Angelika Nowak - zdjęcie główne

Mamusiu, wróć do domu! Czekamy na Ciebie...

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Angelika Nowak, 36 lat
Zielona Góra, lubuskie
Stan po wypadku samochodowym - liczne złamania odcinka szyjnego kręgosłupa, uszkodzenie rdzenia kręgowego, porażenie kończyn dolnych, głęboki niedowład kończyn górnych, niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 19 lipca 2023
Zakończenie: 28 stycznia 2026
24 043 zł(12,47%)
Brakuje 168 723 zł
WesprzyjWsparło 490 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0311183
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Angelika Nowak, 36 lat
Zielona Góra, lubuskie
Stan po wypadku samochodowym - liczne złamania odcinka szyjnego kręgosłupa, uszkodzenie rdzenia kręgowego, porażenie kończyn dolnych, głęboki niedowład kończyn górnych, niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 19 lipca 2023
Zakończenie: 28 stycznia 2026

Aktualizacje

  • Angelika wciąż Cię potrzebuje!

    UWAGA! NOWE INFORMACJE!

    Angelika obecnie przebywa na oddziale Rehabilitacji w Zielonej Górze.

    Zanim tu trafiła, przeszła kilka infekcji i zator płucny, który na szczęście w porę udało się zatrzymać. To tylko pokazuje, ile ma w sobie siły i determinacji, by tu z nami być!

    Przy uszkodzeniu rdzenia, którego doznała podczas wypadku, lekarze od samego początku nie dawali jej żadnych szans na to, że będzie czymkolwiek ruszać...

    Okazało się jednak, że Angelika małymi kroczkami idzie do przodu! 

    Angelika Nowak

    Lewa ręka zaczęła z nią współpracować oraz kciuk, dzięki któremu może się kontaktować z rodziną, przyjaciółmi, dziećmi. 

    Ale to tylko kropla w morzu...

    Dziś już wiemy, że w szpitalu w Zielonej Górze będzie mogła przebywać jedynie do końca stycznia.

    Później musi zostać przeniesiona do ośrodka, gdzie będzie miała opiekę całodobową razem z rehabilitacją,  która jest jej niezwykle potrzebna.

    Nie stać nas na to, by takie miejsce opłacić. Dlatego prosimy Państwa o pomoc! Otwórzcie serca dla naszej Angeliki!  Każda złotówka jest ważna.

    Jesteśmy również wdzięczni za pomoc, którą do tej pory córka od Was uzyskała. 

    Rodzice

Opis zbiórki

Nasze wnuki zadają coraz trudniejsze pytania: "Co się dzieje z mamą?", "Kiedy wróci do domu?". Angelika tymczasem leży w szpitalu, podłączona do wszelkiej możliwej aparatury wspomagającej jej oddychanie. A my nie wiemy, jak to wszystko wytłumaczyć jej dzieciom...

Ciężko myśleć o przyszłości, gdy nie jest się pewnym teraźniejszości. Angelika wychowywała 9-letnią córkę i 6-letniego syna, a wszelkie ich potrzeby potrafiła realizować nawet kosztem samej siebie. Chciała zagwarantować im bezpieczny dom, w którym zawsze będą czuć się kochane. Dziś wszystko stoi pod jednym, przerażającym znakiem zapytania…

Wszelki spokój i poczucie bezpieczeństwa zostały zrównane z ziemią 27 czerwca. To wtedy wydarzył się wypadek samochodowy. Auto wielokrotnie dachowało, aż w końcu uderzyło w barierki. 

Angelika jest naszą córką. Świadomość, że własne dziecko otarło się o śmierć jest jednym z najgorszych doświadczeń! Nasza córka doznała licznych złamań kręgosłupa. Jej rdzeń kręgowy uszkodzony jest niemal w 90%, co doprowadziło do czterokończynowego paraliżu! Przez zapalenie płuc i problemy z oddychaniem została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną i podłączona do respiratora. 

Obecnie córka przebywa na OIOMie. Lekarze wybudzają ją co kilka dni, aby sprawdzić, czy wróciło jej czucie w ciele. Jej stan określany jest jako ciężki i nikt nie wie, co będzie dalej. W szpitalu mówią, że musimy cierpliwie czekać…

Angelika Nowak

Ale my nie możemy bezczynnie siedzieć i odliczać kolejne godziny! Musimy zapewnić Angelice jak najlepsze warunki i możliwości, aby odzyskała swoją sprawność!

Nie znamy przyszłości i boimy się o każdy kolejny dzień. W tej całej ciemnej chmurze widać jednak słońce – w jednej ręce wróciło już czucie. Liczymy, że przy ciężkiej pracy Angelika odzyska chociaż częściową sprawność. Dlatego pobyt w specjalistycznym ośrodku, gdzie zostanie poddana intensywnej rehabilitacji, jest wręcz konieczny!

Wierzymy, że córka wróci do nas, bo ma dla kogo walczyć – szczególnie dla dzieci, które z niecierpliwością na nią czekają. Nie wiemy tylko, jak wytłumaczyć jej córeczce i synkowi, że jeszcze długo nie zobaczą mamy. Dzieci są małe, więc nie zostaną wpuszczone na OIOM. Pozostaje im tylko oglądanie zdjęć uśmiechniętej mamy…

Teraz my, dziadkowie, opiekujemy się nimi. Nie wypełnimy pustki, która tworzy się w ich maleńkich główkach, ale staramy się z całych sił. Jesteśmy rodziną i siła tkwi w nas.

Ta tragedia wstrząsnęła nami i wywróciła nasze życie do góry nogami. Mimo ogromu miłości, siły i wytrwałości boimy się, że nie zdołamy pokryć wszystkich wydatków związanych z leczeniem naszej córki. Dlatego zdecydowaliśmy się opowiedzieć naszą historię i poprosić o pomoc. Wszyscy, a zwłaszcza córeczka i synek Angeliki, czekają na jej powrót do domu. Za każde okazane wsparcie z całego serca dziękujemy.

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według