
Glejak odbiera życie tacie trójki dzieci! Pomoc potrzebna natychmiast!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badania i konsultacje, dojazdy, pobyt, sprzęt
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badania i konsultacje, dojazdy, pobyt, sprzęt
Aktualizacje
Z ostatniej chwili❗️Błagamy Was o pomoc!
Andrzej obecnie jest po drugiej operacji usunięcia wznowy. Przed operacją tracił wzrok, nasilały się ataki padaczkowe oraz szum w głowie.
Neurochirurdzy z Gdańska nie zakwalifikowali Andrzeja do operacji, gdyż oprócz wznowy podejrzewali obecność kolejnych ognisk w mózgu. Andrzej był też w złym stanie z uwagi na przyjmowaną zbyt dużą dawkę sterydów. Udało się nam wyprosić na oddziale neurologii w Gdańsku jego przyjęcie w celu ustawienia leków.
Obecnie Andrzej nie przyjmuje już sterydów i obecnie opuchlizna ustąpiła. Operacji podjął się neurochirurg w szpitalu w Sandomierzu. Po operacji objawy ustąpiły, aczkolwiek napady padaczkowe zdarzają się nadal i będą się nasilać, gdyż z uwagi na stopień agresywności nowowtworu, guz szybko odrasta.
Andrzej zdecydował się na leczenie w Niemczech – jest już po pierwszej diagnostyce, która została opłacona z uzbieranych środków – jednak pieniądze nie starczą nawet na rozpoczęcie leczenia.

To jest ostatnia deska ratunku, gdyż medycyna konwencjonalna stosowana w Polsce nie ma już nic więcej do zaoferowania poza kolejną operacją.
Andrzej ma bardzo silny organizm wzmacniany dietą i suplementacją. W kwietniu trafił do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc. Wymagał podawania tlenu. Organizm bardzo szybko zareagował na podane leki i w 10 dni Andrzej został wypisany ze szpitala zdrowy, co bardzo zaskoczyło lekarzy.
Opis zbiórki
Walka ze śmiertelnym guzem zabrała mi rzeczywistość, jaką znałem, ale nie poddam się - zrobię wszystko, co w mojej mocy, by żyć. Balansuję na krawędzi, ale dzięki tobie mogę dostać szansę i zacząć na nowo.
Trudno opisać tę historię w pigułce. Życie toczyło się własnym rytmem. Miałem rodzinę, dom, firmę i mnóstwo planów “na później”. Świat, który znałem gwałtownie się zawalił 29 sierpnia ubiegłego roku. Jeszcze rano nic nie zapowiadało, że ten dzień zupełnie zmieni moje życie. Codzienne czynności przerwał atak drgawek powodując niedowład. Nie rozumiałem, co się dzieje z moim ciałem, a nim się obejrzałem trafiłem na oddział neurologii, gdzie badania wykazały obecność guza okolicy czołowo-ciemieniowej lewej. Minął zaledwie miesiąc, pojawił się kolejny atak, a lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji. Badanie histopatologiczne wykazało najbardziej złośliwego glejaka wielopostaciowego IV stopnia.
W jednej chwili ze zdrowego aktywnego mężczyzny stałem się pacjentem onkologicznym. Człowiekiem walczącym o życie.
Przyjęcie takiej rzeczywistości jest niezwykle trudne. Nagle plany i ambicje znikają, a jedynym priorytetem jest szukanie ratunku.
Mój świat legł w gruzach, w jednym momencie widmo nieuchronnej śmierci powaliło mnie na kolana. Schowałem się w domu i nie miałem siły wyjść na zewnątrz. To dzięki wsparciu najbliższych podjąłem walkę z tym potworem. Uwierzyłem, że jeszcze nie wszystko stracone, a może będzie lepiej. Chcę żyć i wrócić do pracy, bo mam dla kogo.

Przeszedłem już radioterapię i chemioterapię. Stosuję dietę dr Budwig, która przyczynia się do satysfakcjonujących wyników leczenia. Na tym nie poprzestałem, razem z najbliższymi, życzliwymi mi ludźmi szukałem miejsca, w którym mogę stanąć do walki o życie. Nadzieję dostałem w Szpitalu Klinicznym w Lublinie, gdzie do leczenia glejaków mózgu wykorzystywana jest nowoczesna metoda – terapia nanotermiczna. To dla mnie szansa zahamowanie wzrostu guza! W moim sercu znów zagościła nadzieja! Niestety, koszty nierefundowanego leczenia przekraczają możliwości moje i mojej rodziny. Muszę prosić o pomoc.
Twoje wsparcie to moja szansa na to, że dla dzieci nie pozostanę tylko wspomnieniem. Tak bardzo chcę być przy nich, patrzeć jak rosną. Nie chcę być tylko smutną historią. Mam jeszcze wiele do zrobienia na tym świecie, a Twoje wsparcie to mój ratunek przed śmiertelnym wyrokiem.
Liczy się każdy dzień, terapia powinna rozpocząć się natychmiast. Pomóż, zanim stracę ostatnią szansę na życie.
Andrzej
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- AgnieszkaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Ola5 zł
- Wpłata anonimowa100 zł