Aneta Balcerzak - zdjęcie główne

Pomóż mi wrócić do dawnego życia!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Aneta Balcerzak, 41 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po porażeniu czterokończynowym z utrzymującym się niedowładem,
Rozpoczęcie: 7 marca 2023
Zakończenie: 18 marca 2026
2038 zł(9,58%)
Brakuje 19 239 zł
WesprzyjWsparło 25 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0262709
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0262709 Aneta
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Anecie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Aneta Balcerzak, 41 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po porażeniu czterokończynowym z utrzymującym się niedowładem,
Rozpoczęcie: 7 marca 2023
Zakończenie: 18 marca 2026

Aktualizacje

  • Możesz spełnić moje marzenie...

    Marzenia się spełniły, ale niestety nie do końca. Mam 39 lat i wspaniałą córeczkę, która ma 6 lat. Mój skarb marzy, abyśmy poszły kiedyś razem na spacer...

    Córeczka zazwyczaj wychodzi na dwór z babcią. Po powrocie do domu zawsze wbiega do mnie do pokoju, spogląda na mnie, a potem szybko na stopy z nadzieją, że paluszki się wyprostowały. Niestety, tak się nie nigdy nie zadziało... 

    Nic się samo nie zmieni. Tylko systematyczna rehabilitacja jest w stanie wszystko odwrócić. 

    Aneta Balcerzak

    Nie miałam w życiu lekko. Jednak najgorsze nadeszło wraz z pojawieniem się problemów zdrowotnych. Starałam się sama sobie radzić. Spędziłam setki godzin u lekarza oraz w szpitalach, gdzie udzielano mi pomocy.

    Mam kochaną córeczkę, dla której muszę być zdrowa i sprawna. Pragnę wychować ją i spełniać jej najskrytsze marzenia. Pragnę być przy moim dziecku cały czas. Wiem, że nie jestem tylko rodzicem, ale także przyjacielem mojej córeczki, która ufa mi bezgranicznie. 

    Aneta Balcerzak

    Dlatego muszę walczyć o swoje zdrowie! Proszę Was, ludzi o dobrych sercach o pomoc! Każda złotówka bardzo się przyda, bo może spełnić marzenia mojej córeczki i moje.

    Tylko z Waszą pomocą będę mogła wstać z łóżka i funkcjonować. Razem z moją córeczką proszę o pomoc! 

    Aneta

Opis zbiórki

Mam na imię Aneta i mam 38 lat. W 2016 roku mój świat wywrócił się do góry nogami. Jak dotąd, myślałam, że nieodwracalnie. Dziś pojawiła się nadzieja dla mnie. Nadzieja na powrót do sprawności i samodzielności. Bardzo nie chciałabym jej zaprzepaścić, dlatego potrzebuję Waszej pomocy. 

W 2016 roku zaszłam w ciążę. Niestety był to okres, w którym przyjmowałam silne leki pomagające mi w leczeniu nerwicy lękowej. Gdy tylko dowiedziałam się o tym, że noszę w sobie maleństwo, skonsultowałam się z psychiatrą. Wspólnie zaplanowaliśmy stopniowe wyłączenie leku, który mógłby prowadzić do nieodwracalnych skutków. 

Początek ciąży znosiłam naprawdę źle. Codziennie męczyły mnie nudności, dużo wymiotowałam, nie mogłam jeść. To doprowadziło do odwodnienia. Byłam bardzo osłabiona, dlatego moi rodzice postanowili wezwać karetkę. Trafiłam do szpitala. Niestety pomimo rozmów i zapewnień o konsultacji z psychiatrą, odstawiono lek z dnia na dzień. Wkrótce zastąpiono go innym, który miał być bezpieczniejszy. 

Niestety, tak szybkie odstawienie leku i zamienienie go na inny, doprowadziło do opłakanych skutków. Zaczęłam tracić czucie i świadomość. Miałam problemy z oddychaniem, dlatego postanowiono wspomagać mnie respiratorem. I tak do końca ciąży, przez kolejne miesiące przebywałam w szpitalu, tracąc świadomość i władzę w ciele. Wkrótce okazało się, że doznałam porażenia czterokończynowego. 

Aneta Balcerzak

Przez kolejne miesiące, nie było ze mną kontaktu. Byłam sparaliżowana. Moja córeczka urodziła się z afazją. Po porodzie przebywałam w domu pod opieką moich rodziców, którzy zatroszczyli się również o moją córkę. Po kilku latach braku świadomości nagle zaczęłam ją odzyskiwać. To był cud. 

Najbliżsi zabrali mnie na konsultacje z dawnym psychiatrą. Okazało się, że leki, które przyjmowałam dotychczas, były powodem mojego stanu. Postanowiliśmy o ich stopniowym wykluczeniu i powrocie do poprzednich. Od tego momentu zauważam naprawdę dużą poprawę. 

Zaczęłam odzyskiwać pamięć, myślę sprawniej, mogę już siadać, ale nie  potrafię jeszcze podnieść się z łóżka. Dla mnie to ogromne kroki milowe. Chciałabym, aby było ich więcej, jednak to będzie możliwe tylko dzięki systematycznej i regularnej rehabilitacji. Niestety, ta refundowana jest za rzadko, a ta prywatna bardzo kosztowna. Dlatego zbiórka i Wasza pomoc są więc dla mnie ostatnią nadzieją na powrót do dawnego życia. Bardzo chciałabym móc samodzielnie opiekować się córeczką. Proszę, pomóżcie mi spełnić to marzenie!

Aneta

Aneta Balcerzak

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową 

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    By Maryja była bardziej znana i miłowana. By jej wezwanie z Fatimy poznał i wypełnił świat!🙏🏻📿

  • Anonimowa Pomagaczka
    Anonimowa Pomagaczka
    Udostępnij
    300 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    1 zł

    Powodzenia!