Zbiórka zakończona
Anna Bazychowska - zdjęcie główne

Wypadek, który odebrał niemal wszystko... Ania czeka na pomoc!

Cel zbiórki: Roczne leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Anna Bazychowska, 46 lat
Zbychowo, pomorskie
Stan po wypadku
Rozpoczęcie: 17 sierpnia 2020
Zakończenie: 30 października 2020
19 515 zł(71,71%)
Wsparło 356 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0079806 Anna

Cel zbiórki: Roczne leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Anna Bazychowska, 46 lat
Zbychowo, pomorskie
Stan po wypadku
Rozpoczęcie: 17 sierpnia 2020
Zakończenie: 30 października 2020

Opis zbiórki

Na szczęście pracujesz wiele, wiele lat. To takie niesprawiedliwe, że wystarczy zaledwie sekunda, by wszystko legło w gruzach… Cały świat, który do tej pory budowałem razem z żoną, zawalił się w jednej chwili...

2 marca tego roku Ania miała wypadek samochodowy. To cud, że go przeżyła. Niestety, obrażenia były koszmarne… Bardzo proszę o pomoc. By Ania wróciła do zdrowia, konieczna jest intensywna rehabilitacja i lek, na który nas nie stać…

Chwila, gdy uświadamiasz sobie, że możesz stracić osobę, którą tak bardzo kochasz, jest najgorsza w życiu. Po wypadku moja żona miała pęknięcie podstawy czaszki, uraz czaszkowo-mózgowy, krwotok podpajęczynówkowy, złamaną miednicę, obojczyk i żebra... Wiem, że to, że jest jeszcze ze mną to cud! Choć najgorsze już za nami, przed nami wciąż długa i trudna droga do przejścia.

Anna Bazychowska

Małymi krokami Ania wraca do zdrowia. Teraz przyszedł czas na leczenie i rehabilitację. To generuje ogromne koszty, których nie jesteśmy w stanie ponieść, a których NFZ nie refunduje. 

Na chwilę obecną potrzebujemy leku neurologicznego, który zalecił nam lekarz na ostatniej wizycie. Dodatkowo potrzebna jest też rehabilitacja neuro-logopedyczna (niestety też tylko prywatnie). Od marca - od dnia wypadku żony - wydaliśmy już wszystkie oszczędności na prywatne wizyty u specjalistów, leki, zabiegi… Dzięki temu Ania jest w dosyć dobrym, jak na taki wypadek i obrażenia, stanie. Przyznają to terapeuci i lekarze. Niestety, na dalszą walkę brakuje już środków...

Chciałbym znów zobaczyć uśmiech na twarzy mojej żony, wierzyć w to, że się uda i Ania wróci do stanu sprzed wypadku. Tamten dzień uświadomił mi, że nic nie jest dane raz na zawsze, a wszystko, co dla nas ważne możemy stracić w jednej chwili. Dziś o niczym tak nie marzę, jak o tym, by mieć znów przy sobie moją Anię, zdrową i szczęśliwą! Proszę, pomóż mi ją odzyskać!

Krzysztof - mąż Ani

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł

    Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Daniel Michna
    Daniel Michna
    Udostępnij
    X zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Anna Bazychowska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj