
Nowotwór dał przerzuty do kości i węzłów chłonnych... Trwa walka o życie – RATUJ❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, opłacenie rachunków, leczenie wspomagające, dieta
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, opłacenie rachunków, leczenie wspomagające, dieta
Opis zbiórki
Nigdy nie zapomnę tego jednego dnia w 2022 roku. To miał być zwykły poranek, jak każdy inny. Nie wiedziałem wtedy, że to jedna z ostatnich spokojnych chwil. Nie wiedziałem, że w moim ciele rozrasta się w ciszy zabójczy nowotwór, a ja już niedługo będę toczył z nim walkę o życie...
Gdy tego ranka zauważyłem krew w moczu – od razu zgłosiłem się do lekarza. Natychmiast otrzymałem skierowanie na urologię. Seria badań przyniosła druzgocącą diagnozę – złośliwy nowotwór pęcherza. Guz narastający na ściankach pęcherza okazał się początkiem nierównej walki.
Nie było czasu do stracenia, konieczny był zabieg nefrostomii. To chirurgicznie wytworzone połączenie światła nerki z powierzchnią skóry – obecnie założony worek zastępuje mój pęcherz moczowy. Musi być wymieniany co cztery dni. W tej trudnej codzienności pomaga mi żona, bo sam już nie jestem w stanie tego zrobić... Od czerwca 2022 roku jestem pod opieką onkologiczną. Chemioterapia stała się nieodłączną częścią mojego życia. Co tydzień jeżdżę do szpitala na kolejne wlewy – jedynie w przypadku nieprawidłowych wyników badań krwi wstrzymywane jest podanie. Chemia wyniszcza nowotwór, ale także mnie samego…
Tak długotrwałe i agresywne leczenie onkologiczne odebrało mi dawną siłę, dziś ciężko mi nawet chodzić… Potrzebuje pomocy przy podstawowych czynnościach – myciu, ubieraniu się, jedzeniu. Niestety, pomimo dotychczasowej terapii, nowotwór dał przerzuty do kości oraz węzłów chłonnych... Nieubłaganie muszę się mierzyć z coraz częstszymi i silniejszymi napadami bólu. W najgorszych momentach nie jestem w stanie poruszyć choćby palcem… Jedyną ulgą okazują się silne leki przeciwbólowe.
Wizyty u specjalistów, zakup leków i worków oraz dojazdy do szpitala… Koszty związane z walką z nowotworem są bardzo wysokie, a mi coraz ciężej jest je udźwignąć samodzielnie.
Proszę Was o pomoc w walce z tak zabójczym przeciwnikiem, jakim jest nowotwór. Każdy gest dobrego serca jest dla mnie nadzieją na życie. Wiem, że mam szansę spędzić jeszcze wiele pięknych lat z moją ukochaną żoną – to jeszcze nie czas, by odchodzić. To jeszcze nie czas, by się żegnać.
Z wdzięcznością,
Andrzej
Wpłaty
- Katarzyna20 zł
życzę zdrowia
- Magda20 zł
- Jarek50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
ZDROWIA !!!
- Wpłata anonimowaX zł