
Pomóż wyrwać Anetę ze śmiertelnej pułapki! Trwa walka o życie
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie nowotowru
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie nowotowru
Opis zbiórki
Kocham swoją siostrę nad życie! Aneta jest cudowną mamą dwóch dziewczynek oraz wspaniałą żoną. Zawsze jest obecna, kiedy jej potrzebuję, choć to ja jestem najstarsza.
Życie już nas doświadczyło. W 2000 roku zmarła nasza mama, zostawiając męża i 6 dzieci. Najmłodsza siostra miała wtedy 2-latka. Mimo tej tragedii nie poddaliśmy się jako rodzina. Jesteśmy wszyscy razem i jest nas więcej, bo mamy już swoje rodziny oraz dzieci.
Do szczęścia wystarczyło niewiele - bardzo docenialiśmy to, że jesteśmy razem, że cieszymy się dobrym zdrowiem. Każdy w naszej rodzinie ma swoje "specjalizacje".
Jest Aneta, która zawsze wspomoże matczynym słowem, Patrycja, do której ze wszystkim można iść jak w ogień, Piotrek, który zawsze rozśmieszy, Paweł, który coś zaśpiewa. Agatka, która da nam lekcje stylu. No i oczywiście głowa rodziny, tata, który nas po prostu kocha. Mamy cudownych mężów i wspaniałe dzieciaki, które są naszym uzupełnieniem.

W grudniu 2020 roku pełna nadziei, że Nowy Rok w końcu przyniesie jakąś pozytywną zmianę po miesiącach niepewności, otrzymałam druzgocącą wiadomość, która spowodowała, że życie moje i mojej rodziny przewróciło się do góry nogami. U Anety zdiagnozowano guza w mózgu! W takiej sytuacji nawet nie znając choroby ani jej specyfiki w głowie pojawiają się najgorsze scenariusze. To pierwsza rekcja organizmu na strach. Chwila refleksji pozwala na powstrzymanie szalejących emocji i dopuszczenie do głosu rozsądku. Wciąż powtarzam sobie: „nie mogę się poddać teraz, muszę walczyć dla niej – dla mojej cudownej siostry, która jest żoną i matką dwójki wspaniałych dzieci i muszę być dla niej silna, bo tak trzeba. To ona przeżywa w tym momencie najgorsze chwile”.
I walczyliśmy. Wspieraliśmy się. Ale niestety przyszły jeszcze gorsze wiadomości. Szpiczak to śmiertelne i realne zagrożenie! Na razie wiemy, że musimy walczyć o jak najdłuższe życie Anety. I będziemy to robić, tak długo, jak tylko się da jednocześnie szukając możliwości ratunku w ośrodkach w Polsce i na świecie. Wierzymy, że z tej pułapki istnieje możliwość ucieczki!
Już teraz wiemy, że sami nie będziemy w stanie zdobyć środków na leczenie i ratowanie naszej siostry, a pilnie potrzebujemy zabezpieczenia, by dalej walczyć o zdrowie i życie. Nie mam pojęcia, jakiej kwoty na ten moment potrzebujemy. Odkąd Aneta zachorowała każdą wiadomość, każdy telefon odbieram drżącymi rękami w myślach starając się uspokoić, a jednak ten strach wciąż jest obecny w naszej rzeczywistości...
Poruszę niebo i ziemie, aby się udało. Potrzebuje do tego ludzi dobrej woli. Aneta musi żyć! Ma dla kogo! Ta rodzina nie jest gotowa na kolejną stratę...
Sylwia - siostra
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Anetko, walcz. Trzymam kciuki ❤️MK