
Anna Maria walczy o życie❗️Niech dobro, które dawała innym, teraz do niej wróci!
Cel zbiórki: leczenie, rehabilitacja, diagnostyka, konsultacje zagraniczne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: leczenie, rehabilitacja, diagnostyka, konsultacje zagraniczne
Aktualizacje
WZNOWA❗️Glejak wrócił... Ania walczy z całych sił❗️Pomoc potrzebna jest jak NIGDY DOTĄD!
Usłyszeliśmy słowa, których boi się każdy na onkologii: „wznowa”!!!
Ania, nasza silna, dzielna dziewczyna, po roku pełnym życia i nadziei, w którym zaczynała odzyskiwać sprawność fizyczną i cieszyć się każdym dniem, znów stanęła oko w oko ze śmiertelnie niebezpiecznym przeciwnikiem - glejakiem IV stopnia.
Przeszła kolejną operację. Teraz zaczynamy od początku... Znów stoimy na starcie długiej i trudnej drogi. Szukamy każdej metody, każdej terapii, która daje jej choć cień nadziei na kolejne dni, miesiące, lata życia...

Dobre wyniki ostatnich badań dają iskierkę nadziei – ale glejak jest nieprzewidywalny i bez wsparcia nie mamy szans podjąć żadnych działań! Wszystko, co może jej pomóc, kosztuje ogromne pieniądze… a każdy dzień jest na wagę nie złota, lecz życia.
Błagamy Was – zostańcie z nami w tej walce. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo to dla Ani realna szansa na życie. Nie możemy się poddać, nie możemy stracić takiej wspaniałej siostry, żony, przyjaciółki - cudownej duszy!
Nie możemy przestać walczyć, bo każdy dzień, w którym Ania jest z nami, jest bezcenny. Prosimy o każdą pomoc! I dziękujemy, że jesteście przy nas i przy Ani.
Opis zbiórki
W lutym dowiedzieliśmy się, że moja ukochana starsza siostra Anna Maria ma w głowie 5-centymetrowego guza. Po usunięciu okazało się, że to glejak wielopostaciowy IV stopnia. Jeden z najgroźniejszych i najbardziej agresywnych nowotworów mózgu... Zaczęła się dramatyczna walka o życie! Walka, w której tak bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo Ania ma jeszcze zbyt wiele dobra do zrobienia...
Anna Maria jest moją ukochaną siostrą i przyjaciółką i najlepszą ciocią dla moich dzieci. Jest też oddaną żoną Darka i wspaniałą córką, która opiekuje się naszą mamą, która jest osobą niepełnosprawną, po zawale i udarze... Ma ogromne serce, zawsze wypełnione życzliwością i jest wrażliwa na krzywdę innych... Dzieci, zwierzaków - ma 2 koty i pieska - słowem: najsłabszych, tych, którzy najbardziej potrzebują wsparcia...

Ania jest też zapaloną motocyklistką i charytatywną wariatką, od 5 lat aktywnie działa, organizując koncerty na rzecz chorych dzieci. Na swoim koncie mamy już akcje dla 6 małych podopiecznych, na leczenie których zebraliśmy setki tysięcy złotych. Siostra nawet po diagnozie nie przestała pomagać, dokończyła organizację naszego ostatniego koncertu. Dwa tygodnie po wycięciu guza udała się na targ winyli sprzedawać stare kasety, aby zarobić na organizację kolejnego koncertu, który ma odbyć się w marcu przyszłego roku...
Nikt nie spodziewał się, że zawroty i bóle głowy, które zaczęły się u Anny Marii jeszcze w zeszłym roku, są symptomem śmiertelnej choroby... Myśleliśmy, że tak jak nasza mama ma problemy z błędnikiem... Tak też myśleli lekarze. Kiedy jednak objawy nie znikały, siostra szukała dalej... Prywatne badania pokazały, że w głowie jest guz. Anna Maria bardzo szybko trafiła na stół operacyjny...
Czekaliśmy z niecierpliwością na wynik badania histopatologicznego, ale w najgorszych koszmarach nie spodziewaliśmy się tak złych informacji... Glejak wielopostaciowy IV stopnia, jeden z najbardziej złośliwych nowotworów mózgu! Lekarze zrobili wszystko, by wyciąć go w całości, ale niestety nie mogli usunąć wszystkiego, bo inaczej doszłoby do uszkodzenia części mózgu, odpowiedzialnego za krytyczne funkcje życiowe. Ania została więc skierowana na radio i chemioterapie. Niestety dzień przed wyjazdem do szpitala dostała ataku padaczki pourazowej.

Siostra ma znacznie słabszą lewą stronę ciała... W dosłownie kilka tygodni choroba zabrała jej część sprawności i samodzielność. Nie może wejść po schodach, nie zrobi zakupów... Jest jednak silna, nie skarży się na nic i nie traci pogody ducha. To prawdziwa wojowniczka.
My, jej bliscy, cały czas szukamy alternatywnych sposobów leczenia w razie gdyby podstawowe nie pomogły... Zdajemy sobie sprawę, jak śmiertelnym przeciwnikiem jest glejak i ile młodych żyć zakończył. W czasie poszukiwań natrafiliśmy na immuno- i nanoterapię oraz leczenie w Izraelu. Zrobimy wszystko, żeby dać Annie Marii szansę na życie, zawalczymy o nią tak samo, jak ona walczyła o życie innych!
Wszystkie te metody leczenia są jednak bardzo kosztowne. Jeszcze nie znamy dokładnych kwot, ponieważ wyceniane są indywidualne. Dlatego musimy założyć zbiórkę. Ania jest mistrzynią dobrych uczynków i wierzymy, że dobro, które dała innym, też do niej wróci. Proszę Was z całego serca - pomóżcie jej!
Ewa, siostra Anny Marii
- Marcin1000 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Marcin20 zł
- Krzysztof z Rawicza500 zł
- Lidia Norkiewicz-Gorynia100 zł
Odczyt.Aniu ♥️
- Wpłata anonimowaX zł