
Zespół Retta zabiera nam Anielkę❗️Nie możemy jej stracić... Pomóżcie❗️
Cel zbiórki: 3-letnie leczenie, rehabilitacja, leczenie, sprzęt, przelot
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
98 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Monika Kawczyńskawspiera już 8 miesięcy
- Arturwspiera już 8 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
Cel zbiórki: 3-letnie leczenie, rehabilitacja, leczenie, sprzęt, przelot
Aktualizacje
Anielka kończy dziś 3 lata! Czy podarujesz jej z tej okazji urodzinowe 10 zł? 🙏🏻
Zazwyczaj trzecie urodziny dziecka kojarzą nam się z czasem radości, niezliczoną ilością pytań i odkrywaniem świata na nowo.
W wieku trzech lat dzieci biegają po domu, wchodzą po schodach, skaczą, same sięgają po zabawki, próbują się ubierać, jedzą łyżeczką, zadają setki pytań i coraz więcej opowiadają swoim rodzicom.
Nasza Anielka dziś kończy 3 latka, ale jej codzienność wygląda zupełnie inaczej.
Anielka nie chodzi, nie biega za starszą siostrą, nie mówi nam, czego chce, nie potrafi swobodnie używać swoich rączek tak jak zdrowe dzieci.
Zespół Retta odebrał jej umiejętności, które wcześniej zaczęła zdobywać. A my każdego dnia robimy wszystko, żeby dać jej szansę odzyskać jak najwięcej.
Jedziemy na rehabilitacje, terapie, odwiedzamy wielu specjalistów. Szukamy możliwości leczenia. Wykonujemy setki telefonów, piszemy wiadomości, organizujemy wydarzenia i zbiórki.
Bo kiedy patrzymy na Anielkę widzimy naszą kochaną córeczkę, wojowniczkę, która każdego dnia tak dzielnie walczy o swoje zdrowie i wiemy, że musimy zrobić wszystko, by jej w tym pomóc.
I wiecie, czego najbardziej chcielibyśmy jej życzyć na te urodziny?

Nie kolejnej zabawki. Chcielibyśmy kiedyś zobaczyć, jak sama stawia kroki, jak wyciąga do nas ręce, jak mówi „mama”, „tata”, jak biegnie za swoją siostrą. To byłby najpiękniejszy prezent, na który tak bardzo czekamy.
Do osiągnięcia celu naszej zbiórki wciąż brakuje ogromnej kwoty. Ale już wiele razy pokazaliście nam, że ogromny cel można podzielić na tysiące małych gestów.
Dlatego na 3. urodziny Anielki mamy jedno marzenie: niech 23 września jak najwięcej osób podaruje jej symboliczną dyszkę.
10 zł to jedna kawa i jeden mały gest. Może dziś wypijesz o jedną kawę mniej, by podarować 10 zł Anielce?
Bo dla Anielki te kilka złotych to kolejny krok w stronę przyszłości, o którą walczymy każdego dnia.
Pomóżcie nam sprawić, żeby jej trzecie urodziny były naprawdę wyjątkowe. Dziękujemy, że jesteście z nami.
Rodzice Anielki
Niestety nie mamy dobrych wieści... Tak bardzo się boimy 💔 Pomóżcie nam uratować Anielkę!
Kochani…
Ostatnie tygodnie są dla nas bardzo trudne.
Od dawna baliśmy się nocy. Budziliśmy się, sprawdzając, czy Anielka oddycha spokojnie. Bardzo chcieliśmy wierzyć, że to tylko nasz strach.
Niestety badanie polisomnograficzne potwierdziło, że Anielka ma bezdechy podczas snu. To był moment, który złamał nam serca, ale jednocześnie dał odpowiedź, dlaczego od tak dawna żyliśmy w ciągłym niepokoju.

Byliśmy również u kardiologa. Okazało się, że serduszko Anielki czasami pracuje inaczej niż powinno, zwalnia a Anielka traci wtedy siły! Jesteśmy pod stałą opieką specjalisty i będziemy robić wszystko, aby czuwał nad jej zdrowiem.
Anielka jest pogodną, uśmiechniętą dziewczynką. Powinna dziś biegać, śmiać się i bawić z innymi dziećmi. Zamiast tego najczęściej tylko patrzy, jak robią to inni. Bardzo nas to boli..
Jest jedno miejsce, gdzie naprawdę się wycisza. Plaża. Potrafi przez długi czas patrzeć na fale i wodę. Wtedy na jej twarzy pojawia się spokój, a my choć na chwilę zapominamy o całym strachu, który towarzyszy nam każdego dnia.

Dziękujemy, że jesteście z nami. To dzięki Wam możemy walczyć o kolejne terapie, badania i nadzieję na lepsze jutro dla naszej córeczki.
Wesprzyj zbiórkę jeśli możesz, udostępnij, powiedz o Anielce innym ❤️ Bardzo prosimy.Kolejna walka, której nie widać… Anielka trafiła do szpitala na badania – prosimy o pomoc❗️
Kochani,
za nami kolejne bardzo trudne dni.
Anielka trafiła do szpitala na badanie snu i bezdechów nocnych. Od pewnego czasu jej sen bardzo nas niepokoił. Coraz częściej budziliśmy się w nocy, sprawdzając, czy spokojnie oddycha. Każdy rodzic wie, jak wygląda noc z chorym dzieckiem – my od wielu miesięcy żyjemy w ciągłej czujności.
Kiedy Anielka zasypia, my nie potrafimy zasnąć spokojnie. Nasłuchujemy każdego oddechu, zaglądamy do jej łóżeczka i zastanawiamy się, czy wszystko jest w porządku. To strach, którego nie da się opisać.
Najbardziej boli nas jednak to, że choroba dotyka całą naszą rodzinę. Starsza siostra Zosia, choć jest jeszcze małą dziewczynką, doskonale widzi, że z Anielką dzieje się coś złego. Martwi się o nią, pyta, kiedy wróci do domu i dlaczego znowu musi zostać w szpitalu.
Tak wygląda nasza codzienność. Rehabilitacja, wizyty u specjalistów, kolejne badania i nieustanna walka o każdy dzień oraz każdą szansę na lepszą przyszłość.
Dziękujemy, że jesteście z nami i dajecie nam siłę, by się nie poddawać. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo sprawiają, że wiemy, iż w tej walce nie jesteśmy sami.
Z całego serca dziękujemy.
Monika i Mateusz – rodzice Anieli
Opis zbiórki
Kiedy Anielka przyszła na świat, nic nie zapowiadało, że jej życie będzie tak trudną i nierówną walką. Przez pierwsze miesiące rozwijała się spokojnie, choć coraz częściej zauważaliśmy, że coś jest nie tak. Nie raczkowała, nie próbowała wstawać, nie reagowała jak inne dzieci w jej wieku. Wtedy zaczęła się nasza długa droga pełna niepokoju, nadziei i bezsilności.
Po wielu konsultacjach usłyszeliśmy diagnozę: padaczka ogniskowa. Dla rodzica to słowo brzmi jak wyrok. Jeszcze zanim zdążyliśmy oswoić się z tą wiadomością, lekarze zaczęli podejrzewać chorobę genetyczną, zespół Retta. Zlecili badania genetyczne, które mają potwierdzić lub wykluczyć najgorsze scenariusze.

Anielka ma dziś dwa latka. Nie chodzi, nie mówi, nie komunikuje się w sposób zrozumiały dla nas. Każdy dzień zaczynamy od leków przeciwpadaczkowych i ćwiczeń. Rehabilitacja, zajęcia z fizjoterapeutą, neurologopedą i terapeutą integracji sensorycznej to jej codzienność. Choć czasem jest zmęczona i zrezygnowana, zawsze dzielnie walczy.

Najmniejszy postęp lub ruch rączki, spojrzenie, drobny gest, to dla nas ogromna radość i znak, że walka ma sens. Anielka potrzebuje jednak stałej opieki specjalistów i terapii, które dają nadzieję, że jej rozwój się nie zatrzyma. Zebrane środki przeznaczymy na dalsze leczenie i diagnostykę neurologiczną, rehabilitację i terapie wspomagające, leki przeciwpadaczkowe, badania genetyczne i konsultacje specjalistyczne oraz koszty dojazdów do ośrodków w Gdańsku.
Anielka każdego dnia pokazuje nam, że mimo bólu i ograniczeń wciąż potrafi się uśmiechać. Prosimy, pomóż nam zawalczyć o jej przyszłość.
Rodzice Anieli

➡️ Licytacje: Drużyna Anielki - licytacje dobrych serc (otwiera nową kartę)
➡️ Instagram: Drużyna Anieli (otwiera nową kartę)
➡️ Facebook: Drużyna Anieli (otwiera nową kartę)
➡️ TikTok Drużyna Anieli (otwiera nową kartę)

➡️ Super Express o Anielce (otwiera nową kartę)
➡️ Anielka w TVP3 Gdańsk (otwiera nową kartę)
➡️ Artykuł na gospodarkamorska.pl (otwiera nową kartę)
➡️ PortalMorski.pl o Anielce (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowaX zł