
Daj naszej mamie więcej czasu! Glejak nie może nam jej odebrać!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy, leki, sprzęt medyczny
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy, leki, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Wznowa! GLEJAK nie odpuszcza!
Kochani!
Minął rok i okazało się, że u mamy pojawiła się wznowa – GLEJAK nie odpuszcza.
Przyszliśmy przez 6 cyklów chemii, a czekają nas kolejne 3. Niestety zbiórka stoi w miejscu, a leki, dojazdy, prywatne wizyty u lekarza i badania kosztują...
Gdyby naszych trudności było mało... U mamy chwila nieuwagi oznacza niebezpieczeństwo. Często traci równowagę, jej chód jest niepewny. Ostatnio złamała poważnie rękę, co również wiązało się z operacją...

Jeśli możecie, wesprzeć naszą zbiórkę. Będę bardzo wdzięczna! Trzymajcie się ciepło!
Córka – Anita
Mama po 5. cyklu chemii!
Niestety z uwagi na to, iż po raz czwartym cyklu wyniki badań krwi wyszły źle, nie może zostać podana szósta dawka. Teraz czeka nas leczenie obserwacyjne, a więc kolejne rezonanse.
Mama jest pod opieką neurologa. Z dnia na dzień coraz więcej czasu przesypia, pojawiły się problemy z opuchniętymi rękoma, głową oraz nogami, z chodzeniem, z wymową. Pogorszył się także wzrok, więc czeka nas kolejna wymiana okularów.
Bardzo proszę o pomoc, a także bardzo dziękuję za dotychczasowe wsparcie, bo dzięki Wam mama mogła wykupić leki, zapłacić za konsultację, za wyjazdy na chemioterapię.
Bardzo serdecznie Wam wszystkim dziękuję! Przypominam również, że możecie przekazać 1,5% podatku na leczenie mamy.
Walka o życie ukochanej Mamy wciąż trwa❗️Ratunku❗️
Kochani,
mam dla Was nowe informacje.
Mama 26 kwietnia przeszła operację wycięcia guza. Niestety, mózg to wyjątkowo niewdzięczne pole walki z nowotworem, dlatego nasz przeciwnik nie został usunięty w całości...
Podczas siedmiotygodniowego pobytu w szpitalu była wdrożona chemio i radioterapia. Obecnie Mama wciąż przyjmuje chemię (jedynak tym razem w postaci suchej – w tabletkach), silne sterydy i leki na wzmocnienie...
Niestety, rokowania nie są najlepsze... W ostatnim czasie pojawiło się wiele skutków ubocznych - problemy ze wzrokiem, poruszaniem, a także wzmożona męczliwość. Mama jest bardzo osłabiona. Całymi dniami śpi...

Z dotychczas zebranych środków udało nam się zakupić specjalistyczne łóżko rehabilitacyjne, koncentratora tlenu oraz rozpocząć zajęcia rehabilitacyjne. Dzięki Waszej pomocy, mogliśmy także zakupić Mamie nowe okulary, wykupić potrzebne leki, zapewnić podstawowe badania, a także opłacić kosztowne dojazdy do lekarzy w Łodzi. Dziękujemy za wszystko co dla nas zrobiliście – pomoc finansowa, słowa wsparcia, uśmiech i wiarę, że się uda. Jesteście niesamowici!
Niestety, przed nami jeszcze długa droga...
Obecnie czekamy na rezonans magnetyczny głowy z kontrastem aby sprawdzić, czy pojawiły się zmiany pooperacyjne i czy udało się zatrzymać wzrost glejaka. Zraz po tym czeka nas dalsze leczenie i rehabilitacja.
Mama nadal potrzebuje Waszego wsparcia. Wydatki rosną z każdym dniem, dlatego nie pozostaje nam nic innego jak znów prosić Was o pomoc. Pomóżcie ocalić naszą Mamę...
Rodzina
Opis zbiórki
Mama Ania – najukochańsza, pełna troski, ciepła, ale także energii, determinacji i woli życia, które niejednokrotnie pomagały jej w walce z przeciwnościami losu. Dziś świadomość, że mama ma w sobie tak ogromne pokłady siły, daje mi wielką nadzieję, że wygra tę straszliwą walkę, jaką przyszło jej stoczyć – walkę o życie!
Nasza mama Anula ma 58 lat. W kwietniu tego roku trafiła po udarze do szpitala, gdzie przeszła mnóstwo badań. Niestety, wyniki były przerażające. Tomograf wykazał dużego guza w płacie czołowym!
Lekarze nie mieli czasu do stracenia. Guz zagrażał życiu mamy! Konieczne było przeprowadzenie natychmiastowej operacji. Niestety, mózg to wyjątkowo niewdzięczne pole walki z nowotworem, dlatego nie udało się go usunąć w całości... Jego fragment został wykorzystany do dalszych badań – biopsji i badań histopatologicznych.

Mama przez najbliższe dni zbierała siły i z niecierpliwością oczekiwała wyników, które miały zidentyfikować jej przeciwnika. Bardzo się baliśmy, jednak nieustannie wierzyliśmy w dobre zakończenie tej historii.
Niestety, kilka dni później przyszyły wyniki, które nie pozostawiły złudzeń. Mama otrzymała diagnozę - glejak wielopostaciowy olbrzymiokomórkowy IV stopnia...
Załamaliśmy się, bo wiedzieliśmy, że glejaki są bardzo agresywnym rodzajem nowotworu. Szybko odrastają i potrafią się rozprzestrzeniać… Nie pozostało nam więc nic innego, jak robić wszystko, aby uniknąć wznowy. Obecnie mama jest przed rozpoczęciem leczenia chemio i radioterapią. Jesteśmy przerażeni jednak wiemy, że innego wyjścia nie mamy.

Serce nam pęka z bólu, kiedy widzimy, jak mama gaśnie. Tak bardzo chcielibyśmy ją uratować... W tej najtrudniejszej walce nieoceniona jest specjalistyczna opieka, leczenie i rehabilitacja. Niestety, w tym momencie to wszystko jest dla nas absolutnie poza jakimikolwiek zasięgiem finansowym...
Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc! Przeciwnik jest silny, ale się nie poddamy! Dla naszej kochanej mamy, zrobimy wszystko!
Dzieci
- Justyna50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
Zycze zdrowia:)
50 złDarowizna przekazana przez skarbonkę Moje 60te urodziny obym wytrwala❤️
- Wpłata anonimowa10 zł