Zbiórka zakończona
Anna Gawot - zdjęcie główne

Lekarka i mama dwójki dzieci kontra RAK❗️POMOCY❗️

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Anna Gawot, 36 lat
Łódź, łódzkie
Nowotwór złośliwy piersi
Rozpoczęcie: 6 października 2026
Zakończenie: 2 listopada 2026
295 134 zł(57,8%)
Wsparło 3277 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1023795 Anna

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Anna Gawot, 36 lat
Łódź, łódzkie
Nowotwór złośliwy piersi
Rozpoczęcie: 6 października 2026
Zakończenie: 2 listopada 2026

Podziękowanie

Kochani, chciałabym Wam bardzo podziękować za ogrom wsparcia, jaki mi okazaliście. Wasza pomoc przerosła moje najśmielsze oczekiwania...

Udało nam się uzyskać dużo niższą cenę leczenia, niż pierwotnie zostało to wyliczone w szpitalu publicznym. Koszt 1 wlewu to niecałe 16 tysięcy, ta cena może wzrosnąć o ok. 3 tysiące, jeżeli będzie konieczność podawania czynnika wzrostu – to już zależy od moich wyników badań.

Jednak najważniejsze jest to, że udało nam się zebrać kwotę, która wystarczy na leczenie! Właśnie dlatego podjęłam decyzję o zakończeniu zbiórki.

Dziękuję za Wasze wsparcie, zaangażowanie, dobre słowa. To wszystko dodało mi sił do dalszej walki. Wierzę, że uda mi się ją wygrać i dalej być dla moich dzieci i rodziny. 💚

Z wdzięcznością,

Ania

Opis zbiórki

Mam na imię Ania. Zawodowo jestem lekarzem, a prywatnie mamą dwójki chłopców: 4-letniego Maciusia i 11-miesięcznego Adasia. Kiedy byłam w ciąży z drugim synkiem, wyczułam w piersi zmianę. I to był początek koszmaru, który trwa do dziś.

W październiku 2025 roku wykonałam badanie USG. Nie wykazało niczego podejrzanego, a Pani Doktor powiedziała, że to tylko pojedyncze torbiele. Odetchnęłam z ulgą, niestety tylko na chwilę. Po jakimś czasie miałam wrażenie, że zmiana zrobiła się dużo twardsza, zaczęła mnie też boleć. Zrobiłam kolejne USG. Badanie pokazało zwapnienia, które mogą pojawić się u kobiet w czasie karmienia, jednak chciałam to sprawdzić. Biopsja wykazała coś, czego nigdy bym się nie spodziewała.

W marcu 2026 roku, tuż przed moimi 36. urodzinami, zdiagnozowano u mnie raka piersi w trzecim stadium z zajęciem węzłów chłonnych pachowych.

Na początku ciężko było mi w to uwierzyć. W mojej rodzinie nie było przypadków takich chorób, nie byłam obciążona genetycznie i choć jako lekarz wiedziałam, że nigdy nie mogę mieć pewności, wierzyłam, że ta diagnoza mnie nie spotka. Myliłam się.

Anna Gawot

Od razu rozpoczęłam intensywne leczenie. Najpierw była chemioterapia, później mastektomia. Niestety nie doprowadziły do całkowitej remisji. Aktualnie oczekuję na radioterapię oraz leczenie uzupełniające. I tu zaczynają się komplikacje.

W Polsce standardem jest leczenie konkretnym preparatem, jednak istnieje lek, który dużo skuteczniej zmniejsza ryzyko nawrotów oraz przerzutów odległych. Niestety nie jest refundowany przez NFZ w chorobie resztkowej.

A koszt pojedynczego cyklu to ponad 34 tysiące złotych, z kolei całkowity koszt terapii wynosi około 500 tysięcy złotych. Nie mam takich pieniędzy. Ale to JEDYNE leczenie, które daje mi szansę, bym mogła zobaczyć, jak dorastają moi synowie...

To właśnie moja rodzina daje mi największą siłę. Dzięki nim wciąż jestem w stanie cieszyć się z małych rzeczy i jeszcze się nie poddałam. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, jak wyglądałaby ta walka, gdyby ich przy mnie nie było. Dlatego chcę walczyć dalej. Nie tylko dla siebie, ale też dla mojej rodziny.

Niestety koszty są ogromne. Nie dam rady zebrać takiej kwoty bez Waszej pomocy. Dlatego będę bardzo wdzięczna za każdą wpłatę, każde udostępnienie i dobre słowo. Wierzę, że razem może nam się udać...

Ania

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj