Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Andrzej Marzęcki - zdjęcie główne

Kazano nam pożegnać się z tatą… On jednak chce żyć! Pomóżcie!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Andrzej Marzęcki, 50 lat
Ręczno, łódzkie
Stan po wypadku komunikacyjnym - uraz wielonarządowy
Rozpoczęcie: 20 sierpnia 2024
Zakończenie: 26 maja 2026
80 624 zł(42,1%)
Brakuje 110 866 zł
WesprzyjWsparło 578 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0630897
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0630897 Andrzej

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Andrzejowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Andrzej Marzęcki, 50 lat
Ręczno, łódzkie
Stan po wypadku komunikacyjnym - uraz wielonarządowy
Rozpoczęcie: 20 sierpnia 2024
Zakończenie: 26 maja 2026

Aktualizacje

  • Co teraz? Minęły prawie dwa lata od dnia, który na zawsze zmienił nasze życie...

    Po długim czasie leczenia i licznych pobytach w różnych placówkach – zarówno prywatnych, jak i państwowych – nadszedł moment, na który tak bardzo czekaliśmy. Tata wrócił do domu. Chcemy podzielić się z Wami tym, jak dziś wygląda jego walka.

    Tata się nie poddaje. Każdego dnia mierzy się z własnymi ograniczeniami i choć bywają chwile bardzo trudne, widzimy, jak ogromną ma w sobie siłę. To właśnie ona prowadzi go dalej.

    Andrzej Marzęcki

    Tata nadal wymaga całodobowej opieki i stałej pielęgnacji. Równolegle prowadzona jest bardzo intensywna rehabilitacja – nawet 4–5 razy w tygodniu. Dom został dostosowany specjalnie do jego potrzeb i wciąż go ulepszamy, aby zapewnić tacie jak najlepsze warunki do powrotu do sprawności. To wspólna praca całej naszej rodziny, która angażuje wszystkie siły, czas i środki.

    Widzimy postępy i to daje nam ogromną nadzieję. Każdy, nawet najmniejszy krok naprzód jest dla nas wielkim zwycięstwem. Walczymy m.in. z silną spastycznością czterech kończyn, a niezbędna jest także stała praca z neurologopedą.

    Andrzej Marzęcki

    Niestety, tata wciąż pozostaje „uwięziony we własnym ciele” – nie może mówić, choć tak bardzo by chciał. Mimo to komunikuje się z nami na swój sposób. Widzimy emocje na jego twarzy – radość, smutek, wzruszenie. Te momenty są dla nas bezcenne i przypominają, że on tam jest… i walczy razem z nami.

    Przed nami nadal długa i kosztowna droga. Ale nie poddamy się. Tata dał nam w życiu wszystko, co najważniejsze. Teraz to my zrobimy wszystko, aby pomóc mu wrócić do nas.

    Andrzej Marzęcki

    Zawsze miał w sobie ducha wojownika – i widzimy, że on wciąż tam jest. Każdego dnia pokazuje nam, co znaczy prawdziwa siła i walka.

    Dzięki Waszemu wsparciu możemy zapewniać mu niezbędny sprzęt, rehabilitację i opiekę. To wszystko realnie przybliża go do powrotu do normalności. Dziękujemy, że jesteście z nami.

    Synowie

Opis zbiórki

4 lipca zdarzyła się tragedia – w wyniku wypadku samochodowego nasz tata doznał ciężkich obrażeń ciała i głowy! Stan był krytyczny, więc od razu z miejsca wypadku przetransportowano go na SOR, a później trafił na oddział intensywnej terapii!

Kiedy wydawało się, że sytuacja się stabilizuje, doszło do ostrej niewydolności oddechowej! Lekarze nie dawali tacie szans na przeżycie i kazali nam się z nim pożegnać… Nie mogliśmy w to uwierzyć!

Andrzej Marzęcki

Tata miał jednak ogromną wolę życia i przetrwał kryzys! Przez kilka tygodni leżał podtrzymywany przy pomocy leków, a my codziennie dojeżdżaliśmy do niego, by wesprzeć go chociaż swoją obecnością przy szpitalnym łóżku. Mamy z tatą wyjątkową więź – już od dzieciństwa to on wspierał wszystkie nasze plany i marzenia. Był dla nas, małych chłopców, wzorem do naśladowania!

Niestety, tata po wyprowadzeniu ze śpiączki farmakologicznej nie odzyskał na razie świadomości i nie ma z nim kontaktu, co świadczy o uszkodzeniu mózgu. Mimo to wierzymy, że tata kiedyś do nas wróci, a my jako synowie musimy mu w tym pomóc! 

Andrzej Marzęcki

Na szczęście tata oddycha już bez pomocy respiratora, jednak walka o powrót do dawnego zdrowia i sprawności może potrwać wiele miesięcy. Dotychczas staraliśmy się zapewnić mu rehabilitację z własnych środków, jednak teraz, gdy zadanie lekarzy na OIOMie już się kończy, musimy przenieść go do wyspecjalizowanego ośrodka.

To będzie długa i trudna rehabilitacja, która jest niestety bardzo kosztowna. Dlatego zwracamy się o pomoc i wsparcie w walce o przyszłość Andrzeja! Zrobimy wszystko, aby tata do nas wrócił!

Synowie z rodziną

Wybierz zakładkę
Sortuj według