
NOWOTWÓR WRÓCIŁ❗️12-letnia Ania ponownie walczy o życie – POMOCY❗️
Cel zbiórki: Operacja radykalnego usunięcia guza w Niemczech
Cel zbiórki: Operacja radykalnego usunięcia guza w Niemczech
Aktualizacje
Mamy 100%! Dzięki Wam Ania już wkrótce przejdzie operację! 💚
Kochani!
Nawet nie wiem, jak mam Wam dziękować! Mamy całą kwotę na operację Ani. Już za kilka dni ruszamy do kliniki w Niemczech. Bez Was, by się nie udało!
Wczoraj pomyślałam, jak niezwykłe jest to, że w chwili, gdy człowiek czuje absolutną bezradność i prawdziwe osamotnienie, nagle zaczyna napływać pomoc z różnych stron i od różnych osób. Nawet od dzieci, które z ogromnym sercem wspierają zarówno mnie, jak i Anię. To wzrusza nas najbardziej.
Dziękujemy każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę – za każdą wpłatę, udostępnienia i lawinę słów wsparcia!
Nie wiemy jeszcze, jak po operacji będzie wyglądało dalsze leczenie Ani. Lekarze mówią o radioterapii i immunoterapii, które również wiążą się z dużymi kosztami. Ale od kilku dni w moim sercu zamieszkała nadzieja. Wierzę, że będzie dobrze! Z taką armią serc nie może być inaczej.
Ze względu na trwające akcje charytatywne na rzecz Ani, zbiórka pozostanie otwarta do połowy marca. Środki zebrane powyżej 100% przeznaczymy na dalsze leczenie i rehabilitację Ani. Nigdy nie zapomnimy o tym, ile dobra od Was otrzymaliśmy! Jeszcze raz dziękujemy!
Rodzice Ani
🚨 KRYTYCZNIE PILNE: Musimy uzbierać 240 tys. złotych, by ratować Anię❗️Prosimy o pełną mobilizację – nie mamy już czasu❗️
Drżącymi rękami piszę tę wiadomość... Łzy cisną się do oczu, strach paraliżuje. Nasza córka jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Chemia nie działa. W głowie Ani znów pojawił się guz! To już trzeci... Konieczna jest PILNA operacja!
Po wielu konsultacjach zdecydowaliśmy się na operację w klinice w Niemczech. Lekarze przeprowadzą resekcję guza, a także przeszczepią skórę z innego miejsca ciała na głowę, podczas jednej operacji.
To dla Ani mniej bólu, mniej cierpienia...

Niestety, za operację musimy zapłacić 270 tys. złotych! Lekarze są zgodni – Ania musi przejść operację JAK NAJSZYBCIEJ. Nie możemy pozowlić, by guz rósł, a co najgrosze... dał przerzuty!
Musimy ekspresowo uzbierać brakującą sumę, czyli około 240 tys. złotych!
Kochani, błagamy Was o pełną mobilizację. Życie naszej córeczki jest teraz w naszych i Waszych rękach. Proszę, podarujcie naszej Ani, tyle ile możecie i co najważniejsze udostępnijcie naszą zbiórkę na Waszych mediach społecznościowych. Poproście o to samo Waszych bliskich. Niech o Ani dowie się, jak najwięcej osób!
Czas ucieka i gra na naszą niekorzyść. Prosimy... Pomóżcie nam ratować naszą córkę!
Rodzice Ani
KRYTYCZNIE PILNE❗️Wznowa przyszła po Anię tuż przed Świętami – prosimy o pomoc❗️
Minęło 8 miesięcy od momentu, kiedy nasza Ania zachorowała. Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia dowiedzieliśmy się, że leczenie nie zadzialalo...
W głowie naszej córki pojawiły się dwa nowe guzki! Jeden z nich został od razu usunięty. Niestety, po badaniach usłyszeliśmy tę samą diagnozę, co w kwietniu: "mięsak tkanek miękkich".
Lekarze zmienili leczenie. Wiemy jednak, że nowotwór, z którym walczy nasza Ania jest nieprzeiwdywalny i możliwe, że będziemy musieli rozpocząć leczenie za granicą. Nowotwór nie daje za wygraną... A my przeciez nie możemy pozwolić, by zabrał nam naszą córeczkę... Nie bierzemy tego nawet pod uwagę!

Jesteśmy w trakcie konsultacji. Na ten moment rozmawiamy z lekarzami z niemieckiej kliniki. Choć została nam mała suma z pieniędzy, które udało się zebrać dotychczas, wiemy, że mamy ich stanowczo za mało...
Dlatego dziś jestem tu, by prosić Was o pomoc i pełną mobilizację. Nie możemy czekać ani dnia, ani godziny... Nowotwór nie zwalnia, atakuje i nie ma litości... Nawet dla dzieci.
Proszę każdego, kto może nam pomóc w jakikolwiek sposób – proszę o przekazanie kilku złotych, udostępnienie naszej zbiórki.
Ania jest całym naszym światem, a my poruszymy nim, by ją ratować!
Tata Ani
Opis zbiórki
Jakie to uczucie patrzeć na swoje cierpiące dziecko, któremu nie możesz pomóc? Widzieć jego ból i strach, które powinny być mu obce? To rozpacz, której nie da się opisać. Każdego dnia modlę się o CUD, o kolejną szansę dla mojej córeczki.
Ania walczy z NOWOTWOREM. Właśnie dowiedzieliśmy się, że choroba zaatakowała ponownie. Nasza córeczka znów staje do walki, której nie powinna nigdy toczyć! Jesteśmy tu, by BŁAGAĆ Was o pomoc!
Od 2017 roku Ania walczy z neuroblastomą – złośliwym nowotworem dziecięcym. Córeczka przeszła operację usunięcia ogromnego guza z lewej półkuli mózgu. Guz został usunięty w całości i bez powikłań – lekarze byli dobrej myśli.

My również... 6 tygodni radioterapii i 7 cykli wyniszczającej chemii – tak wyglądała nasza linia obrony przed chorobą, która chciała odebrać Ani życie. To był trudny czas, ale 30 listopada 2018 roku, po wielu miesiącach ciężkiej walki zakończyliśmy leczenie. Przez kolejne lata wszystkie rezonanse kontrolne potwierdzały, że Ania jest czysta. Myślałam, że najgorsze mamy już za sobą...
Niestety, pod koniec marca tego roku lekarze znaleźli w kości śródczaszkowej córeczki nowe ognisko. Właśnie potwierdzili, że to nowotwór złośliwy. Teraz Ania znów musi stoczyć najtrudniejszą walkę. Czeka ją operacja i kolejne wyniszczające leczenie onkologiczne. Musimy działać szybko, aby ratować jej życie.

Walka wiąże się z dużymi kosztami, które przekraczają nasze możliwości. Szukamy różnych opcji leczenia. Niewykluczone, że konieczna będzie terapia poza granicami Polski. Nie poddamy się, ale sami nie damy sobie rady. Każda złotówka, każda udostępniona informacja to dla nas nadzieja i szansa na życie Ani.
Nasza córeczka jest niezwykle dzielna, mimo wszystko pozostaje radosną dziewczynką, pełną marzeń. Błagam Wam – pomóżcie nam, aby miała jeszcze szansę je spełnić!
Rodzice Ani
- Wpłata anonimowa100 zł
- 50 zł
- Ania Błachnio Ferrari120 zł
- Licytacje Ani- zabieg kosmetyczny210 zł
- Ania Błachnio Licytacja zawieszka50 zł