Andrzej Wilk - zdjęcie główne

Nowotwór dał przerzuty do kości i węzłów chłonnych... Trwa walka o życie – RATUJ❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, opłacenie rachunków, leczenie wspomagające, dieta

Organizator zbiórki:
Andrzej Wilk, 62 lata
Świdnik, lubelskie
Nowotwór złośliwy pęcherza moczowego
Rozpoczęcie: 26 listopada 2024
Zakończenie: 18 lipca 2025
36 787 zł
Wsparły 533 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, opłacenie rachunków, leczenie wspomagające, dieta

Organizator zbiórki:
Andrzej Wilk, 62 lata
Świdnik, lubelskie
Nowotwór złośliwy pęcherza moczowego
Rozpoczęcie: 26 listopada 2024
Zakończenie: 18 lipca 2025

Opis zbiórki

Nigdy nie zapomnę tego jednego dnia w 2022 roku. To miał być zwykły poranek, jak każdy inny. Nie wiedziałem wtedy, że to jedna z ostatnich spokojnych chwil. Nie wiedziałem, że w moim ciele rozrasta się w ciszy zabójczy nowotwór, a ja już niedługo będę toczył z nim walkę o życie...

Gdy tego ranka zauważyłem krew w moczu – od razu zgłosiłem się do lekarza. Natychmiast otrzymałem skierowanie na urologię. Seria badań przyniosła druzgocącą diagnozę – złośliwy nowotwór pęcherza. Guz narastający na ściankach pęcherza okazał się początkiem nierównej walki.

Nie było czasu do stracenia, konieczny był zabieg nefrostomii. To chirurgicznie wytworzone połączenie światła nerki z powierzchnią skóry – obecnie założony worek zastępuje mój pęcherz moczowy. Musi być wymieniany co cztery dni. W tej trudnej codzienności pomaga mi żona, bo sam już nie jestem w stanie tego zrobić... Od czerwca 2022 roku jestem pod opieką onkologiczną. Chemioterapia stała się nieodłączną częścią mojego życia. Co tydzień jeżdżę do szpitala na kolejne wlewy – jedynie w przypadku nieprawidłowych wyników badań krwi wstrzymywane jest podanie. Chemia wyniszcza nowotwór, ale także mnie samego…

Tak długotrwałe i agresywne leczenie onkologiczne odebrało mi dawną siłę, dziś ciężko mi nawet chodzić… Potrzebuje pomocy przy podstawowych czynnościach – myciu, ubieraniu się, jedzeniu. Niestety, pomimo dotychczasowej terapii, nowotwór dał przerzuty do kości oraz węzłów chłonnych...  Nieubłaganie muszę się mierzyć z coraz częstszymi i silniejszymi napadami bólu. W najgorszych momentach nie jestem w stanie poruszyć choćby palcem… Jedyną ulgą okazują się silne leki przeciwbólowe.

Wizyty u specjalistów, zakup leków i worków oraz dojazdy do szpitala… Koszty związane z walką z nowotworem są bardzo wysokie, a mi coraz ciężej jest je udźwignąć samodzielnie. 

Proszę Was o pomoc w walce z tak zabójczym przeciwnikiem, jakim jest nowotwór. Każdy gest dobrego serca jest dla mnie nadzieją na życie. Wiem, że mam szansę spędzić jeszcze wiele pięknych lat z moją ukochaną żoną – to jeszcze nie czas, by odchodzić. To jeszcze nie czas, by się żegnać. 

Z wdzięcznością,
Andrzej

Wpłaty

Sortuj według
  • Katarzyna
    Katarzyna
    Udostępnij
    20 zł

    życzę zdrowia

  • Magda
    Magda
    Udostępnij
    20 zł
  • Jarek
    Jarek
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    ZDROWIA !!!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł