Angelika Sajak - zdjęcie główne

Po wypadku bałam się, że już nigdy nie będę chodzić... Ale walczę – dla moich synków i męża! Proszę o Twoje wsparcie!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Angelika Sajak, 36 lat
Warszawa
Stan po złamaniu końca dalszego kości piszczelowej lewej, stan po stabilizacji ORIF kości piszczelowej lewej, stan po złamaniu guzka większego kości ramiennej prawej, stan po stabilizacji złamania kości ramiennej, przykurcz stawu
Rozpoczęcie: 13 lutego 2026
Zakończenie: 13 maja 2026
321 zł
WesprzyjWsparły 4 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0927020
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0927020 Angelika
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Angelice poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Angelika Sajak, 36 lat
Warszawa
Stan po złamaniu końca dalszego kości piszczelowej lewej, stan po stabilizacji ORIF kości piszczelowej lewej, stan po złamaniu guzka większego kości ramiennej prawej, stan po stabilizacji złamania kości ramiennej, przykurcz stawu
Rozpoczęcie: 13 lutego 2026
Zakończenie: 13 maja 2026

Opis zbiórki

Gdybym tylko mogła, wyrwałabym z kalendarza datę 26 marca 2025 roku. Do tego czasu miałam wszystko: zdrowie, wspaniałego męża i dzieci. Niestety, tego dnia moje życie zmieniło się nie do poznania. W wyniku potwornego wypadku złamałam kość piszczelową oraz bark. Przez 3 miesiące tylko leżałam i bałam się, że już nigdy nie wstanę...

Na szczęście w tym trudnym czasie miałam wokół siebie bliskich. Mojego męża, dzieci i dalszą rodzinę. Wciąż pamiętam ten dzień, kiedy będąc na turnusie rehabilitacyjnym, przesłałam mojemu starszemu synkowi film, na którym stawiam pierwsze kroki. Oliwer popłakał się wtedy ze szczęścia...

Niestety mimo operacji i ciągłej rehabilitacji moja noga nadal nie jest sprawna. Wiem, że już nigdy nie będzie taka jak sprzed wypadku. W dodatku nadal nie mam czucia w stopie i dlatego wciąż muszę korzystać z rehabilitacji. Jednak nie jest to łatwe.

Dziś chodzę, ale wciąż mam spore problemy z równowagą. Przez to, że nadal nie czuję stopy, ciężko mi utrzymywać balans. To z kolei sprawia, że nawet przejście niewielkiego dystansu sprawia mi mnóstwo trudności. 

Angelika Sajak

Ale nie chcę się poddawać. Marzę o tym, by odzyskać sprawność, choć wiem, że nigdy nie będę już tak sprawna, jak przed wypadkiem. Mimo to muszę walczyć, bo mam dla kogo – mojej rodziny.

Niestety koszty prywatnej rehabilitacji są bardzo wysokie. Obecnie, mimo najlepszych chęci, jest nam coraz trudniej je opłacać. Właśnie dlatego założyłam tę zbiórkę. Wierzę, że z Waszą pomocą będę mogła walczyć dalej!

Angelika

Wybierz zakładkę
Sortuj według