Pilne!
Anna Błachnio - zdjęcie główne

NOWOTWÓR WRÓCIŁ❗️12-letnia Ania ponownie walczy o życie – POMOCY❗️

Cel zbiórki: Operacja radykalnego usunięcia guza w Niemczech

Zgłaszający zbiórkę:
Anna Błachnio, 12 lat
Karczew, mazowieckie
Nowotwór złośliwy mózgu — CNS neuroblastoma - stan po leczeniu, odróżnicowany mięsak kości/ oponiak anaplastyczny (stan po leczeniu operacyjnym, odrost guza sklepienia czaszki — usunięty operacyjnie
Rozpoczęcie: 4 kwietnia 2025
Zakończenie: 7 kwietnia 2026
146 099 zł(49,05%)
Brakuje 151 774 zł
WesprzyjWsparło 2610 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0801225
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Operacja radykalnego usunięcia guza w Niemczech

Zgłaszający zbiórkę:
Anna Błachnio, 12 lat
Karczew, mazowieckie
Nowotwór złośliwy mózgu — CNS neuroblastoma - stan po leczeniu, odróżnicowany mięsak kości/ oponiak anaplastyczny (stan po leczeniu operacyjnym, odrost guza sklepienia czaszki — usunięty operacyjnie
Rozpoczęcie: 4 kwietnia 2025
Zakończenie: 7 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • 🚨 KRYTYCZNIE PILNE: Musimy uzbierać 240 tys. złotych, by ratować Anię❗️Prosimy o pełną mobilizację – nie mamy już czasu❗️

    Drżącymi rękami piszę tę wiadomość... Łzy cisną się do oczu, strach paraliżuje. Nasza córka jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Chemia nie działa. W głowie Ani znów pojawił się guz! To już trzeci... Konieczna jest PILNA operacja! 

    Po wielu konsultacjach zdecydowaliśmy się na operację w klinice w Niemczech. Lekarze przeprowadzą resekcję guza, a także przeszczepią skórę z innego miejsca ciała na głowę, podczas jednej operacji.

    To dla Ani mniej bólu, mniej cierpienia... 

    Anna Błachnio

    Niestety, za operację musimy zapłacić 270 tys. złotych! Lekarze są zgodni – Ania musi przejść operację JAK NAJSZYBCIEJ. Nie możemy pozowlić, by guz rósł, a co najgrosze... dał przerzuty! 

    Musimy ekspresowo uzbierać brakującą sumę, czyli około 240 tys. złotych!

    Kochani, błagamy Was o pełną mobilizację. Życie naszej córeczki jest teraz w naszych i Waszych rękach. Proszę, podarujcie naszej Ani, tyle ile możecie i co najważniejsze udostępnijcie naszą zbiórkę na Waszych mediach społecznościowych. Poproście o to samo Waszych bliskich. Niech o Ani dowie się, jak najwięcej osób!

    Czas ucieka i gra na naszą niekorzyść. Prosimy... Pomóżcie nam ratować naszą córkę!

    Rodzice Ani

  • KRYTYCZNIE PILNE❗️Wznowa przyszła po Anię tuż przed Świętami – prosimy o pomoc❗️

    Minęło 8 miesięcy od momentu, kiedy nasza Ania zachorowała. Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia dowiedzieliśmy się, że leczenie nie zadzialalo...

    W głowie naszej córki pojawiły się dwa nowe guzki! Jeden z nich został od razu usunięty. Niestety, po badaniach usłyszeliśmy tę samą diagnozę, co w kwietniu: "mięsak tkanek miękkich".

    Lekarze zmienili leczenie. Wiemy jednak, że nowotwór, z którym walczy nasza Ania jest nieprzeiwdywalny i możliwe, że będziemy musieli rozpocząć leczenie za granicą. Nowotwór nie daje za wygraną... A my przeciez nie możemy pozwolić, by zabrał nam naszą córeczkę... Nie bierzemy tego nawet pod uwagę!

    Anna Błachnio

    Jesteśmy w trakcie konsultacji. Na ten moment rozmawiamy z lekarzami z niemieckiej kliniki. Choć została nam mała suma z pieniędzy, które udało się zebrać dotychczas, wiemy, że mamy ich stanowczo za mało... 

    Dlatego dziś jestem tu, by prosić Was o pomoc i pełną mobilizację. Nie możemy czekać ani dnia, ani godziny... Nowotwór nie zwalnia, atakuje i nie ma litości... Nawet dla dzieci.

    Proszę każdego, kto może nam pomóc w jakikolwiek sposób – proszę o przekazanie kilku złotych, udostępnienie naszej zbiórki. 

    Ania jest całym naszym światem, a my poruszymy nim, by ją ratować!

    Tata Ani

  • Trwa walka o zdrowie i życie Ani! Prosimy o pomoc❗️

    Kochani, 

    wracamy do Was z najnowszymi informacjami.

    W kwietniu nasza Ania przeszła operację usunięcia guza, którego na szczęście udało się usunąć w całości. Wyniki histopatologii wykazały, że był to nowotwór złośliwy – mięsak tkanek miękkich. Potwierdziły też to badania w Bonn. 

    W międzyczasie Ania rozpoczęła chemioterapię. Niestety, już po pierwszym cyklu doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji – Ania miała wstrząs anafilaktyczny i przez kilka sekund nie oddychała. To były przerażające chwile... Nigdy ich nie wymażę z pamięci. 

    Anna Błachnio

    Obecnie jesteśmy już po 4. cyklu chemii, a Anię czekają jeszcze dwa – łącznie będzie ich sześć. Na ten moment trudno powiedzieć, czy leczenie zakończy się na tym etapie, czy będą jeszcze potrzebne kolejne cykle. 

    Dziękujemy Wam za każde wsparcie, ciepłe słowa, które dodają nam siły każdego dnia. Prosimy o dalszą obecność i pomoc. Nawet nie wyobrażacie sobie, jak bardzo jest to dla nas ważne!

    Mama Ani

Opis zbiórki

Jakie to uczucie patrzeć na swoje cierpiące dziecko, któremu nie możesz pomóc? Widzieć jego ból i strach, które powinny być mu obce? To rozpacz, której nie da się opisać. Każdego dnia modlę się o CUD, o kolejną szansę dla mojej córeczki.

Ania walczy z NOWOTWOREM. Właśnie dowiedzieliśmy się, że choroba zaatakowała ponownie. Nasza córeczka znów staje do walki, której nie powinna nigdy toczyć! Jesteśmy tu, by BŁAGAĆ Was o pomoc!

Od 2017 roku Ania walczy z neuroblastomą – złośliwym nowotworem dziecięcym. Córeczka przeszła operację usunięcia ogromnego guza z lewej półkuli mózgu. Guz został usunięty w całości i bez powikłań – lekarze byli dobrej myśli.

Anna Błachnio

My również... 6 tygodni radioterapii i 7 cykli wyniszczającej chemii – tak wyglądała nasza linia obrony przed chorobą, która chciała odebrać Ani życie. To był trudny czas, ale 30 listopada 2018 roku, po wielu miesiącach ciężkiej walki zakończyliśmy leczenie. Przez kolejne lata wszystkie rezonanse kontrolne potwierdzały, że Ania jest czysta. Myślałam, że najgorsze mamy już za sobą...

Niestety, pod koniec marca tego roku lekarze znaleźli w kości śródczaszkowej córeczki nowe ognisko. Właśnie potwierdzili, że to nowotwór złośliwy. Teraz Ania znów musi stoczyć najtrudniejszą walkę. Czeka ją operacja i kolejne wyniszczające leczenie onkologiczne. Musimy działać szybko, aby ratować jej życie.  

Anna Błachnio

Walka wiąże się z dużymi kosztami, które przekraczają nasze możliwości. Szukamy różnych opcji leczenia. Niewykluczone, że konieczna będzie terapia poza granicami Polski. Nie poddamy się, ale sami nie damy sobie rady. Każda złotówka, każda udostępniona informacja to dla nas nadzieja i szansa na życie Ani.

Nasza córeczka jest niezwykle dzielna, mimo wszystko pozostaje radosną dziewczynką, pełną marzeń. Błagam Wam – pomóżcie nam, aby miała jeszcze szansę je spełnić!

Rodzice Ani

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Duzo zdrowka

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Kasia
    Kasia
    Udostępnij
    200 zł

    Trzymaj się Aniu. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia

  • E.Z
    E.Z
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł