Anna Morawska - zdjęcie główne

Walczę o życie bez raka – to moja ostatnia szansa!

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne, badania i wizyty lekarskie

Organizator zbiórki:
Anna Morawska, 50 lat
Rumia, pomorskie
Nowotwór jajnika nawrotowy
Rozpoczęcie: 16 września 2020
Zakończenie: 31 października 2022
30 875 zł
Wsparły 584 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne, badania i wizyty lekarskie

Organizator zbiórki:
Anna Morawska, 50 lat
Rumia, pomorskie
Nowotwór jajnika nawrotowy
Rozpoczęcie: 16 września 2020
Zakończenie: 31 października 2022

Opis zbiórki

Walczę z najbardziej złośliwym wrogiem, jaki mógł mi się przytrafić – nowotworem jajnika. Podczas pierwszej operacji lekarze walczyli 10 godzin, by dać mi szansę na życie. Udało się, pomimo rozległości operacji i rozsiania raka. Niestety – nowotwór po raz kolejny udowadnia mi, jak brutalnym jest przeciwnikiem. Rokowania są złe, a moją ostatnią szansą na życie jest nierefundowany lek.

Swoją diagnozę poznałam w kwietniu 2018 roku. Operacja uratowała mi wtedy życie, chemia miała zniszczyć resztę komórek nowotworowych. Taki był plan. Niestety – z planami bywa różnie… Mimo chemioterapii rak nadal rósł w siłę. Wznowa była niczym koszmar, z którego tak bardzo chciałam się obudzić… Słyszałam od lekarzy, że moja walka musi zacząć się na nowo, przeniosłam swoje życie do szpitali, wierzyłam, że tym razem wygram ja, a nie rak.

Anna Morawska

Niestety kolejna chemia również nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Rak rósł, dlatego w listopadzie 2019 roku przeszłam kolejną ryzykowną i rozległą operację. W końcu, po kolejnej chemii usłyszałam to, o czym tak marzyłam – markery nowotworowe spadły! Byłam szczęśliwa, ale nowotwór dał mi tylko trochę czasu. Już szykował kolejny swój atak...

Z jak wielkim i potężnym przeciwnikiem mam do czynienia przekonałam się w kwietniu tego roku. Markery znów zaczęły rosnąć. Obecnie rokowania są bardzo złe, lekarze nie pozostawiają mi złudzeń...

Moja jedyna szansa, by zahamować rozwój nowotworu, to nierefundowany lek, którego skuteczność to 60%! Niestety lek kosztuje 9 tysięcy złotych co 3 tygodnie, a ja obecnie utrzymuję się z niewielkiej renty i pomocy najbliższych. 

Stanęłam twarzą w twarz ze śmiercią. Będę jednak walczyć do końca, bo bardzo chcę żyć. Proszę pomóż mi w tym!

Anna

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Dorota
    Dorota
    Udostępnij
    50 zł

    😀

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

    Dużo zdrowia!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    Nie poddawaj się

  • Agata Ś
    Agata Ś
    Udostępnij
    35 zł
  • Anonimowa Pomagaczka
    Anonimowa Pomagaczka
    Udostępnij
    15 zł

    💗

  • Trzymam kciuki
    Trzymam kciuki
    Udostępnij
    15 zł

    Trzymam kciuki