

Całe życie pomagała innym, była pielęgniarką. Dziś sama potrzebuje wsparcia. RATUNKU!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Opis zbiórki
Problemy ze zdrowiem mojej siostry zaczęły się w styczniu 2024 roku. To wtedy wykryto u niej malformację tętniczo-żylną. Nie sądziłam, że ta diagnoza okaże się tak tragiczna w skutkach. Że moja siostra ledwo ujdzie z życiem.
W ciągu niespełna dwóch lat Aneta przeszła aż pięć długich i skomplikowanych operacji, które polegały na zamknięciu tętnic i żył. Piąta operacja miała być ostatnią, miała zakończyć proces walki o zdrowie, zapewnić życie i spokój...
Niestety, los miał inne plany. Po ostatnim zabiegu, który miał miejsce w maju 2025 roku, Aneta dostała wylewu żylnego. Przez dziesięć długich i pełnych lęku dni przebywała na oddziale intensywnej terapii. Była podtrzymywana krążeniowo i oddechowo.

Lekarze byli szczerzy – moja siostra miała niewielkie szanse na przeżycie. Każdy z tych dziesięciu dni był dla mnie jak walka o przetrwanie. Biłam się z najczarniejszymi myślami. Na szczęście siostra wygrała. Przeżyła, a ja dziś z czułością i wielką nadzieją mogę ścisnąć jej dłoń.
Tragiczne skutki operacji pozostały z nią jednak do dziś. Wystąpiło kurczowe porażenie czterokończynowe. Aneta dziś samodzielnie nie jest w stanie postawić choćby małego kroku. Potrzebuje całodobowej opieki, wsparcia w wielu czynnościach.
Rehabilitacja trwa już kilka miesięcy. Ten czas, bardzo intensywny, przyniósł wiele postępów. Aneta jest świadoma tego, co się stało. Rozmawia ze mną i robi coraz większe postępy. Potrafi zjeść sama i współpracuje przy przesiadaniu się z łóżka na wózek.

Niestety, wylew wyrządził wiele złego. Wiem, że moją siostrę czeka długa rehabilitacja. Tylko intensywne ćwiczenia są w stanie przywrócić jej choć część sprawności, którą utraciła.
Aneta przed tymi tragicznymi wydarzeniami pracowała jako pielęgniarka w szpitalu oraz w wojsku. Pomagała innym, którzy znaleźli się w potrzebie. Zawsze była kobietą, która podchodziła do człowieka z sercem na dłoni i pełnym dobroci uśmiechem. Dziś to ona potrzebuje pomocy.
Koszty związane z rehabilitacją są ogromne – nie jestem w stanie im sama sprostać. Dlatego dziś zwracam się z prośbą o wsparcie. Proszę, pomóżcie mojej siostrze – pielęgniarce z powołania, osobie, która całe swoje życie poświęciła pomocy drugiemu człowiekowi. Będę wdzięczna za każdy gest, dobre słowo i udostępnienie!
Iwona, siostra
- Krystyna100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Michał Adamczyk100 zł
- Wpłata anonimowa300 zł
- Piotrek200 zł