Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Angelika Gulińska - zdjęcie główne

Uratuj sprawność młodej mamy! Poważny uraz zmienił życie Angeliki!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Angelika Gulińska, 27 lat
Wrocław, dolnośląskie
Zwichnięcie stawu kolanowego, uszkodzenie nerwu strzałkowego
Rozpoczęcie: 27 czerwca 2024
Zakończenie: 4 lipca 2026
1148 zł
WesprzyjWsparło 37 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0595462
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0595462 Angelika

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Angelice poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Angelika Gulińska, 27 lat
Wrocław, dolnośląskie
Zwichnięcie stawu kolanowego, uszkodzenie nerwu strzałkowego
Rozpoczęcie: 27 czerwca 2024
Zakończenie: 4 lipca 2026

Opis zbiórki

Gdybym mogła zaplanować tamten dzień inaczej, zrobiłabym to bez wahania. Zwykłe potknięcie zaważyło na całej mojej przyszłości. Tak bardzo chciałabym odwrócić bieg wydarzeń. Teraz już na to za późno…

W maju 2023 roku zdarzył się okropny wypadek. Biegłam z narzeczonym na ostatni pociąg, którym mogliśmy wrócić od rodziny do domu. W pewnym momencie moja noga natrafiła na przeszkodę. Potknęłam się i nie dałam rady wstać.

Ból kolana, jaki towarzyszył upadkowi, był nie do opisania. Do moich oczu napłynęły łzy. Jedynym, co przeszło mi wtedy przez usta, była prośba o telefon na pogotowie. Inne słowa przypominały krzyk i skomlenie. Nie potrafiłam wytrzymać. Wiedziałam, że nie był to delikatny uraz.

Angelika Gulińska

Karetka przetransportowała mnie do szpitala. Lekarze zdecydowali o natychmiastowej operacji, po której moja noga była unieruchomiona na sześć tygodni. Intensywna rehabilitacja przyniosła efekty, jednak zabieg trzeba było ponowić. 

Dziś poruszam się z pomocą ortezy. Muszę bardzo uważać na nogę, gdyż kolana nie podtrzymują żadne więzadła. W przyszłości czeka mnie jego rekonstrukcja, po której na nowo będę musiała uczyć się podstawowych ruchów, jak chodzenie, siadanie, czy kucanie.

Martwię się, że nie będę mogła pracować i aktywnie uczestniczyć w życiu mojego małego synka. Już teraz bardzo trudno mi za nim nadążyć. Każdy spacer jest dla mnie dużym wysiłkiem, a koszty leczenia i rehabilitacji absolutnie nie ułatwiają mi życia.

Potrzebna mi Wasza pomoc. Wiem, że są wśród Was osoby o dobrych sercach. Pragnę wierzyć, że wypadek był dla mnie przykrym epizodem, a nie niemożliwą do naprawienia tragedią. Będę wdzięczna za każde, nawet najmniejsze wsparcie!

Angelika

Wybierz zakładkę
Sortuj według