
Sama nie zdołam wygrać tej walki... Pomóż mi, proszę!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
„Życie potrafi zaskakiwać” – ten zwrot nie zawsze oznacza wesołe niespodzianki, o czym przekonałam się pewnego dnia, gdy trafiałam do szpitala i poznałam przeraźliwą diagnozę... Los postawił na mojej drodze najgroźniejszego przeciwnika – złośliwy nowotwór jajnika.
Mam męża i dwoje dzieci, moje życie zawsze było spokojne i bezpieczne, jednak w jednej chwili przestało takim być. W 2019 roku nagle i niespodziewanie zdiagnozowano u mnie nowotwór jajnika z naciekami na jelita i otrzewną. W jednej chwili radość i spokój zostały zastąpione strachem o każdy dzień...
Natychmiast rozpoczęłam leczenie. Poddałam się operacji, a zaraz po niej rozpoczęłam wykańczającą chemioterapię. Od tego momentu wszystko się zmieniło...
Kiedyś żyłam na pełnych obrotach. Cieszyłam się rodziną, udzielałam w Parafialnym Zespole Caritas, piekłam ciasta i realizowałam wiele innych nietuzinkowych pasji i marzeń... Kiedy poznałam diagnozę – rytm dnia zaczął się liczyć od wizyty do wizyty lekarskiej, od badania do badania, od chemioterapii do chemioterapii.

Inwazyjne leczenie zabierało mi siły, jednak okazało się skuteczne. Po wielu miesiącach ciężkiej walki markery nowotworowe w końcu znacznie się obniżyły, a choroba zahamowała rozwój. Moje samopoczucie z dnia na dzień się polepszyło, a dobre wyniki pozwoliły odbudowywać nadzieję...
Niestety, moja radość nie trwała zbyt długo. Po kilku miesiącach kolejne badania wykazały wznowę. Znów musieliśmy powtórzyć cały schemat leczenia. Tym razem – radioterapia, chemioterapia, kolejne skomplikowane operacje, a także wyłonienie obustronne nefrostomi i ileostomi...
Ta nierówna walka trwa do dziś. Wiem jednak, że nie mogę się poddać. Przecież mam dla kogo żyć!
W ostatnim czasie zaczęły pojawiać się nowe leki, skuteczne w walce z nowotworem jajnika. Dają one szansę na powrót do zdrowia i normalnego życia. Niestety, w moim przypadku nie są one refundowane, a ich cena jest ogromna i znacznie przekracza nasze możliwości... Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak prosić Was o wsparcie... Jesteście moją ostatnią deską ratunku.
Anna
- Wpłata anonimowa50 zł
Wygrasz!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Katarzyna35 zł
Życzę zdrowia i sił do walki !
- Anonimowy Pomagacz10 zł
- 200 zł
