Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By nie zdmuchnąć nadziei... – ratujemy serduszko Ani!

Ania Lewczuk
Zbiórka zakończona

By nie zdmuchnąć nadziei... – ratujemy serduszko Ani!

90 919,00 zł ( 100,33% )
Wsparło 1065 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0127704 Ania
Cel zbiórki:

Cewnikowanie i operacja serca w Munster

Ania Lewczuk, 6 lat
Gdańsk, pomorskie
Wrodzona wada serca - serce jednokomorowe
Rozpoczęcie: 21 Kwietnia 2021
Zakończenie: 22 Czerwca 2021

Poprzednie zbiórki:

Ania Lewczuk
105 130,05 zł ( 100,12% )
Wsparło 1896 osób
19.06.2015 - 16.07.2015

Operacja serca w Munster - korekcja dwukomorowa wady (niemożliwa do wykonania w Polsce)

105 130,05 zł ( 100,12% )

Operacja serca w Munster - korekcja dwukomorowa wady (niemożliwa do wykonania w Polsce)

Aktualizacje

Dziękujemy!

Zbiórka na leczenie Ani w niemieckiej Klinice zakończyła się sukcesem. Za kryjącym się zielonym paskiem, który pokazał 100% kryją się nie tylko potrzebne na operację pieniądze, ale również Wy - ludzie, którzy zechcieli mam pomóc bezinteresownie. To w dzisiejszych czasach naprawdę na wagę złota.

Jesteśmy Wam wdzięczni na każdą złotówkę, za każde miło słowo, każdy uśmiech skierowany do nas ze słowami, że się uda. To, co ważne się udało, ale to, co najważniejsze jeszcze przed nami...

Termin operacji Ani został przyspieszony, przyjęcie do Universitätsklinikum Münster planowane jest na 28 lipca.

Bądźcie z nami i trzymajcie kciuki za Anię!

Rodzice Ani - Kinga i Marek

❗️Stan Ani pogarsza się – potrzebna pomoc!

Chcielibyśmy mieć dla Was znacznie lepsze informacje. Niestety... – na naszym niebie znowu pojawiły się czarne chmury.

Ania ma coraz mniej sił. Zmęczenie, zawroty głowy. Na pulsoksymetrze widzimy coraz niższe wartości natlenienia krwi. Nasza córeczka słabnie na naszych oczach! Cały czas czekamy na informację z Kliniki dotyczącą terminu operacji.

Ania Lewczuk

Dzięki Waszej pomocy udało nam się zebrać dużą część potrzebnej kwoty. Część środków pozyskaliśmy także we własnym zakresie. Niestety nadal wiele brakuje...

Potrzebujemy jeszcze wielu dobrych serc, by serce Ani mogło bić. Jednocześnie dziękujemy za wszystko, co zrobiliście dla nas do tej pory.

Rodzice Ani - Kinga i Marek

Opis zbiórki

Minęło sporo dni, od kiedy byliśmy tu po raz ostatni. Sami nie spodziewaliśmy się, że znowu tutaj wrócimy. Z małej Buni wyrosła 6-letnia Ania. Uśmiechnięta, wrażliwa dziewczynka, starsza siostra na medal. Na pierwszy rzut oka typowy przedszkolak. Kawałek blizny widoczny przy założonym t-shircie. Przy przebieraniu na gimnastykę widać więcej, najbardziej zauważa to sama Ania. Mimo że zdaje sobie sprawę ze swojej wyjątkowości, tak bardzo chciałaby być taka jak inne, zdrowe dzieci... Niestety Ania urodziła się z bardzo poważną wadą serca i dzisiaj potrzebuje kolejnej operacji!

Wewnątrz Anusi kryje serce jednokomorowe. W wieku 3 lat Bunia pod opieką pani profesor Januszewskiej oraz pana profesora Malca w niemieckiej Klinice przeszła operację metodą Fontana. Odetchnęliśmy z ulgą, że kolejny raz się udało, że jest wszystko w porządku. Saturacje uzyskały poziom wcześniej nieosiągalny. Ania nabrała sił. Sine usta zmieniły barwę na jej ulubiony kolor różowy. Łzy szczęścia płynęły nam po policzkach, gdy zaczęła jeździć na rowerze.

Ania Lewczuk

Teraz też chce nam się płakać, ale dlatego, że tych sił jest coraz mniej... Ania przyzwyczajona jest do lekarzy, pielęgniarek, badań. Często bawi się w lekarza, a diagnoza z reguły jest taka jak u niej. Uśmiecha się wtedy i mówi, że pomoże, a pacjent będzie żył 100 lat. Mimo swojego wieku jest bardzo świadomym dzieckiem, nie ukrywamy przed nią jej stanu zdrowia, nie mówimy o tym szeptem.

Na kontroli w Poradni Kardiologii dla Dzieci i Dorosłych z Wrodzonymi Wadami Serca Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, pod której opieką jest Ania, okazało się, że nie jest dobrze. To miała być zwykła kontrola, na którą Ania chodzi bez lęku, z uśmiechem na twarzy. Zna tam już wszystkich lekarzy. Drogę do poradni zna już na pamięć. EKG, echo i zawsze po bez względu na porę roku lody w ulubionej lodziarni. Tego dnia było jednak nieco inaczej.

Ania Lewczuk

Zwężenie na tętnicy płucnej jest duże, Ania może miewać utraty przytomności – to na pewno nie to, co chcieliśmy usłyszeć. Prośba o skonsultowanie z ośrodkiem prowadzącym Anię z Universitätsklinikum Münster. W marcu Ania pojechała do Niemiec, nie pamięta zbytnio operacji, które się tam odbyły, jedynie jazdę na rowerku po oddziale kardiologii i gmach budynku. W dniu kontroli widać niepokój na jej twarzy, upewnia się, czy nie będzie musiała tam zostać na dłużej. Wynik kontroli potwierdziły przypuszczenia - Ania wymaga cewnikowania serca oraz operacji. Najlepiej gdyby operacja odbyła się za około 3 miesiące. Po zgłoszeniu gotowości finansowej zostanie wyznaczony konkretny termin. Koszt operacji jest bardzo wysoki... Nie posiadamy takich pieniędzy, a czas szybko ucieka.

Ania marzy o tym, żeby zostać lekarzem stomatologii. My za to marzymy, żeby była, kim tylko będzie chciała, ale przede wszystkim odważną, pewną siebie, wrażliwą na drugiego człowieka dziewczynką, która będzie wiedziała, że nie ma rzeczy niemożliwych, że marzenia się spełniają jeżeli się tego bardzo chce, chociaż czasem trzeba o to powalczyć.

Ania Lewczuk

Wysiłek w tym momencie dla Ani nie jest wskazany, jej stan może pogarszać się z dnia na dzień. Jest wiosna, zaraz lato a jej ulubiony rower, zamiast zbierać wiatr na zakrętach, będzie zbierał kurz w piwnicy. Wszystko przez to, że zakręt przydarzył się nam w życiu. Byśmy mogli znów ruszyć, potrzebne jest nam zielone światło - pieniądze. Mandat zaufania i nadziei, że znów się uda już mamy. W końcu powierzyliśmy już dwa razy naszą córkę najwspanialszym lekarzom – pani profesor Januszewskiej oraz panu profesorowi Malcowi. 

To, co najważniejsze mamy - siłę w rodzinie i w Was - ludziach, którzy nas w tym wszystkim wspierali i wspierają, ludziach, którzy byli tu parę lat temu i nas znają i tych, którzy dopiero poznali naszą historię. Dziękujemy, za życzliwość, której do tej pory doznaliśmy i prosimy - liczy się każda złotówka - Ania potrzebuje serca, by żyć, ale i Was, żeby to serce biło.

Rodzice Ani

90 919,00 zł ( 100,33% )
Wsparło 1065 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0127704 Ania

Obserwuj ważne zbiórki