Pilne!
Anna Pyrczak - zdjęcie główne

Ogromna cena za życie Ani! Potrzebna pomoc w walce z rakiem❗️

Cel zbiórki: Immunoterapia w Kolonii, turnusy rehabilitacyjne w Czechach

Organizator zbiórki:
Anna Pyrczak, 62 lata
Głubczyce
Naciekający nisko-zróżnicowany rak gruczołowy G3 w drogach żółciowych, nowotwory złośliwe trzustki
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 23 maja 2026
20 276 zł(3,86%)
Brakuje 504 979 zł
WesprzyjWsparło 108 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0933051
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0933051 Anna Józefa

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Annie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Immunoterapia w Kolonii, turnusy rehabilitacyjne w Czechach

Organizator zbiórki:
Anna Pyrczak, 62 lata
Głubczyce
Naciekający nisko-zróżnicowany rak gruczołowy G3 w drogach żółciowych, nowotwory złośliwe trzustki
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 23 maja 2026

Opis zbiórki

Moja siostra Ania potrzebuje PILNEJ pomocy! Wykryto u niej jedną z najgorszych chorób – raka trzustki… Nadzieję daje nam jedynie kosztowne leczenie w Niemczech. Niestety jego koszt jest ogromny, dlatego z całego serca proszę Was o wsparcie!

Siostra dotychczas pracowała w turystyce jako pilot wycieczek zagranicznych, jej praca była jej wielką pasją. Prowadziła aktywny tryb życia i jak większość z nas była przekonana, że choroby jej nie dotyczą. We wrześniu ubiegłego roku to przekonanie legło w gruzach, a świat wywrócił się do góry nogami. Z dnia na dzień Ania musiała zrezygnować z wszystkich planów i ukochanej pracy.

Anna Józefa Pyrczak

Na początku nie wiedzieliśmy, że sytuacja jest tak poważna. Siostra usłyszała, że ma żółtaczkę. Niestety już po miesiącu, podczas pobytu na oddziale zakaźnym, po wykonaniu zabiegu protezowania dróg żółciowych i biopsji, okazało się, że Ania ma raka gruczołowego w drogach żółciowych… To wszystko do nas nie docierało. Przecież za chwilę miała wyjść ze szpitala i wrócić do pracy... W planie był wyjazd z kolejną grupą…

To był moment, o którym mówi się, że „jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, powiedz mu o swoich planach”. Zamiast powrotu do codzienności, rozpoczęła się walka o życie. A dalsze wieści były jeszcze gorsze…

Wyniki biopsji nie zawsze są dokładne. Dopiero w trakcie operacji, która odbyła się w grudniu, okazało się, że Ania ma złośliwego guza głowy trzustki w 3. stadium i nie da się go usunąć! To rak o bardzo złych rokowaniach…

Anna Józefa Pyrczak

Po wyjściu ze szpitala byliśmy u kilku onkologów, szukając informacji na temat choroby i możliwości leczenia. Wszędzie słyszeliśmy, że w takim przypadku stosuje się identyczny i jedyny możliwy sposób leczenia – chemię. W styczniu miał miejsce kolejny zabieg ECPW trzustki i zaczęły się przygotowania do podania chemii.  

Dalej szukaliśmy sposobów na to, jak zwiększyć szansę Ani na pokonanie choroby. W końcu z Niemiec nadeszła propozycja skutecznego leczenia tego typu guza. Niestety koszty okazują się nie do udźwignięcia… Immunoterapia kosztuje 120 tysięcy euro! To kwota, która znacznie przekracza nasze możliwości finansowe. Ale nie mamy wyboru, musimy ją zebrać, bo na tyle właśnie zostało wycenione życie mojej siostry…

Anna Józefa Pyrczak

Siostra opiekuje się naszymi wiekowymi rodzicami, mieszka z nimi. Mama jest po udarze i wymaga stałej opieki. Oboje otrzymują najniższe emerytury z KRUS. Ja i siostra wspomagamy rodziców, jednak od kiedy nie może pracować – jest nam coraz trudniej. Dotychczas siostra była przekonana, że da radę poradzić sobie z tą sytuacją i nie dopuszczała do siebie myśli, aby prosić kogokolwiek o pomoc. Okazało się jednak, że dotychczasowe koszty związane z leczeniem pochłonęły jej oszczędności. 

Bardzo dopingujemy siostrę i nie bierzemy pod uwagę poddania się i rezygnacji z dalszego leczenia. Dlatego postanowiłem również walczyć i zdobyć pieniądze na jej leczenie. Bardzo proszę o pomoc w zebraniu tej ogromnej kwoty, pozwalającej na opłacenie leczenia w Niemczech! Daje ono Ani największe szanse na wygraną z rakiem. Będę niezmiernie wdzięczny za każde udostępnienie i wpłatę, również w postaci przekazania 1,5% podatku.

Krzysztof, brat Anny

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Varvara
    Varvara
    Udostępnij
    50 €
  • Lilit
    Lilit
    Udostępnij
    150 CHF
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    500 zł
  • Gosia i Jacek
    Gosia i Jacek
    Udostępnij
    500 zł

    Niech zbliżający się czas Świąt Wielkanocnych upewnia w siłę odrodzenia, nadziei i siły. Jesteśmy modlitwą każdego dnia.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł