

Dotychczasowe leczenie nie przyniosło żadnej poprawy! Anastazja potrzebuje pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nadal trwa walka o zdrowie Anastazji – pomożesz?
Kochani! Przez ostatni rok wiele się u nas zmieniło... Anastazja oprócz dotychczasowych leków przyjmuje dożylnie lek immunologiczny – co miesiąc musimy jeździć do szpitala na jego podanie. Mamy nadzieję, że zgodnie z przewidywaniami lekarzy będzie możliwe stopniowe zmniejszanie dawki wcześniejszych leków...
Anastazja pozostaje pod opieką wielu specjalistów – reumatologa, kardiologa, okulisty, ortopedy, neurologa, pediatry oraz zespołu fizjoterapeutów i rehabilitantów. Wspólnie z nimi oraz dzięki Waszemu wsparciu walczymy o poprawę jej zdrowia. Rehabilitacja i zajęcia na basenie przynoszą efekty – Anastazja robi drobne, ale bardzo istotne postępy.
Córka coraz lepiej radzi sobie z ćwiczeniami, które wcześniej były dla niej niemal niemożliwe. Choć wciąż zmaga się z trudnościami w chodzeniu, z przerwami udaje jej się pokonywać coraz większe odległości na naszych wspólnych rodzinnych wycieczkach.

Z radością możemy powiedzieć, że lekarze zauważyli delikatną poprawę – skóra Anastazji nie jest już tak twarda jak na początku choroby. To mały krok, ale daje nam ogromną nadzieję, że idziemy w dobrym kierunku.
Od października Anastazja zaczęła uczęszczać na zajęcia dodatkowe: naukę pływania, śpiew, angielski i plastykę. To dla niej chwile, w których może zapomnieć o chorobie i cieszyć się dzieciństwem, tak jak inne dzieci. Jej uśmiech i radość z tych małych sukcesów dodają mi sił każdego dnia.
Mamy nadzieję, że dzięki ciężkiej pracy, leczeniu oraz Waszej nieocenionej pomocy, Anastazja wygra tę trudną walkę.
Prosimy Was o dalsze wsparcie – każde dobre słowo, każda wpłata i każde udostępnienie mają dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy, że jesteście z nami. Wierzymy, że z Waszym wsparciem zdrowie Anastazji jest na wyciągnięcie ręki.
Z wdzięcznością,
Mama Anastazji
Opis zbiórki
Lekarze nadal nie wiedzą, jaki obrać kierunek leczenia mojej córki. Konsultacje i badania nie mają końca, a czas leci nieubłaganie. Niestety jednego jestem prawie pewna – koszt walki o zdrowie Anastazji będzie wysoki!
Boję się, że przyjdzie taki dzień, gdy będę musiała przyznać sama przed sobą, że nie stać mnie na leczenie własnego dziecka. Co wtedy miałabym powiedzieć córeczce? Jak jej wytłumaczyć, że nie potrafię jej pomóc?
Zaczęło się niewinnie. W styczniu 2023 r. podczas kąpieli zauważyłam u córki stwardnienie skóry obu kończyn dolnych, wgłębienia na skórze, popękane krwinki. Skonsultowałam to z pediatrą, który zalecił rehabilitację.

Wtedy okazało się, że Anastazja ma ograniczone ruchy w stawach, nie umie wyprostować rąk, dotknąć całymi dłońmi ściany, zrobić przysiadu, usiąść pupą na nogach, wstać do góry z wykroku, a nawet po siedzeniu na krześle potrzebowała kilku minut, żeby wstać i zrobić kilka kroków. Byłam w szoku!
Znalezienie odpowiedzi na to, co dzieje się z moją córeczką nie było łatwe. Utknęłyśmy w istnym labiryncie, z którego jeden korytarz prowadził do drugiego, ale nigdzie nie było wyjścia! Pobyty w wielu szpitalach rozsianych po całej Polsce, konsultacje z reumatologiem, chirurgiem-ortopedą, dermatologiem, biopsja, tomograf, rezonans, kroplówki, leki – wszystko to moja mała dziewczynka musiała po kolei znieść!
Nie mogłam uwierzyć, że nikt nie potrafił postawić jednoznacznej diagnozy i pomóc mojemu dziecku. Nie wiedziałam, co robić, a poczucie bezsilności utrudniało każdy kolejny dzień.

Chwila ulgi nastąpiła, gdy dokonano diagnozy. Badania potwierdziły, że Anastazja ma rzadką chorobę twardzinę oraz rozlane (eozynofilowe) zapalenie powięzi. Jednak w następnej minucie znowu poczułam paniczny lęk!
Dotychczasowe leczenie nie przyniosło żadnej poprawy, a lekarze nie wiedzą jeszcze co robić! Na razie zmieniono Anastazji leki… Musimy czekać na kolejne badania oraz na konsylium, które wyznaczy kierunek leczenia.
Choroba własnego dziecka jest straszna, jednak równie okropna jest świadomość, że nie wiadomo, jak mu pomóc! Mam w głowie mnóstwo pytań, na które jeszcze nikt nie zdoła odpowiedzieć… Muszę się jednak przygotować, aby w tym decydującym momencie, móc zapłacić za zdrowie mojej małej córeczki. Proszę o wsparcie…
Marlena
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- 5 zł
- Kasia1 zł
Będzie dobrze
- Wpłata anonimowaX zł