
Nie jestem gotowa się poddać. Chcę walczyć z NOWOTWOREM dalej – dla córek, męża i rodziców. Proszę o pomoc❗️
Cel zbiórki: Badanie Exacta, leki inhibitory blokujące nowotwór, leczenie, rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Badanie Exacta, leki inhibitory blokujące nowotwór, leczenie, rehabilitacja
Aktualizacje
Ważne informacje od Anety! Przeczytaj i pomóż!
Kochani,
chciałabym Wam przekazać, co udało mi się zrealizować do tej pory dzięki Waszemu wsparciu. Dziękuję, że jesteście ze mną w tej walce!
Wykonałam już badanie genetyczne Exacta. Pozwoliło ono dokładniej poznać mutacje znajdujące się w moim guzie i tym samym dało możliwość dobrania bardziej ukierunkowanego leczenia. Lekarz, który się tego podjął, zalecił terapię lekami z grupy inhibitorów, których zadaniem jest hamowanie powstawania nowych ognisk choroby. Miałam też przyjąć lek ukierunkowany na mutację genetyczną wykrytą w badaniu.
Niestety już w pierwszym miesiącu pojawił się problem z dostępnością jednego z preparatów. Na szczęście, dzięki ogromnemu zaangażowaniu wielu osób, udało mi się go wtedy zdobyć. Jednak zaledwie miesiąc później sytuacja ponownie się skomplikowała. Leku, którego tak potrzebowałam, nie można było zakupić w Polsce. Konieczne było sprowadzenie go aż z Azji, a konkretnie z Laosu. Po wielu staraniach również to się udało!
Obecnie jestem już w drugim miesiącu tej terapii. Niebawem czeka mnie też ważne badanie kontrolne, które pokaże, czy zastosowane leczenie przynosi efekty. Muszę się dowiedzieć, czy choroba reaguje na tę terapię. Od wyników będzie zależało, jakie będą kolejne kroki w mojej walce o zdrowie!
Dziś chciałabym Wam z całego serca podziękować. To dzięki Waszej pomocy mogłam wykonać tak kosztowne badanie, rozpocząć leczenie odpowiednio dobrane do wyniku i zdobyć leki, których w Polsce nie mogłam otrzymać.
Nie wiem jeszcze, co wykażą najbliższe badania, ale jednego jestem pewna – dzięki Wam mogę walczyć dalej! Dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i pamięć!
Aneta
Opis zbiórki
Mam na imię Aneta. Jestem żoną i mamą dwóch córek. Od 10 lat świadomie walczę ze złośliwym nowotworem. Dlaczego piszę o świadomej walce od 10 lat? Bo 10 lat temu, kilka tygodni po urodzeniu drugiej córki dowiedziałam się o chorobie, z którą nie wiem, jak długo żyłam...
Krótko po porodzie wyczułam w brzuchu niepokojącą zmianę i pilnie udałam się do lekarza. Wtedy zaczęły się niekończące się badania, oczekiwanie na wyniki i noce pełne strachu. Zamiast cieszyć się z życia w powiększonej rodzinie, czekałam na informację od której zależał los reszty naszego życia. Diagnoza okazała się najgorszą z możliwych: leiomyosarcoma, czyli rzadki, agresywny nowotwór złośliwy wywodzący się z komórek mięśni gładkich.
Dzięki lekarzom, wdrożonemu leczeniu i wsparciu moich bliskich udało mi się przeżyć znacznie dłużej, niż początkowo mogłam się spodziewać. Od czerwca muszę jednak żyć dalej ze świadomością, że kończą się dostępne dla mnie możliwości terapii. Pojawiły się kolejne przerzuty, a szansa na dalsze leczenie uzależniona jest od wyników specjalistycznych badań i nierefundowanych leków.
Dlatego po raz pierwszy publicznie proszę o pomoc. Proszę o pomoc w zebraniu funduszy na niezbędne badania i dalsze leczenie. Chcę żyć. Chcę uśmiechać się do męża i wspólnie z nim patrzeć, jak dorastają nasze córki. Chcę być z moimi rodzicami, kiedy nadejdzie czas, gdy to oni będą potrzebować mojego wsparcia.
Nie jestem gotowa na to, by się poddać. Nasza młodsza córka przyszła na świat w 2016 roku, w tym samym czasie, gdy rozpoczęła się moja walka z nowotworem. Choroba towarzyszy nam przez całe jej życie. Każde kolejne urodziny, które obchodzi, to dla mnie kolejny wygrany rok.
Zanim pojawiła się choroba, byłam osobą, której wszędzie było pełno. Pracowałam jako przedstawiciel handlowy, miałam swoich klientów, cele zawodowe i mnóstwo planów. Idąc przez życie, zawsze starałam się dostrzegać szanse i rozwiązania. Problemy bez wyjścia dla mnie nie istniały.
Przez całą chorobę nie byłam sama. Obok mnie zawsze był mój mąż, który od pierwszego dnia niesie ten ciężar razem ze mną. Wspierają mnie również córki, rodzice i teściowie. Dziś, sama będąc mamą, wiem, jak ogromnym cierpieniem jest patrzenie na chorobę własnego dziecka. Przez niemal 10 lat moi bliscy przeżywali każdy wynik badań, każdy zabieg, operację i każdą złą wiadomość razem ze mną.
Dziś odczuwam skutki dekady leczenia, ale nadal kocham życie tak samo, jak kiedyś. Nadal chcę przeżywać, doświadczać, spotykać ludzi i cieszyć się zwykłymi chwilami z rodziną. Mam marzenia, plany i ogromną motywację do walki.
Dlatego proszę o pomoc. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliżają mnie do kolejnej szansy na życie. Z całego serca dziękuję za wsparcie.
Aneta
Fundacja Siepomaga19 535 zł- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Anonimowy Pomagacz50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł