Zbiórka zakończona
Anna Lewandowska - zdjęcie główne

Mama 5-letnich bliźniaków walczy o życie❗️Pomóż pokonać guza mózgu!

Cel zbiórki: Terapia immunologiczna w Niemczech

Organizator zbiórki:
Anna Lewandowska, 44 lata
Daszyna, łódzkie
Nowotwór złośliwy pnia mózgu
Rozpoczęcie: 18 maja 2021
Zakończenie: 4 sierpnia 2023
210 768 zł(63,87%)
Wsparły 2783 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0131482 Anna

Cel zbiórki: Terapia immunologiczna w Niemczech

Organizator zbiórki:
Anna Lewandowska, 44 lata
Daszyna, łódzkie
Nowotwór złośliwy pnia mózgu
Rozpoczęcie: 18 maja 2021
Zakończenie: 4 sierpnia 2023

Rezultat zbiórki

Kochani!

Mam dla Was dobre wieści! Wszystko poszło zgodnie z planem. Immunoterapia, którą przyjmuję w niemieckiej klinice, przyniosła efekty. Mój stan jest stabilny. Co pół roku przyjmuję szczepionkę podtrzymującą. Regularnie wykonuję także wszystkie kontrolne rezonanse – jak dotąd jestem "czysta".

Dziś brakuje mi słów, by wyrazić moją wdzięczność za wszystko, co dla mnie zrobiliście – za pomoc finansową, słowa wsparcia, uśmiech i wiarę, że się uda. Za to, że walczyliście ze mną do samego końca. Będę o tym pamiętać do końca życia! 

Ania

Aktualizacje

  • PILNE❗️Nowe wieści z frontu walki o życie! Uratuj Anię!

    Walka o życie trwa... Jestem już po dwóch cyklach terapii w Niemczech, podczas których przygotowano i podano mi szczepionkę immunologiczną. Czuje się dobrze, mimo drobnych niedogodności w postaci niedosłuchu oraz zawrotów głowy. W kilka miesięcy po wyjściu ze szpitala mój organizm  zregenerował się po chemioterapii i wyniki krwi wróciły do normy. Dokończyłam także zaplanowane seanse radioterapii.

    Co trzy miesiące muszę wykonywać kontrolne rezonanse i zawsze bardzo liczę na kolejny dobry wynik. Nie zapeszajcie, ale trzymajcie, proszę kciuki. Teraz jestem w stanie zajmować się domem i opiekować dziećmi. To dla moich chłopców ta walka trwa...

    Anna Lewandowska

    Zalecenia co do dalszego leczenia to przyjmowanie co pół roku szczepionki, która ma za zadanie pobudzać układ odpornościowy do walki z nieprawidłowościami. Niestety koszt samej szczepionki to około 30 tysięcy złotych. Jeśli dodam do tego konieczność spłacania zobowiązań wziętych na brakujące środki na pierwsze cykle leczenia, to staje przede mną perspektywa, z którą, bez pomocy, będzie przeogromnym obciążeniem. 

    Jestem ogromnie wdzięczna za wpłaty oraz wszystkie dobre słowa i życzenia. Dziękuję wszystkim z całego mojego serca, ale również z całego serca męża i synków! I proszę, bądźcie ze mną dalej, bardzo jest mi to potrzebne.

    Ania

  • Ania trafiła do szpitala! Walka o życie trwa!

    Drodzy Pomagacze, niestety, spotkało mnie kolejne nieszczęście – chemioterapia zniszczyła szpik, przez co terapia w Niemczech, na którą wciąż zbieramy, została przesunięta...

    Piszę dziś do Was ze szpitala w Łodzi, gdzie od miesiąca lekarze walczą, by zregenerować szpik do produkcji krwinek i płytek krwi. Mój stan jest bardzo poważny...  

    Jestem osłabiona, ale nie tracę nadziei, że mój stan się poprawi, a ja będę mogła wyjechać do Niemiec i walczyć o swoje życie.

    Anna Lewandowska

    Strasznie tęsknię za moimi synkami. Chciałabym móc jeszcze ich przytulić... Ta myśl daje mi siłę, by mimo złych wyników nie poddawać się. 

    Zbiórka trwa. Nie wiem już jednak, gdzie szukać pomocy, dlatego z całego serca proszę o udostępnienie mojego apelu dalej, do wysłania mojej prośby o pomoc do swoich znajomych, sąsiadów... To moja jedyna nadzieja. 

    Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję, że jesteście ze mną.

    Anna 

Opis zbiórki

Właściwie nie wiem, od czego mam zacząć. Piszę te słowa, a po policzkach spływają mi łzy. Tak bardzo się boję. Boję się o to, co się stanie z moimi dziećmi, z moim mężem, jeśli nie zdążymy. Boję się zasypiać, bo nie wiem, co będzie, kiedy się obudzę. Czy się obudzę… Mam guza mózgu. Nadzieję daje mi immunoterapia w Kolonii. Niestety, jej koszt jest bardzo duży, dlatego bardzo proszę o pomoc. Nie poddam się, jednak wobec nowotworu - bez wsparcia - jestem bezradna...

W 2014 przypadkowo odkryto u mnie zmianę w mózgu, zlokalizowaną w trudnym operacyjnie miejscu -  w kącie mostowo-móżdżkowym. Z tego też względu zalecono obserwację zmiany, z corocznymi rezonansami. I tak to trwało do roku 2020. Była obawa, cały czas pojawiała się uporczywa myśl, że w moim mózgu coś jest. Jednak nie pozwalałam, żeby ten strach zdominował mi życie. 

W styczniu 2017 roku urodziłam dwóch chłopców - bliźniaków. Budowałam swoją wymarzoną codzienność i wierzyłam, że wszystko jest w moich rękach. Do czasu…

Kiedy cały świat na dobre walczył już z pandemią, ja swoją walkę miałam dopiero zacząć... Wykonany w grudniu rezonans kontrolny wykazał, że zmiana w mózgu się powiększyła i konieczne było jej usunięcie. Operacja odbyła się 29 marca tego roku. Udało się usunąć 90% guza, więcej było niemożliwe - to groziło nawet utratą życia. Myślałam, że to będzie najgorsze, jednak najgorsze miało dopiero nadejść... 

Anna Lewandowska

Wynik badań histopatologicznych usuniętego guza sprawił, że mój świat się zatrzymał. W mojej głowie przez lata rozwijał się gwiaździak, częściowo anaplastyczny, zaklasyfikowany jako 2/3 stopień złośliwości! Stanęłam oko w oko ze śmiertelnie groźnym przeciwnikiem. Po operacji straciłam słuch w jednym uchu (guz był wrośnięty w nerwy). Mam problemy z przełykaniem, z mówieniem.

Jeszcze na maj mam zaplanowaną radio- i chemioterapię i na tym oferta naszej służby zdrowia odnośnie mojej choroby się kończy. Pewne jest, że to nie pozwoli pokonać mi nowotworu, da jedynie więcej czasu… 

Szukając ratunku, natknęłam się na terapię immunologiczną, dostępną za naszą zachodnią granicą. Szansę na leczenie daje terapia immunologiczna połączona z leczeniem uzupełniającym, która jest przeprowadzana w Niemczech w Kolonii. Niestety koszt tej terapii to blisko 70.000 EUR za jeden etap leczenia. Do tego dochodzą koszty podróży, zakwaterowania... 

Co gorsze, jeden etap leczenia może być niewystarczający. W tym momencie jestem na urlopie wychowawczym, utrzymujemy się z pensji męża, co niestety nie pozwoli na całkowite sfinansowanie leczenia, nawet po zaciągnięciu kredytu. Dlatego byłabym bardzo wdzięczna za pomoc w zbiórce funduszy na moje leczenie i, w co wierzę, uratowanie mojego życia.

Moje dzieci są jeszcze takie małe. Potrzebują mamy… Chciałabym patrzeć, jak dorastają, być z nimi w radosnych i smutnych chwilach. Nie wyobrażam sobie, że mogłyby wychowywać się bez mamy… Proszę o pomoc, walczę o życie. Muszę wierzyć, że wygram, jeśli tylko uda mi się opłacić leczenie… Za wszystko dziękuję.

Anna

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Anna Lewandowska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj