PILNE❗Andzia ma w główce 3 guzy, potrzebna NATYCHMIASTOWA pomoc!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 990 osób
348 635,33 zł (18,57%)
Brakuje jeszcze 1 527 864,67 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
pilne leczenie: protonoterapia w USA

Angelika Kocik, 8 lat

Biała Rawska, łódzkie

Nerwiakowłókniakowatość typu 1, glejaki na nerwach wzrokowych

Rozpoczęcie: 26 Lutego 2021
Zakończenie: 31 Maja 2021

Poprzednie zbiórki

2 265 zł (70,89%)
Turnus usprawniająco-rehabilitacyjny

41

20.05.2019 - 03.06.2019

Turnus usprawniająco-rehabilitacyjny

41

2 265 zł

20.05.2019 - 03.06.2019

PILNE! Andzia ma wznowę... W jej główce są 3 guzy, które rosną, przez co dziewczynka znajduje się w strasznym niebezpieczeństwie! Traci wzrok, pochłania ją ciemność, a jej stan, mimo chemioterapii, ciągle się pogarsza... Andzia jak najszybciej musi zacząć leczenie w USA! To ostatnia deska ratunku, dlatego błagamy o pomoc – nie ma czasu do stracenia!

To nie tak miało być – myślimy, przekraczając próg dziecięcej onkologii, na której nasza córeczka Angelika przyjmuje kolejną chemię. Myśleliśmy, że najgorszą walkę mamy już za sobą… Tymczasem kilka dni temu usłyszeliśmy: WZNOWA. Tego słowa boją się wszyscy walczący z nowotworem. Nasze serca pękły…

W główce Angeliki są już 3 guzy – glejaki. Znacznie się powiększyły, dwa uciskają nerwy wzrokowe, jeden znajduje się na skrzyżowaniu nerwów i uciska przysadkę… Angelika w szybkim tempie traci wzrok, zagrożenie jest ogromne!

Angelika Kocik

Nasza córeczka urodziła się w 2012 roku, do drugich urodzin była zupełnie zdrowa. Potem zaczęła zezować… Jeden z okulistów zalecił wizytę u neurologa. Ten, widząc "uciekające" oczko oraz plamki na ciele, podejrzewał chorobę NF1 - nerwiakowłókniakowatość  - nieuleczalną chorobę genetyczną, zwiększającą ryzyko wystąpienia nowotworów… Może powodować m.in. powstawanie glejaków - nowotworów mózgu. Tego samego dnia zrobiony był rezonans. Niestety, okazało się, że w główce Angeliki są glejaki na nerwach wzrokowych i to właśnie one wywołują niedowidzenie i zez…

To był szok... Wszystko potoczyło się błyskawicznie.  Onkologia stała się naszym domem na następny rok, Andzia musiała przejść roczną chemioterapię, by nie stracić wzroku… Guzy nie zniknęły, zostały w główce, ale przestały rosnąć. Na kilka lat odetchnęliśmy z ulgą, co roku robiąc kontrolny rezonans i nie zapominając, że siedzimy na bombie, która w każdym momencie może wybuchnąć. Każdy, kto zna Andzię, wie, że ma ona w sobie tyle dobroci, ciepła i radości… Cieszyliśmy się, że nasza córeczka może cieszyć się urokami dzieciństwa. Niestety, choroba wróciła, by brutalnie zaatakować ponownie...

Angelika Kocik

Ostatnio zauważyliśmy, że córeczka podczas oglądania bajek zaczyna siadać tuż przed telewizorem… Wychowawczyni  powiedziała, że Andzia podczas lekcji coraz częściej podchodzi do tablicy, bo z pierwszej ławki nie widzi, co jest napisane…  Okulista potwierdził pogorszenie wzroku, a rezonans nasze najgorsze objawy. Wznowa! Glejaki znowu rosną, zabierając Andzi wzrok! Nasza córeczka ślepnie!

Angelika trafiła do szpitala, aby rozpocząć czym prędzej leczenie. Kolejny raz zmaga się z chemioterapią. Jednak tym razem leczenie jest znacznie trudniejsze, niewyobrażalnie trudniejsze... Znów grymas przerażenia zamiast uśmiechu na dziecięcej buzi, łzy, ból. Chemia to za dużo jak na taki mały organizm, z drugiej strony, a za mało, by pokonać chorobę. Za mało, by rosnące glejaki nie skazały Angeliki na całkowitą ślepotę… By guz nie pojawił się za jakiś czas w zupełnie innym miejscu, w którym będzie stwarzał jeszcze większe zagrożenie. 

Angelika Kocik

Jest tyle rzeczy, których się boimy, ale przy Angelice musimy być silni - ona nie może widzieć przerażonych rodziców ze łzami w oczach. Jednak z dnia na dzień ogarnia nas paraliżujący strach, że nasza córka straci swoją ostatnią szansę na normalne życie, że będzie za późno, że ten okropny przeciwnik wygra nierówną bitwę. Nie da się opisać bólu i bezilności - uczuć, które czujemy nieustannie. Robimy jednak wszystko, co w naszej mocy, aby znaleźć ratunek dla Angeliki. Po licznych konsultacjach z klinikami w wielu krajach Angelika zakwalifikowała się do leczenia protonowego w USA. To jedyna szansa, aby uchronić naszą córkę przed ślepotą i dalszą progresją choroby... 

Wierzymy, że Angelika wygra walkę z chorobą. Ona ma dopiero 9 lat! Rozpoczynamy zbiórkę, bo liczy się każdy dzień, nie możemy zmarnować ani jednego! Nie możemy czekać. Potrzebujemy ogromnych pieniędzy i gigantycznej ilości dobrych serc, które nam pomogą! Musimy poruszyć niebo i ziemię, prosimy, pomóż nam w tym, uratuj nasze dziecko!

Rodzice Angeliki

Angelika Kocik

Pomóc Andzi możesz też przez udział w LICYTACJACH - KLIKNIJ!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 990 osób
348 635,33 zł (18,57%)
Brakuje jeszcze 1 527 864,67 zł
Wesprzyj Wesprzyj