
Guz mózgu chce zabrać mi tatę! Ratunku!
Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza mózgu
Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza mózgu
Aktualizacje
Dokonaliście niemożliwego! Dziękujemy za Waszą pomoc!
Dziękujemy za ogromne wsparcie i nadzieję, które otrzymaliśmy. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem Waszej pomocy, którą otrzymaliśmy, gdy znaleźliśmy się w jednym z najtrudniejszych momentów życia.
Wasze wsparcie pozwoli nam skorzystać z pomocy najlepszych specjalistów, którzy dają nadzieję na ratunek.Niech dobro, które nam podarowaliście, wróci do Was ze zdwojoną mocą!
Opis zbiórki
Nie spodziewaliśmy się, że diagnoza okaże się tak niebezpieczna. Liczy się każdy dzień, a na szali jest życie!
Choroba po raz pierwszy dała o sobie znać w sierpniu ubiegłego roku. To wydaje się bardzo niedawno, ale dla nas to jakby inna rzeczywistość. Wtedy tata powiedział nam o zaburzeniach widzenia, a po przewiezieniu na SOR nie był w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania. To początek miesięcy poszukiwań prawidłowej diagnozy, nadziei na wykluczenie największego zagrożenia.
W grudniu dowiedzieliśmy się, że to glejak, a dokładniej gwiaździak rozlany II. Wtedy rozpoczęły się poszukiwania specjalistów, którzy leczyli podobne przypadki. Niestety, w kilku ośrodkach usłyszeliśmy, że operacja to zbyt duże ryzyko. Zlecono powtórzenie badań za kilka miesięcy. Czekanie było naszym największym błędem! Przez kilka miesięcy guz urósł powodując jeszcze większe zagrożenie oraz ogromne wyzwanie dla lekarzy.
Kiedy udało się znaleźć lekarza dającego ogromne nadzieje na ratowanie życia i zdrowia Taty, spadła na nas kolejna bardzo zła wiadomość. Oddział, na którym pracuje lekarz oferujący pomoc został zamknięty z powodu COVID-19.
Z przerażeniem szukałyśmy ratunku, aż po kolejnych odmowach znaleźliśmy lekarza, który daje nadzieję na usunięcie około 90% guza. Ryzyko jest niewielkie - tata może cierpieć na częściowe ubytki w widzeniu, ale nie oznacza to dla niego utraty wzroku. Ale będzie żył! Bez strachu o tykającą bombę, o mijający czas… Niestety, operacja nie jest refundowana, a my nie mamy środków na jej opłacenie! Potrzebujemy pomocy - każdy najmniejszy gest to dla nas iskierka nadziei na wspólną przyszłość naszej Rodziny.
Tej walki nie możemy przegrać. Dzięki Wam możemy pokonać potworną chorobę i uratować życie. W tym momencie każdy może stać się na swój sposób bohaterem.
Choroba zdaje się bezlitośnie odliczać czas. Dzięki Wam możemy wygrać ten wyścig. Wierzymy, że to wydarzenie będzie dla nas bolesną lekcją, a tragiczną rzeczywistością.
Wpłaty
- Martyna Olszak10 zł
Powodzenia!!
- Wpłata anonimowa50 zł
Andrzej, niech Moc Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, ofiaruje Ci Łaskę uzdrowienia. Amen.
- Wpłata anonimowa20 zł
- Larysa10 zł
Dużo zdrowia!
- Wpłata anonimowa100 zł