
Jeszcze do niedawna to ja pomagałam innym, ale UDAR odebrał mi sprawność – proszę o wsparcie!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Bardzo dobrze pamiętam ten dzień. Sadziłam pomidory na działce przy domu, a potem położyłam się na kanapie, żeby odpocząć. Po jakimś czasie chciałam wstać do kuchni, ale straciłam czucie w nodze. Na szczęście mój mąż mnie złapał i nie pozwolił upaść. Tak zaczęła się ta historia...
Czułam, że dzieje się coś niedobrego, dlatego poprosiłam siostrę, żeby zadzwoniła po karetkę. Ratownicy przyjechali po ok. 20 minutach i niedługo potem zabrali mnie do szpitala. Tam zrobiono mi badania krwi, a później tomograf komputerowy i rezonans magnetyczny.
Lekarze uznali, że to udar niedokrwienny. Przenieśli mnie na oddział neurologicznej intensywnej terapii i podłączyli pod ciśnieniomierz. Leżałam tam 10 dni i przyjmowałam różne kroplówki. Później zostałam przeniesiona na oddział rehabilitacji, na którym spędziłam 3 tygodnie.

Niestety, mimo intensywnej walki o sprawność, wciąż nie udało mi się jej odzyskać. Cały czas zmagam się z niedowładem lewostronnym i nie jestem w stanie samodzielnie wykonywać najprostszych czynności. We wszystkim musi pomagać mi mąż, który okazał się moim aniołem. Każdego dnia ze mną ćwiczy i mnie masuje, za co jestem mu ogromnie wdzięczna. Jego wsparcie i wiara w to, że pewnego dnia odzyskam sprawność, dodają mi sił w najtrudniejszych chwilach...
Niestety, pomoc, którą otrzymuję od mojego ukochanego męża, nie wystarczy. Aby móc wrócić do stanu sprzed udaru, potrzebuję profesjonalnej i regularnej rehabilitacji. W domu nie mamy odpowiednich warunków i sprzętu, a ja tak bardzo chciałabym odzyskać dawne życie...
Przed udarem działałam jako wolontariuszka w Caritas i pomagałam ludziom w potrzebie. Nie sądziłam, że pewnego dnia to ja będę musiała prosić o pomoc, jednak życie pisze różne scenariusze...
Z całego serca proszę, wesprzyjcie mnie choćby drobną wpłatą. A jeśli nie możecie pomóc finansowo, udostępnijcie tę zbiórkę dalej. Wierzę, że razem z Wami będę mogła zawalczyć o sprawność i być może pewnego dnia znów zasadzę pomidory...
Anna
- Marta50 zł
Pani Aniu ze stałą modlitwą!
- Krzysztof Kabaczyński100 zł
- Zofia Kabaczyńska100 zł
- Zofia Kabaczyńska200 zł
Aniu, zdrówka !
- Krzysztof Kabaczyński200 zł
Dużo zdrowia !
- Wpłata anonimowaX zł