Pilne!
Aneta Bogucka - zdjęcie główne

Nie jestem gotowa się poddać. Chcę walczyć z NOWOTWOREM dalej – dla córek, męża i rodziców. Proszę o pomoc❗️

Cel zbiórki: Badanie Exacta, leki inhibitory blokujące nowotwór, leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Aneta Bogucka, 42 lata
Koziegłowy
Leiomyosarcoma
Rozpoczęcie: 13 lipca 2026
Zakończenie: 13 października 2026
42 553 zł(37,74%)
Brakuje 70 213 zł
WesprzyjWsparło 377 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0905067
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0905067 Aneta

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Anecie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Badanie Exacta, leki inhibitory blokujące nowotwór, leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Aneta Bogucka, 42 lata
Koziegłowy
Leiomyosarcoma
Rozpoczęcie: 13 lipca 2026
Zakończenie: 13 października 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Aneta. Jestem żoną i mamą dwóch córek. Od 10 lat świadomie walczę ze złośliwym nowotworem. Dlaczego piszę o świadomej walce od 10 lat? Bo 10 lat temu, kilka tygodni po urodzeniu drugiej córki dowiedziałam się o chorobie, z którą nie wiem, jak długo żyłam...

Krótko po porodzie wyczułam w brzuchu niepokojącą zmianę i pilnie udałam się do lekarza. Wtedy zaczęły się niekończące się badania, oczekiwanie na wyniki i noce pełne strachu. Zamiast cieszyć się z życia w powiększonej rodzinie, czekałam na informację od której zależał los reszty naszego życia. Diagnoza okazała się najgorszą z możliwych: leiomyosarcoma, czyli rzadki, agresywny nowotwór złośliwy wywodzący się z komórek mięśni gładkich.

Dzięki lekarzom, wdrożonemu leczeniu i wsparciu moich bliskich udało mi się przeżyć znacznie dłużej, niż początkowo mogłam się spodziewać. Od czerwca muszę jednak żyć dalej ze świadomością, że kończą się dostępne dla mnie możliwości terapii. Pojawiły się kolejne przerzuty, a szansa na dalsze leczenie uzależniona jest od wyników specjalistycznych badań i nierefundowanych leków.

Dlatego po raz pierwszy publicznie proszę o pomoc. Proszę o pomoc w zebraniu funduszy na niezbędne badania i dalsze leczenie. Chcę żyć. Chcę uśmiechać się do męża i wspólnie z nim patrzeć, jak dorastają nasze córki. Chcę być z moimi rodzicami, kiedy nadejdzie czas, gdy to oni będą potrzebować mojego wsparcia.

Nie jestem gotowa na to, by się poddać. Nasza młodsza córka przyszła na świat w 2016 roku, w tym samym czasie, gdy rozpoczęła się moja walka z nowotworem. Choroba towarzyszy nam przez całe jej życie. Każde kolejne urodziny, które obchodzi, to dla mnie kolejny wygrany rok.

Zanim pojawiła się choroba, byłam osobą, której wszędzie było pełno. Pracowałam jako przedstawiciel handlowy, miałam swoich klientów, cele zawodowe i mnóstwo planów. Idąc przez życie, zawsze starałam się dostrzegać szanse i rozwiązania. Problemy bez wyjścia dla mnie nie istniały.

Przez całą chorobę nie byłam sama. Obok mnie zawsze był mój mąż, który od pierwszego dnia niesie ten ciężar razem ze mną. Wspierają mnie również córki, rodzice i teściowie. Dziś, sama będąc mamą, wiem, jak ogromnym cierpieniem jest patrzenie na chorobę własnego dziecka. Przez niemal 10 lat moi bliscy przeżywali każdy wynik badań, każdy zabieg, operację i każdą złą wiadomość razem ze mną.

Dziś odczuwam skutki dekady leczenia, ale nadal kocham życie tak samo, jak kiedyś. Nadal chcę przeżywać, doświadczać, spotykać ludzi i cieszyć się zwykłymi chwilami z rodziną. Mam marzenia, plany i ogromną motywację do walki.

Dlatego proszę o pomoc. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliżają mnie do kolejnej szansy na życie. Z całego serca dziękuję za wsparcie.

Aneta

Wybierz zakładkę
Sortuj według