Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pęknięty tętniak, masywny wylew – Ania walczy każdego dnia!

Ania Wincenciak

Pęknięty tętniak, masywny wylew – Ania walczy każdego dnia!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0172288
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Ania Wincenciak, 42 lata
Pruszków, mazowieckie
Stan po pęknięciu tętniaka
Rozpoczęcie: 14 Stycznia 2022
Zakończenie: 19 Października 2022

Najnowsza aktualizacja

Nowe informacje o stanie Ani❗️Przeczytaj i pomóż❗️

Kochani,

mam dla Was ważne informacje o obecnym stanie zdrowia naszej kochanej Ani. 

Ostatnie konsultacje bardzo podniosły nas na duchu. Ponieważ Ania poczyniła ogromne postępy w rehabilitacji. Niestety, żona wciąż jest osobą leżącą, jednak zaczyna się kręcić, nabiera sił, potrafi już przekręcić się na łóżku. 

Ania Wincenciak

Afazja stopniowo się zmniejsza. Logika i myślenie jest zaskakujące. Ania ma swoje powiedzonka i coraz częściej pojawiają się żarty. To niesamowite! 

Matematyka i logiczne myślenie jest coraz lepsze.

W ostatnim czasie Ania była hospitalizowana przez 14 dni i niestety przez ten czas wisiało nad nią widmo operacji. Na szczęście obyło się bez żadnego zabiegu.

Obecnie Ania dobrze się czuję, odrosły jej włosy i ma świetny nastrój. Sama potrafi zadzwonić z telefonu do najbliższych. 

Ania Wincenciak

Nadal jednak potrzebujemy Waszego wsparcia. Leczenie i rehabilitacja przynoszą efekty, dlatego nie możemy zwalniać! Niestety, wydatki wciąż rosną...

Proszę, nie zostawiajcie nas samych, zostańcie z nami do końca tej walki! 

Filip, mąż

Opis zbiórki

Wyobraź sobie normalne, szczęśliwe życie. Chodzisz do pracy, masz rodzinę, wszystko się układa. Czerpiesz radość z rodziny, masz marzenia i plany na przyszłość. Nagle, w jednej chwili świat się zatrzymuje, rozpada się, a Ty nie możesz nic zrobić... 

Taka właśnie historia spotkała moją żonę. 

Był 29 października 2021 roku. Nic nie zapowiadało, że ten dzień zakończy się tak wielką tragedią... Moja żona doznała masywnego wylewu podpajęczynówkowego. Pierwsze diagnozy były straszne, Ania mogła umrzeć, lekarze kazali szykować się na najgorsze...

Jednak moja żona się nie poddaje, przez kilka godzin czeka na szpital i pilną operację w dobie pandemii. Cała rodzina, znajomi, lekarze szukają szpitala, który ją przyjmie....

Kilka dni po zatamowaniu pękniętego tętniaka, Ania wymaga kolejnej operacji odciążenia kostno-oponowego. Zostaje w śpiączce jeszcze dwa tygodnie. Po wybudzeniu lekarz mówi o tragedii, która się wydarzyła, "dewastacji mózgu, jakby Tir wjechał w kiosk" i tylko cud może odmienić jej los... 

Czas się zatrzymał. Nie mogłem i nie chciałem w to uwierzyć.

Ania Wincenciak

Na szczęście Ania  się nie poddała. Ratowaliśmy jej życie, a ona nie chciała od nas odchodzić.

W głowie pojawiły się dręczące pytania... Co powiem naszej córeczce? Tak bardzo bałem się, że córka już nigdy nie usłyszy swojej mamy, którą tak bardzo potrzebuje... 

Jednak mimo tragicznych rokowań, Ania dzielnie walczyła. Uciekła z objęć śmierci! Niestety, wylew pozostawił ogromne spustoszenie w jej organizmie. 

Mimo określonego braku kontaktu, żona zaczyna otwierać oczy, po zabiegu tracheotomii i PEG, zaczyna wykonywać proste polecania.

Mijają dwa miesiące, Ania zaczyna oddychać sama bez respiratora, a w pewnym momencie sama wyciąga sobie rurkę tracheostomijną i oddycha samodzielnie!
Pokonuje przeciwności i uszkodzenia, z którymi mało kto ma szansę na przeżycie.
Jest wysoce świadoma, rozpoznaje osoby i ma ogromne chęci na rehabilitację.

Ania Wincenciak

Jedyną szansą dla mojej żony jest specjalistyczne leczenie i kosztowna rehabilitacja, NAWET 24 000 zł miesięcznie!!

Dziś nikt nie umie powiedzieć jak długo zajmie. Dlatego zwracamy się do Was pomoc.

Pomóżcie mi zapewnić Ani jak najlepszą opiekę, na którą tak bardzo zasługuje...  W domu czeka  na nią jej 8-letnia Gaja. Ta mała istotka potrzebuje jej miłości, ramion, które będą w stanie ukoić każdy smutek... 

Chcemy Anie zabrać do domu, dziś wciąż wymaga stałej opieki medycznej.
Mówimy o szansie na powrót do domu, do rodziny, do ŻYCIA.

Błagam o wsparcie dla tak Walecznej Ani.
Dajmy jej szansę!! 

Filip, mąż

Ania Wincenciak

Dowiedz się więcej: 

➡️ Pomagamy Ani 💚

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0172288
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki