Aneta Derlatka - zdjęcie główne

Całe życie pomagała innym, była pielęgniarką. Dziś sama potrzebuje wsparcia. RATUNKU!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Aneta Derlatka, 48 lat
Kielce
Kurczowe porażenie czterokończynowe, tętniczo- żylne wady rozwojowe naczyń mózgowych, następstwa krwotoku mózgowego
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2025
Zakończenie: 3 marca 2026
39 475 zł(37,11%)
Brakuje 66 908 zł
WesprzyjWsparły 393 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0862664
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0862664 Aneta
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Anecie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Aneta Derlatka, 48 lat
Kielce
Kurczowe porażenie czterokończynowe, tętniczo- żylne wady rozwojowe naczyń mózgowych, następstwa krwotoku mózgowego
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2025
Zakończenie: 3 marca 2026

Opis zbiórki

Problemy ze zdrowiem mojej siostry zaczęły się w styczniu 2024 roku. To wtedy wykryto u niej malformację tętniczo-żylną. Nie sądziłam, że ta diagnoza okaże się tak tragiczna w skutkach. Że moja siostra ledwo ujdzie z życiem. 

W ciągu niespełna dwóch lat Aneta przeszła aż pięć długich i skomplikowanych operacji, które polegały na zamknięciu tętnic i żył. Piąta operacja miała być ostatnią, miała zakończyć proces walki o zdrowie, zapewnić życie i spokój...

Niestety, los miał inne plany. Po ostatnim zabiegu, który miał miejsce w maju 2025 roku, Aneta dostała wylewu żylnego. Przez dziesięć długich i pełnych lęku dni przebywała na oddziale intensywnej terapii. Była podtrzymywana krążeniowo i oddechowo. 

Aneta Derlatka

Lekarze byli szczerzy – moja siostra miała niewielkie szanse na przeżycie. Każdy z tych dziesięciu dni był dla mnie jak walka o przetrwanie. Biłam się z najczarniejszymi myślami. Na szczęście siostra wygrała. Przeżyła, a ja dziś z czułością i wielką nadzieją mogę ścisnąć jej dłoń. 

Tragiczne skutki operacji pozostały z nią jednak do dziś. Wystąpiło kurczowe porażenie czterokończynowe. Aneta dziś samodzielnie nie jest w stanie postawić choćby małego kroku. Potrzebuje całodobowej opieki, wsparcia w wielu czynnościach. 

Rehabilitacja trwa już kilka miesięcy. Ten czas, bardzo intensywny, przyniósł wiele postępów. Aneta jest świadoma tego, co się stało. Rozmawia ze mną i robi coraz większe postępy. Potrafi zjeść sama i współpracuje przy przesiadaniu się z łóżka na wózek. 

Aneta Derlatka

Niestety, wylew wyrządził wiele złego. Wiem, że moją siostrę czeka długa rehabilitacja. Tylko intensywne ćwiczenia są w stanie przywrócić jej choć część sprawności, którą utraciła. 

Aneta przed tymi tragicznymi wydarzeniami pracowała jako pielęgniarka w szpitalu oraz w wojsku. Pomagała innym, którzy znaleźli się w potrzebie. Zawsze była kobietą, która podchodziła do człowieka z sercem na dłoni i pełnym dobroci uśmiechem. Dziś to ona potrzebuje pomocy. 

Koszty związane z rehabilitacją są ogromne – nie jestem w stanie im sama sprostać. Dlatego dziś zwracam się z prośbą o wsparcie. Proszę, pomóżcie mojej siostrze – pielęgniarce z powołania, osobie, która całe swoje życie poświęciła pomocy drugiemu człowiekowi. Będę wdzięczna za każdy gest, dobre słowo i udostępnienie! 

Iwona, siostra

Wybierz zakładkę
Sortuj według