
Andrzej jest dekarzem – cudem przeżył upadek z dachu 4-piętrowego budynku! Potrzebna pomoc!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Andrzej robi postępy i nie ma zamiaru się poddać! Koniecznie przeczytaj nowe informacje!
Kochani,
jesteśmy po wizycie kontrolnej w szpitalu, w którym Andrzej przebywał po wypadku. Lekarz nie krył zdumienia – po tak rozległych obrażeniach i licznych operacjach fakt, że dziś Andrzej jest w stanie samodzielnie przejść kilka kroków, bez kuli, to naprawdę ogromny postęp.
Zakres urazów niestety był bardzo poważny. Andrzej doznał obustronnej odmy opłucnowej oraz pęknięcia śledziony, która musiała zostać usunięta. Przeszedł trzy operacje dzień po dniu, ponieważ krwawienie nie ustępowało. Doszło również do wieloodłamowego złamania lewej kości ramiennej z przemieszczeniem, złamań kości nadgarstka lewej ręki, złamania kości krzyżowej przechodzącego przez prawą masę boczną oraz przez lewy staw krzyżowo-biodrowy.

Ale to nie koniec... Wystąpiło także zwichnięcie prawej kości udowej w stawie biodrowym. Do tego wiele złamanych żeber, liczne złamania odcinka lędźwiowego kręgosłupa, pęknięcia kręgów oraz szereg innych poważnych obrażeń. Po wizycie kontrolnej Andrzej odczuwał ból w całym ciele. Tak duży wysiłek, jakim była sama wyprawa do szpitala, okazał się bardzo wyczerpujący. Bez leków przeciwbólowych nie byłby w stanie sobie z nim poradzić.
Mimo to widzimy realny postęp. Cieszymy się, że Andrzej wstępnie zakwalifikował się na rehabilitację w maju. Do tego czasu będziemy kontynuować ćwiczenia w domu, aby nie zaprzepaścić tego, co już udało się osiągnąć. Największym wyzwaniem pozostaje lewa ręka. Andrzej nie jest w stanie samodzielnie unieść jej wyżej niż około 10 cm. Lewe udo natomiast wciąż jest bardzo osłabione.
Wiemy jednak, że to proces, który wymaga czasu, cierpliwości i systematycznej pracy. Wierzymy, że z odpowiednim wsparciem wszystko jest możliwe. Z całego serca dziękujemy za dotychczasową pomoc. Każda złotówka i każde dobre słowo przybliżają Andrzeja do odzyskania pełnej samodzielności i powrotu do szczęśliwego, normalnego życia
Agnieszka, siostra Andrzeja wraz z rodziną
Opis zbiórki
W jednej chwili życie mojego brata całkowicie się zmieniło... Andrzej jest dekarzem i pracuje na wysokościach. 17 grudnia 2025 roku spadł z dachu 4-piętrowego budynku. Cudem przeżył, ale w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Doznał poważnych obrażeń, które wymagały pilnej hospitalizacji i leczenia specjalistycznego. Przez pierwszych kilka dni lekarze przygotowywali nas na najgorsze. Na to, że Andrzej może w ogóle z tego nie wyjść... Jednak brat jest silny i dał radę!
Andrzej wygrał walkę o życie, ale to dopiero początek. Przed nim długa i trudna droga do odzyskania sprawności. Leczenie się nie kończy, wręcz przeciwnie. Brat został wypisany do domu i obecnie jest osobą leżącą – potrzebuje całodobowej opieki.

Chcemy jak najszybciej rozpocząć intensywną rehabilitację, a oprócz tego konieczne są kosztowne leki, specjalistyczna opieka i konsultacje, które dadzą Andrzejowi szansę na powrót do możliwie normalnego funkcjonowania w przyszłości. Niestety, koszty związane z leczeniem i rehabilitacją znacznie przekraczają możliwości finansowe naszej rodziny. Dlatego z całego serca proszę o pomoc!
Każda zebrana złotówka przybliży Andrzeja do odzyskania zdrowia, samodzielności i godnego życia w przyszłości. Brat w lutym kończy dopiero 42 lata, nie możemy dopuścić, aby w tym wieku stracił samodzielność. Wierzę, że z odpowiednią opieką i rehabilitacją postawimy go na nogi – potrzebujemy tylko ludzi, którzy nam pomogą. Bez tego nie mamy szans!
Agnieszka, siostra Andrzeja wraz z rodziną
- Ania100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Marysia100 zł
- Wpłata anonimowa150 zł