
Każdy głośny dźwięk wywołuje atak padaczki❗️Potrzebna pomoc dla Andrzejka❗️
Cel zbiórki: Rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji życiowej
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji życiowej
Aktualizacje
Andrzejek złamał nogę, w ostatnim czasie łapie też dużo infekcji... Musieliśmy wstrzymać rehabilitację!
W formie leczenia niewiele się zmieniło. Żeby powstrzymywać ataki padaczkowe, Andrzejek przyjmuje trzy różne preparaty. Przynajmniej pod tym względem mogę powiedzieć, że stan syna jest stabilny.
Niestety, ostatnio często choruje na choroby wirusowe. Niedawno na przykład trafił do szpitala z zapaleniem płuc!

Przez swoją przypadłość ma także bardzo kruche i łamliwe kości. A to, niestety, sprzyja złamaniom... Nawet zwyczajne czynności mogą prowadzić do urazów. Tym razem też tak było. Andrzejek złamał nogę, najprawdopodobniej podczas ubierania mu butów!
Z powodu ostatnich infekcji i chorób, a także złamanej nogi, nie było możliwości intensywnej rehabilitacji. Zresztą także finansowo jest to już niemożliwe. Nie stać mnie już na dalsze turnusy, zajęcia, specjalistów, sprzęt...
Robię, co mogę, ale niestety nie wszystko się udaje. Jestem bardzo wdzięczna za pomoc, którą udało mi się uzyskać od Państwa do tej pory. To wystarczyło nam na pół roku specjalistycznych potrzeb synka. To ogromne wsparcie!
Niedługo Andrzejek powinien wrócić na rehabilitację. Mam nadzieję, że teraz będzie można już intensywnie zająć się pracą nad jego sprawnością. Jeśli możecie, proszę – wspierajcie nas dalej. Bez Was nie damy rady!
mama, Halina
Opis zbiórki
Syn jest moim największym skarbem. Wszystko, co robię, robię dla niego. Codziennie szukam rozwiązań, jak łączyć opiekę nad ciężko chorym dzieckiem i jednocześnie wiązać koniec z końcem… Tak bardzo chciałabym zapewnić mu godne, bezpieczne życie bez zmartwień. Środki na odpowiednie leczenie niestety jednak się kończą…
Najstraszniej zrobiło się wtedy, gdy nagle dostał napadów epilepsji. Przerażona patrzyłam, jak moim jedynym dzieckiem wstrząsają drgawki… Nie miałam nawet do kogo zadzwonić, żeby dać upust emocjom!

Z moim Andrzejkiem przyjechałam do Polski w 2022 roku. Wynajęłam dla nas mieszkanko, jakoś sobie radziliśmy. Samej jednak zawsze jest ciężko. Nie mam z kim zostawić dziecka nawet na chwilę, żeby szybko skoczyć do sklepu, gdy sól się skończy... Wszędzie zabieram go ze sobą, co jest wykańczające zarówno dla mnie, jak i dla niego.
Andrzejek potrzebuje stałej opieki w odpowiednich warunkach. Musi przebywać w ciszy, ponieważ po każdym głośniejszym dźwięku natychmiast dostaje napadu padaczki. Musiałam nawet zdjąć zegar ze ściany, bo jego dźwięk prowokował ciało synka do kolejnego napadu...
W ostatnim czasie ze zmęczenia i rozpaczy już opadają mi ręce. Nie wiem, za co się złapać, co mam robić. Bardzo bym chciała iść do pracy i nie być uzależniona od pomocy obcych ludzi. Ale gdy masz pod opieką chore, potrzebujące stałej opieki dziecko, nie ma takiej możliwości…

Andrzejek potrzebuje specjalnego jedzenia, pieluch, rehabilitacji… Żeby oszczędzić choć trochę grosza, sama nauczyłam się, jak z nim ćwiczyć! Dla najlepszych wyników powinien jednak trafić w ręce specjalistów. Gdyby kursy rehabilitacyjne odbywały się regularnie pod okiem znawców, to Andrzejek miałby szansę na sprawność i samodzielność! Każda mama chce przecież dla dziecka jak najlepiej…
Chciałabym sama zapewnić wsparcie i byt mojemu synkowi. Nie daję już jednak rady i jestem zmuszona prosić ludzi o wielkim sercu o pomoc. Błagam, nie odwracajcie od nas wzroku. Wasza pomoc to dla nas nie tylko wsparcie materialne – to nadzieja, że mój syn będzie mógł kiedyś żyć niezależnie i cieszyć się pełnią życia.
mama, Halina
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł