
Zespół Retta zabiera nam Anielkę❗️Nie możemy jej stracić... Pomóżcie❗️
Cel zbiórki: 3-letnie leczenie, rehabilitacja, leczenie, sprzęt, przelot
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
18 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
- Monika Kawczyńskawspiera już 2 miesiące
- Agata Marcin Ala Maciekwspiera już 2 miesiące
Cel zbiórki: 3-letnie leczenie, rehabilitacja, leczenie, sprzęt, przelot
Aktualizacje
Pomóż nam ukoić ból Anielki – błagamy o wsparcie 💔
Anielka znów płacze, a my nie wiemy dlaczego. Bezradność nas wykańcza... Nie potrafimy odczytać, co nasza córeczka czuje – czy coś ją boli, czy jest zmęczona, głodna, czy może to lęk, którego nie umiemy ukoić.
Czasem boimy się, że to ten niewidzialny ból, który niesie ze sobą zespół Retta – ból, którego nie da się nazwać ani zatrzymać.

Jedyne, co możemy zrobić, to być obok, przytulać, szeptać, że jesteśmy… Choć tak bardzo chcielibyśmy zrobić więcej. Ale jedyny ratunek jest poza naszym zasięgiem...
Cała nasza rodzina walczy każdego dnia, by Anielka mogła normalnie żyć. Jej siostrzyczka nie marzy o niczym innym, jak tylko o tym, by móc się z nią pobawić, śmiać i spędzać razem czas jak inne dzieci.
Każdy taki moment rozdziera serce i przypomina, jak trudna jest codzienność naszej córeczki. Jak bardzo potrzebuje wsparcia, specjalistycznej opieki i terapii, które mogą choć trochę ulżyć jej w tym cierpieniu.
Prosimy – bądźcie z nami. Każde udostępnienie, każda wpłata daje nam nadzieję, że będziemy mogli podarować Anielce jak najlepsze życie.
Dziękujemy, że jesteście.
Monika i Mateusz, rodzice
Każdego dnia płaczę w poduszkę... Bez pomocy stan Anielki będzie się pogarszał...
Najtrudniejsza w chorobie Anielki jest świadomość, że mogłabym jej pomóc, gdybym miała pieniądze... Bezradność mnie wykańcza! Proszę, pomóż mojej córeczce!
Ludzie mówią mi: „Świetnie sobie radzisz”. A ja wtedy myślę tylko jedno – gdyby wiedzieli, jak bardzo się boję i że każdego dnia po cichu płaczę w poduszkę...
Luty był dla nas bardzo trudny. Zima, choroby, zmęczenie i codzienna walka, która nie zatrzymuje się ani na chwilę.

W ostatnie dni lutego staliśmy z puszką na Starym Mieście w Gdańsku. W zimnym wietrze opowiadaliśmy ludziom historię naszej córki. Prosiliśmy o pomoc, rozmawialiśmy, tłumaczyliśmy. Każdy uśmiech, każde dobre słowo i każda złotówka dawały nam nadzieję.
Ale kiedy wracamy do domu i patrzymy na licznik zbiórki, ta sama liczba wciąż stoi przed nami. 7 milionów złotych... To cena życia naszej Anielki.
Jako mama zrobię wszystko, żeby szansa na ten jedyny ratunek nie zniknęła. Ale wiem, że sama nie damy rady.
Dlatego dziś z całego serca proszę Was o pomoc. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliża nas do celu.
Dziękuję, że jesteście z nami w tej walce.
Monika, mama Anielki
Sam nie dam rady uratować Anielki... Proszę, pomóż mojej córeczce!
Piszę to jako ojciec, który każdego dnia patrzy w oczy swojej córce i wie, że nie jest w stanie sam jej uratować. Nie ma większej bezsilności...
Patrzę, jak Anielka walczy z własnym ciałem. Jak choroba odbiera jej sprawność, słowa, swobodę. I w środku wszystko we mnie krzyczy, że powinienem móc ją przed tym ochronić. A jedyne, co mogę, to prosić.

Podczas Międzynarodowego Morsowania wszedłem do wanny z lodem. Zimno przeszywało ciało, ale to nic w porównaniu z tym, co czuje ojciec, który wie, że jego dziecko cierpi. Jeśli będzie trzeba – pójdę w ogień. Bo dla niej zrobię wszystko, nie ma rzeczy niemożliwych.
Zbierałem pieniądze na leczenie, chodziłem z puszką po 40 kilometrów dziennie. Zmęczenie, ból nóg, odciski – to nie ma znaczenia. Trudniejsze były tysiące wypowiedzianych słów. Tysiące próśb. Każde „czy mogę opowiedzieć Państwu historię mojej córki?”
Nigdy nie sądziłem, że będę musiał przekonywać ludzi, że moje dziecko zasługuje na szansę. Ale zrobię to jeszcze tysiąc razy. Bo tu nie chodzi o mnie. Chodzi o przyszłość mojej córeczki.
Jeśli czytasz te słowa – proszę. Pomóż nam walczyć dalej.
Mateusz, tata Anieli
Opis zbiórki
Kiedy Anielka przyszła na świat, nic nie zapowiadało, że jej życie będzie tak trudną i nierówną walką. Przez pierwsze miesiące rozwijała się spokojnie, choć coraz częściej zauważaliśmy, że coś jest nie tak. Nie raczkowała, nie próbowała wstawać, nie reagowała jak inne dzieci w jej wieku. Wtedy zaczęła się nasza długa droga pełna niepokoju, nadziei i bezsilności.
Po wielu konsultacjach usłyszeliśmy diagnozę: padaczka ogniskowa. Dla rodzica to słowo brzmi jak wyrok. Jeszcze zanim zdążyliśmy oswoić się z tą wiadomością, lekarze zaczęli podejrzewać chorobę genetyczną, zespół Retta. Zlecili badania genetyczne, które mają potwierdzić lub wykluczyć najgorsze scenariusze.

Anielka ma dziś dwa latka. Nie chodzi, nie mówi, nie komunikuje się w sposób zrozumiały dla nas. Każdy dzień zaczynamy od leków przeciwpadaczkowych i ćwiczeń. Rehabilitacja, zajęcia z fizjoterapeutą, neurologopedą i terapeutą integracji sensorycznej to jej codzienność. Choć czasem jest zmęczona i zrezygnowana, zawsze dzielnie walczy.

Najmniejszy postęp lub ruch rączki, spojrzenie, drobny gest, to dla nas ogromna radość i znak, że walka ma sens. Anielka potrzebuje jednak stałej opieki specjalistów i terapii, które dają nadzieję, że jej rozwój się nie zatrzyma. Zebrane środki przeznaczymy na dalsze leczenie i diagnostykę neurologiczną, rehabilitację i terapie wspomagające, leki przeciwpadaczkowe, badania genetyczne i konsultacje specjalistyczne oraz koszty dojazdów do ośrodków w Gdańsku.
Anielka każdego dnia pokazuje nam, że mimo bólu i ograniczeń wciąż potrafi się uśmiechać. Prosimy, pomóż nam zawalczyć o jej przyszłość.
Rodzice Anieli

➡️ Licytacje dla Wojowniczki Anielki (otwiera nową kartę)
➡️ Instagram: Anielka Jończyk zespół Retta (otwiera nową kartę)
➡️ TikTok Drużyna Anieli (otwiera nową kartę)
➡️ Facebook: Aniela Jończyk - Zespół Retta (otwiera nową kartę)

➡️ Super Express o Anielce (otwiera nową kartę)
➡️ Anielka w TVP3 Gdańsk (otwiera nową kartę)
➡️ Artykuł na gospodarkamorska.pl (otwiera nową kartę)
- Szkoła Podstawowa im. Orła Białego w Wiślince - kiermasz wielkanocny1253,10 zł
- Lazi20 zł
Zdrówka Kochana❤️❤️❤️❤️❤️
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowa20 zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł