Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Śmierć zabiera nam córeczkę, a w naszym kraju wybuchła wojna - potrzebna PILNA pomoc!

Vasilisa Shchipakova
Pilne!

❗️Śmierć zabiera nam córeczkę, a w naszym kraju wybuchła wojna - potrzebna PILNA pomoc!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0174078
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

operacja w szpitalu w Barcelonie i leczenie ratujące życie maleństwa

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Vasilisa Shchipakova, 4 miesiące
Odessa
Prawostronna przepuklina przeponowa
Rozpoczęcie: 14 Stycznia 2022
Zakończenie: 22 Października 2022

Najnowsza aktualizacja

❗️Walka trwa - zostajemy na leczeniu w Barcelonie do wiosny... Przeczytaj koniecznie, co u nas!

U nas wszystko dobrze, poza tym, że Waśka bardzo słabo przybiera na wadze... Ma już 4 miesiące i waży 4500 gramów, jak niektóre noworodki, walczymy i wierzymy, że jej waga się poprawi.

Chcę Wam bardzo podziękować - wszystkim, którzy nam pomagają i przekazują swoje darowizny na uratowanie mojej córeczki. To Wasze wsparcie dało Wasilisce życie, a mi, matce, niemożliwe szczęście. Razem z mężem zawsze będziemy Wam wdzięczni. Szkoda, że czasami życie kosztuje, ale w tej trudnej sytuacji uratowaliście nas.

Niestety wojna trwa, a ja tak bardzo marzę o powrocie do domu, o tym, jaki pokój będzie miała Waśka i jakie jagody posadzimy za domem... Musimy tu być jednak aż do wiosny, ze względu na ciągłe badania. Nie wspominając już o tym, że powrót byłby niebezpieczny - tam, gdzie mieszkamy, są rosyjskie wojska...

Vasilisa Shchipakova

Serce mi pęka, gdy myślę o naszym kraju i mieście, które zawsze kochałam. Po naradzie z lekarzami podjęliśmy decyzję o pozostaniu tutaj na zimę... Niestety wojna wszystko komplikuje i w razie czego nie moglibyśmy pilnie dostać się do szpitala z Ukrainy. A jednak zdrowie i życie Wasilisy jest najważniejsze.

Przeraża mnie przyszłość, martwię się o córeczkę, o to, gdzie i jak żyć... Marzymy o powrocie do domu, bardzo na to czekamy… Wciąż potrzebujemy wsparcia, bo Waśkę czekają ciągłe badania, kontrole, leczenie... Jesteśmy pod opieką szpitala.

Dziękuję za wszystko, zrobiliście dla nas niemożliwe ❤️ I proszę, bądźcie z nami dalej, do samego końca...

Angelika

Opis zbiórki

Śmierć dziecka - dobrze wiemy, czym jest. Straciliśmy dwoje, zanim zdążyliśmy je wziąć na ręce i przytulić... Gdy po latach starań zobaczyliśmy dwie kreski na teście ciążowym, byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Do czasu... Nasza córeczka jest śmiertelnie chora. Bez pilnej operacji umrze... Mamy czas do lutego, by uratować jej życie. W ciągu tygodnia musimy zapłacić klinice 50 tysięcy euro! Błagamy o ratunek!

Dziesięć lat marzyliśmy o dziecku. Staraniom o jego pojawienie się na świecie poświęciliśmy wszystko... W nic tak bardzo nie wierzyliśmy, jak w to, że w końcu uda nam się zostać rodzicami. Pierwszą ciążę straciliśmy. Dwie kreski na teście, wybuch szczęścia, a potem poronienie w siódmym tygodniu ciąży... Morze wylanych łez. Lekarze rozłożyli ręce, mówili, że jesteśmy zdrowi, ale tak się czasami zdarza. 

Druga ciąża. Niestety okazało się, że pozamaciczna. Druga strata.... Ciężkie doświadczenie, trudne, przerażające, wyniszczające psychicznie. Depresja. Postanowiliśmy jednak nie poddawać się, walczyć. Wierzyłam, że kiedyś się uda, że wezmę na ręce swoje dziecko, że zostanę matką.

Pod koniec sierpnia tego roku obudziłam się i poczułam, że coś się zmieniło. Intuicja...? Nie umiem tego wytłumaczyć. Po kilku dniach wykonałam test, który okazał się pozytywny. Jestem w ciąży! Po raz kolejny poczuliśmy ogromną radość, ale i też strach, w obawie, czy tym razem się uda...  Bałam się, że nie przeżyję kolejnej straty...

Vasilisa Shchipakova

Euforia, że już niedługo wezmę na ręce swoje maleństwo, zawróciła mi w głowie. Dbałam o siebie ze wszystkich sił... Regularnie robiłam wszystkie potrzebne badania, odwiedzałam lekarzy, dużo spacerowałam i wyobrażałam sobie moment, w którym pierwszy raz przytulę moją kruszynkę. Nie potrafię opisać, co czułam, gdy po raz pierwszy w życiu usłyszałam na USG serce dziecka... Gdy usłyszałam „Gratuluję, będziesz mieć zdrową dziewczynkę ”. Codziennie rozmawiałam z moją córeczką...  Mówiłam jej, jaki kolor będzie mieć jej pokój, jak będziemy spędzać wakacje u babci, że będziemy mieć psa...

21 grudnia brutalnie skończyła się moja bajka...

Szłam na kolejne badanie USG... Pamiętam, że mój mąż ubierał choinkę, że czekały pod nią nowe zabawki, które kupiliśmy maleństwu... Wychodziłam z uśmiechem na ustach, wyobrażając sobie, że kolejne Święta spędzimy już we trójkę. Wracałam zrozpaczona, ze złamanym sercem... USG. Gabinet. Długa cisza... A potem słowa lekarza. Powiedział, że nie może zrozumieć, dlaczego nie widzi prawej strony przepony i że widzi jakiś dziwny cień w miejscu prawego płuca... Dostałam skierowanie na szczegółowe badania. Mąż towarzyszył mi tym razem, podczas badania USG oboje płakaliśmy i nie mogliśmy przestać...

Nasza córeczka ma jedną z najcięższych wad, rozpoznawanych w ciąży - prawostronną przepuklinę przeponową... To bardzo rzadka wada, która powoduje, że narządy znajdujące się w jamie brzusznej przesuwają się do klatki piersiowej, powodując zakłócenia w pracy płuc i serca... Wasilisę uratuje tylko operacja. Jeśli nie pomożemy jej teraz, po narodzinach czeka ją śmierć!  

Wśród dzieci, cierpiących na to schorzenie, tylko 15% przypadków ma odmianę prawostronną... Na Ukrainie, gdzie mieszkamy, nie ma ani jednej specjalistycznej kliniki, która pomaga takim dzieciom... Nie ma specjalistów ani sprzętu. Tutaj nasza córka umrze w ciągu kilku minut po porodzie. Lekarze rozłożyli ręce...

Dostałam skierowanie na sztuczne przerwanie ciąży. Jak jednak mogę to zrobić? Moja córeczka rośnie pod moim sercem, czuję jej ruchy - lubi, gdy jem coś słodkiego, gdy gram na pianinie, gdy śpiewam... Każdy ruch uświadamia mi, że ona żyje! Jej życie można uratować, ale poza granicami naszego kraju... Skontaktowaliśmy się ze szpitalem Sant João de Déu w Barcelonie, z doktorem Eduardem Gratakosem, który jest czołowym specjalistą chirurgii płodowej. Był jednym z pierwszych, którzy wykonali takie operacje na świecie... Powiedział, że może i wie, jak nam pomóc, że już przeprowadzał takie operacje i dzieci przeżyły, że postara się zrobić wszystko, co w jego mocy, aby uratować naszą córeczkę. Koszt operacji to jednak 171 tysięcy euro!

Na początku lutego muszę znaleźć się w szpitalu. Najpóźniej pod koniec miesiąca, kiedy będę w 28. tygodniu ciąży, lekarze muszą przeprowadzić operację... Wprowadzą specjalny balon, dzięki któremu płuca rosną i wypychają z klatki piersiowej nadmiar narządów, co po urodzeniu pozwoli na pracę płuc dziecka. Nasza córeczka może żyć!

Sami nigdy nie uzbieramy tych pieniędzy... Jesteśmy zwykłym małżeństwem, które tylko chce, by ich upragnione dziecko żyło. Jestem w 22. tygodniu ciąży, operacja musi się odbyć maksymalnie za 6 tygodni. Wiemy, że naszej dziewczynce można pomóc i nigdy sobie nie wybaczymy, że tego nie zrobiliśmy.

Bardzo się boimy, ale mamy nadzieję i wierzymy, że nam się uda! Prosić to za mało - błagamy! Uratuj życie naszego dziecka...

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0174078
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki