Andrzej Bargłowicz - zdjęcie główne

Musi pokonać nowotwór i skutki zawału... W tej misji potrzebuje pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Andrzej Bargłowicz, 73 lata
Jabłonna, mazowieckie
Nowotwór złośliwy pęcherzyka żółciowego
Rozpoczęcie: 25 listopada 2022
Zakończenie: 22 lutego 2023
5625 zł
Wsparły 103 osoby

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Andrzej Bargłowicz, 73 lata
Jabłonna, mazowieckie
Nowotwór złośliwy pęcherzyka żółciowego
Rozpoczęcie: 25 listopada 2022
Zakończenie: 22 lutego 2023

Aktualizacje

  • Dziadek po raz kolejny trafił do szpitala❗️Błagam, pomóż...

    Gdyby jego zmartwień, cierpień i pobytów w szpitalu było mało... 

    Dziadek znów był w szpitalu, chwilę przed świętami rozgrywała się nasza kolejna tragedia...

    Okazało się, że ma żółtaczkę i zapalenie dróg żółciowych. W jego stanie i chorobie każda nawet najmniejsza infekcja, czy pogorszenie samopoczucia to kolosalne zagrożenie. 

    Lekarze natychmiast wymienili dziadkowi protezę w drogach żółciowych na metalową. I czekamy na dalsze wieści... OBY DOBRE!

    Andrzej Bargłowicz

    NIESTETY! 

    Krioablacja, na którą tak bardzo czekaliśmy, została przełożona. Nowy termin to 20.12.2022 r. 

    W naszej sytuacji kilka dni to wieczność... 

    Błagamy, bądźcie z nami, pomóżcie nas, wesprzyjcie dziadka! On chce żyć, walczyć, a sami sobie nie poradzimy... 

    Najbliżsi 

Opis zbiórki

W dniu 7 września 2022 dziadek trafił do szpitala z ostrym bólem brzucha. W dniu 12 września po wykonaniu tomografii okazało się, że to nieoperacyjny rak woreczka żółciowego z naciekiem do wątroby oraz przetoką dwunastnicy. W 5 dni nasz świat zmienił się nie do poznania. 

Nasz świat się zawalił…

W ciągu kolejnych 3 tygodni, dzięki przychylności wielu osób i naszej ogromnej determinacji w pokonywaniu przeszkód, z którymi przyszło nam się mierzyć w realiach polskiej służby zdrowia, udało nam się wykonać pełną diagnostykę, niezbędną do rozpoczęcia leczenia.

Niestety wyniki badań histopatologicznych i markerów nowotworowych, potwierdziły, że proces nowotworowy jest bardzo zaawansowany z przerzutami do otrzewnej. Taki stan zaawansowania choroby wyklucza, radykalne leczenie operacyjne.

14 października 2022 dziadek rozpoczął chemioterapię paliatywną, która bardzo go osłabiła, ale dała szanse na zahamowanie wzrostu komórek nowotworowych.

Andrzej Bargłowicz

W dniu 21 października 2022 dziadek przyjął 2 chemię, po której nasiliły się dolegliwości w klatce piersiowej oraz wystąpiła hiperglikemia (pomimo że dziadek jest pod stałą kontrolą diabetologa i od lat jest leczony na cukrzycę typ II).

Z glukozą powyżej 500 trafiliśmy na SOR, aby obniżyć parametry cukru i w trakcie pobytu na oddziale ratunkowym, dziadek dostał zawału serca... Wykonano 2 angioplastyki, wstawione zostały 4 stenty ratujące życie.

Niestety zawał na tyle uszkodził serce, że obecnie jego wydolność to tylko 25%, co jest przeciwskazaniem do dalszego systemowego leczenia onkologicznego, ponieważ poniżej 35% wyrzutowości serca nie można podawać chemioterapii paliatywnej.

Po wstępnej konsultacji pojawiła się szansa leczenia zabiegami krioablacji (zamrażania zmian nowotworowych) i ewentualnego zastosowania nowoczesnych leków, które we własnym zakresie i na własny koszt trzeba sprowadzać z zagranicy.

Po wykonaniu angioplastyki oraz konsultacji kardiologicznej otrzymałyśmy dobre informacje, iż w badaniu Echo wyrzutowość serca poprawiła się do poziomu 37% EF. Dziadek walczy i nie poddaje się. Poprawa daje szanse na powrót do leczenia onkologicznego!

W dalszym ciągu koszty leczenia i rekonwalescencji są ogromne i znacznie przekraczają nasze możliwości, dlatego postanowiłyśmy zwrócić się do wszystkich, którzy chcą i mogą nam pomóc...

Andrzej Bargłowicz

Od ponad 50 lat dziadek jest związany z wojskiem, najpierw jako żołnierz zawodowy, a po przejściu na emeryturę, jako cywilny pracownik wojska, któremu bezgranicznie się poświęcił.

Każdego dnia z ogromnym zaangażowaniem pełnił misję dla obronności i bezpieczeństwa naszego kraju.

Dziś ma inną misję… To misja pokonać raka i wyzdrowieć, ale sam bez wsparcia i pomocy nie da rady! Dlatego zwracamy się z do Was wszystkich, którzy mogą nas wesprzeć w zebraniu środków/ Pomóżcie nam ratować życie naszego ukochanego Dziadka.

Wszystkim bardzo dziękujemy, za wszelką okazaną pomoc.

Wnuczki

Joanna i Magdalena

Wybierz zakładkę
Sortuj według