Pilne!
Aniela Jończyk - zdjęcie główne

Zespół Retta zabiera nam Anielkę❗️Nie możemy jej stracić... Pomóżcie❗️

Cel zbiórki: 3-letnie leczenie, rehabilitacja, leczenie, sprzęt, przelot

Organizator zbiórki:
Aniela Jończyk, 2 latka
Gdańsk, pomorskie
Zespół Retta, zespół porażenny, globalne opóźnienie rozwoju psychomotorycznego
Rozpoczęcie: 13 listopada 2025
Zakończenie: 15 sierpnia 2026
1 213 483 zł(17%)
Brakuje 5 924 419 zł
WesprzyjWsparło 23 680 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0850438
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0850438 Aniela

Stała pomoc

37 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Anielii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Monika Kawczyńska
    Monika Kawczyńskawspiera już 5 miesięcy
  • Artur
    Arturwspiera już 5 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy

Cel zbiórki: 3-letnie leczenie, rehabilitacja, leczenie, sprzęt, przelot

Organizator zbiórki:
Aniela Jończyk, 2 latka
Gdańsk, pomorskie
Zespół Retta, zespół porażenny, globalne opóźnienie rozwoju psychomotorycznego
Rozpoczęcie: 13 listopada 2025
Zakończenie: 15 sierpnia 2026

Aktualizacje

  • Kolejna walka, której nie widać… Anielka trafiła do szpitala na badania – prosimy o pomoc❗️

    Kochani,

    za nami kolejne bardzo trudne dni.

    Anielka trafiła do szpitala na badanie snu i bezdechów nocnych. Od pewnego czasu jej sen bardzo nas niepokoił. Coraz częściej budziliśmy się w nocy, sprawdzając, czy spokojnie oddycha. Każdy rodzic wie, jak wygląda noc z chorym dzieckiem – my od wielu miesięcy żyjemy w ciągłej czujności.

    Kiedy Anielka zasypia, my nie potrafimy zasnąć spokojnie. Nasłuchujemy każdego oddechu, zaglądamy do jej łóżeczka i zastanawiamy się, czy wszystko jest w porządku. To strach, którego nie da się opisać.

    Najbardziej boli nas jednak to, że choroba dotyka całą naszą rodzinę. Starsza siostra Zosia, choć jest jeszcze małą dziewczynką, doskonale widzi, że z Anielką dzieje się coś złego. Martwi się o nią, pyta, kiedy wróci do domu i dlaczego znowu musi zostać w szpitalu.

    Tak wygląda nasza codzienność. Rehabilitacja, wizyty u specjalistów, kolejne badania i nieustanna walka o każdy dzień oraz każdą szansę na lepszą przyszłość.

    Dziękujemy, że jesteście z nami i dajecie nam siłę, by się nie poddawać. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo sprawiają, że wiemy, iż w tej walce nie jesteśmy sami.

    Z całego serca dziękujemy.

    Monika i Mateusz – rodzice Anieli 

  • Jako mama muszę walczyć – proszę, pomóż mi uratować Anielkę!

    Kiedy zostałam mamą to była najpiękniejsza chwila mojego życia. Nieopisana miłość, szczęście, radość i dopełnienie naszego małżeństwa. Beztroski spokój niestety szybko się skończył. Teraz bycie mamą to każdego dnia strach i niepewność, ból i wylewane łzy...

    Uśmiecham się do Anielki, przytulam ją i całuję. Chciałabym, żeby wiedziała, jak bardzo ją kocham. Jak bardzo się staram, żeby jej pomóc...

    Aniela Jończyk

    Chciałabym, żeby poznała moje najgłębsze myśli, ale wiem, że muszę zatrzymać je dla siebie:

    Tak się o Ciebie boję córeczko... Codziennie nocą nasłuchuje Twój oddech i tulę w ramionach, aby uspokoić Twoje malutkie ciało. Zespół Retta zabrał Ci już beztroskie dzieciństwo, nie pozwala cieszyć się zwykłymi czynnościami. Twoje życie to rehabilitacja, elektrostymulacje, treningi oddechu, niekończące się fizjoterapie, wizyty lekarskie i dni spędzone w szpitalu. Choroba jeszcze nie zabrała Ci uśmiechu i radości z małych rzeczy... Ale wiem, że pewnego dnia odbierze Ci wszystko...

    Proszę pomóż mi! Choroba zabiera mi Anielkę kawałek po kawałku. Zatrzymajmy to. Nie pozwól, aby choroba zabrała mi ukochaną córeczkę... 

    Monika, mama Anielki

  • Ratunku! Anielka nie potrafi już samodzielnie usiąść!

    Choroba postępuje... Moja córeczka, która jeszcze przed chwilą siadała samodzielnie, już nie potrafi tego zrobić... Jestem zrozpaczony... 💔

    Błagam o jakąkolwiek pomoc, jako tata, który zrobi dla swojego dziecka absolutnie wszystko. Wiem, że sam nie dam rady uzbierać pieniędzy potrzebnych na leczenie... To moja największa tragedia!

    Aniela Jończyk

    Anielka próbuje, jej oczy błagają o pomoc, widać w nich ogromny strach i przerażenie, a ciało odmawia... Moje serce rozpada się na na kawałki widząc, jak zespół Retta zabiera mi córeczkę, a ja nic nie mogę z tym zrobić...

    Błagam więc o jakiekolwiek wsparcie. Jeśli nie możesz wpłacić, proszę, chociaż udostępnij... Nasza zbiórka bardzo zwolniła.

    Proszę, spójrz na Anielkę i zobacz na własne oczy, jak działa ta okrutna choroba... Moja córeczka jest uwięziona we własnym ciele, a ja nie mogę jej stamtąd wydostać!


    Anielka patrzy, myśli i czuje tak, jak inne dzieci, ale ciało zupełnie odmawia jej posłuszeństwa... Bezdechy i hiperwentylacje powodują ból i panikę, a nasze życie to ciągła walka o sprawność i ogromny lęk przed tym, co wydarzy się jutro...

    Bez Was nigdy nam się nie uda.. Błagam o wpłaty i udostępnianie zbiórki mojego aniołka. Sami jesteśmy bezradni...

    Mateusz – tata Anielki

Opis zbiórki

Kiedy Anielka przyszła na świat, nic nie zapowiadało, że jej życie będzie tak trudną i nierówną walką. Przez pierwsze miesiące rozwijała się spokojnie, choć coraz częściej zauważaliśmy, że coś jest nie tak. Nie raczkowała, nie próbowała wstawać, nie reagowała jak inne dzieci w jej wieku. Wtedy zaczęła się nasza długa droga pełna niepokoju, nadziei i bezsilności.

Po wielu konsultacjach usłyszeliśmy diagnozę: padaczka ogniskowa. Dla rodzica to słowo brzmi jak wyrok. Jeszcze zanim zdążyliśmy oswoić się z tą wiadomością, lekarze zaczęli podejrzewać chorobę genetyczną, zespół Retta. Zlecili badania genetyczne, które mają potwierdzić lub wykluczyć najgorsze scenariusze.

Aniela Jończyk

Anielka ma dziś dwa latka. Nie chodzi, nie mówi, nie komunikuje się w sposób zrozumiały dla nas. Każdy dzień zaczynamy od leków przeciwpadaczkowych i ćwiczeń. Rehabilitacja, zajęcia z fizjoterapeutą, neurologopedą i terapeutą integracji sensorycznej to jej codzienność. Choć czasem jest zmęczona i zrezygnowana, zawsze dzielnie walczy.

Aniela Jończyk

Najmniejszy postęp lub ruch rączki, spojrzenie, drobny gest, to dla nas ogromna radość i znak, że walka ma sens. Anielka potrzebuje jednak stałej opieki specjalistów i terapii, które dają nadzieję, że jej rozwój się nie zatrzyma. Zebrane środki przeznaczymy na dalsze leczenie i diagnostykę neurologiczną, rehabilitację i terapie wspomagające, leki przeciwpadaczkowe, badania genetyczne i konsultacje specjalistyczne oraz koszty dojazdów do ośrodków w Gdańsku.

Anielka każdego dnia pokazuje nam, że mimo bólu i ograniczeń wciąż potrafi się uśmiechać. Prosimy, pomóż nam zawalczyć o jej przyszłość. 

Rodzice Anieli

Aniela Jończyk

➡️ Licytacje: Drużyna Anielki - licytacje dobrych serc (otwiera nową kartę)

➡️ Instagram: Drużyna Anieli (otwiera nową kartę)

➡️ Facebook: Drużyna Anieli (otwiera nową kartę)

➡️ TikTok Drużyna Anieli (otwiera nową kartę)

Aniela Jończyk

➡️ Przejdzie 1,3 tys. kilometrów przez Syberię w szczytnym celu - przeczytaj artykuł na trojmiasto.pl (otwiera nową kartę)

➡️ Super Express o Anielce (otwiera nową kartę)

➡️ Anielka w TVP3 Gdańsk (otwiera nową kartę)

➡️ Artykuł na gospodarkamorska.pl (otwiera nową kartę)

➡️ PortalMorski.pl o Anielce (otwiera nową kartę)

➡️ Rozmowa z rodzicami – trójmiasto.pl (otwiera nową kartę)

➡️ Zbiórka dla Anielki w TVP3 Gdańsk (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według