
Kazano nam pożegnać się z tatą… On jednak chce żyć! Pomóżcie!
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Co teraz? Minęły prawie dwa lata od dnia, który na zawsze zmienił nasze życie...
Po długim czasie leczenia i licznych pobytach w różnych placówkach – zarówno prywatnych, jak i państwowych – nadszedł moment, na który tak bardzo czekaliśmy. Tata wrócił do domu. Chcemy podzielić się z Wami tym, jak dziś wygląda jego walka.
Tata się nie poddaje. Każdego dnia mierzy się z własnymi ograniczeniami i choć bywają chwile bardzo trudne, widzimy, jak ogromną ma w sobie siłę. To właśnie ona prowadzi go dalej.

Tata nadal wymaga całodobowej opieki i stałej pielęgnacji. Równolegle prowadzona jest bardzo intensywna rehabilitacja – nawet 4–5 razy w tygodniu. Dom został dostosowany specjalnie do jego potrzeb i wciąż go ulepszamy, aby zapewnić tacie jak najlepsze warunki do powrotu do sprawności. To wspólna praca całej naszej rodziny, która angażuje wszystkie siły, czas i środki.
Widzimy postępy i to daje nam ogromną nadzieję. Każdy, nawet najmniejszy krok naprzód jest dla nas wielkim zwycięstwem. Walczymy m.in. z silną spastycznością czterech kończyn, a niezbędna jest także stała praca z neurologopedą.

Niestety, tata wciąż pozostaje „uwięziony we własnym ciele” – nie może mówić, choć tak bardzo by chciał. Mimo to komunikuje się z nami na swój sposób. Widzimy emocje na jego twarzy – radość, smutek, wzruszenie. Te momenty są dla nas bezcenne i przypominają, że on tam jest… i walczy razem z nami.
Przed nami nadal długa i kosztowna droga. Ale nie poddamy się. Tata dał nam w życiu wszystko, co najważniejsze. Teraz to my zrobimy wszystko, aby pomóc mu wrócić do nas.

Zawsze miał w sobie ducha wojownika – i widzimy, że on wciąż tam jest. Każdego dnia pokazuje nam, co znaczy prawdziwa siła i walka.
Dzięki Waszemu wsparciu możemy zapewniać mu niezbędny sprzęt, rehabilitację i opiekę. To wszystko realnie przybliża go do powrotu do normalności. Dziękujemy, że jesteście z nami.
Synowie
Opis zbiórki
4 lipca zdarzyła się tragedia – w wyniku wypadku samochodowego nasz tata doznał ciężkich obrażeń ciała i głowy! Stan był krytyczny, więc od razu z miejsca wypadku przetransportowano go na SOR, a później trafił na oddział intensywnej terapii!
Kiedy wydawało się, że sytuacja się stabilizuje, doszło do ostrej niewydolności oddechowej! Lekarze nie dawali tacie szans na przeżycie i kazali nam się z nim pożegnać… Nie mogliśmy w to uwierzyć!

Tata miał jednak ogromną wolę życia i przetrwał kryzys! Przez kilka tygodni leżał podtrzymywany przy pomocy leków, a my codziennie dojeżdżaliśmy do niego, by wesprzeć go chociaż swoją obecnością przy szpitalnym łóżku. Mamy z tatą wyjątkową więź – już od dzieciństwa to on wspierał wszystkie nasze plany i marzenia. Był dla nas, małych chłopców, wzorem do naśladowania!
Niestety, tata po wyprowadzeniu ze śpiączki farmakologicznej nie odzyskał na razie świadomości i nie ma z nim kontaktu, co świadczy o uszkodzeniu mózgu. Mimo to wierzymy, że tata kiedyś do nas wróci, a my jako synowie musimy mu w tym pomóc!

Na szczęście tata oddycha już bez pomocy respiratora, jednak walka o powrót do dawnego zdrowia i sprawności może potrwać wiele miesięcy. Dotychczas staraliśmy się zapewnić mu rehabilitację z własnych środków, jednak teraz, gdy zadanie lekarzy na OIOMie już się kończy, musimy przenieść go do wyspecjalizowanego ośrodka.
To będzie długa i trudna rehabilitacja, która jest niestety bardzo kosztowna. Dlatego zwracamy się o pomoc i wsparcie w walce o przyszłość Andrzeja! Zrobimy wszystko, aby tata do nas wrócił!
Synowie z rodziną
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł