
Lekarka prosi o wsparcie! By z piekła choroby wyjść na dwóch nogach!
Cel zbiórki: Zakup specjalistycznej protezy nogi, zakup wózka aktywnego
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Zakup specjalistycznej protezy nogi, zakup wózka aktywnego
Aktualizacje
Znamy cenę protezy! Pomóż!
Kochani,
dziękuję Wam za każdą wpłatę i każdą złotówkę, która przybliża mnie do wymarzonego celu. Jak pewnie zdążyliście zauważyć, na zbiórce pojawił się licznik, gdyż udało nam się wreszcie otrzymać ostateczną wycenę, która okazała się być nieco niższa, niż pierwotnie zakładaliśmy.
Tu jednak pojawiają się "schody". Jestem już po pierwszych wizytach w pracowni protetycznej, która będzie przygotowywała dla mnie protezę, jednak, żeby można było zacząć nad nią pracować, najpierw trzeba wpłacić minimum 80% całej kwoty, a mi wciąż sporo brakuje do tego pułapu...
Dlatego też pozwalam sobie Wam o swojej historii przypomnieć i raz jeszcze prosić o wsparcie. Tak bardzo chciałabym już zacząć naukę chodzenia i wreszcie zrobić ten pierwszy krok bez podpierania się na kulach. To będzie mały krok człowieka, ale wielki dla mnie... Osoby, której choroba nowotworowa tę możliwość brutalnie odebrała.
Anna
Opis zbiórki
Nie wiem, czy gorszy był ból, czy strach. Jestem lekarzem, od początku byłam świadoma tego, co dzieje się z moim organizmem, jak potwornym przeciwnikiem jest chrzęstniakomięsak. Z nowotworem walczyłam 6 lat. Przez ten czas zabrał mi siłę, zdrowie i spokój, ale nigdy nie zabrał mi nadziei.
Doświadczyłam na własnej skórze tego, czego wielu lekarzy być może nie będzie miało okazji przeżyć nigdy. Jak to jest być po tej drugiej stronie. Co myślisz i co czujesz jako pacjent? Jak każde słowo na obchodzie lub nawet porozumiewawcze spojrzenie na pielęgniarkę może być istotne...

W 2014 roku wykonano pierwszą operację usunięcia fragmentu miednicy ze stawem biodrowym, na którego miejsce wstawiony został implant. W wyniku powikłań doszło do porażenia nerwu kulszowego i upośledzenia pracy prawej nogi. Od tego czasu chodzę o dwóch kulach. Cztery lata później, w listopadzie 2018 doszło do zwichnięcia implantu, przez co konieczne było jego usunięcie.
Mimo wszystkich przeszkód, jakie napotykałam na swojej drodze, mimo bólu i braku sił, cały czas pracowałam. Czułam, że pomagam ludziom, że nie mogę się poddać. Niestety, we wrześniu 2020 roku doszło do wznowy i 23 października straciłam nogę wraz ze znaczną częścią miednicy. Jak wygląda osoba na jednej nodze, możecie zobaczyć na zdjęciach.
Dziś sama pomocy potrzebuję. Amputacja to nie przecież nie koniec świata. Marzę o tym, żeby wrócić do pracy. Marzę o tym, żeby nie musieć codziennie prosić o pomoc! Jestem żoną, mamą, tak bardzo znów chcę żyć! Jednak sama nie spełnię moich marzeń... Potrzebuję specjalistycznej protezy typu kanadyjskiego, a po jej zakupie intensywnej rehabilitacji. Taka proteza kosztuje około 250 tys. zł, ponieważ musi składać się z pasa piersiowo-brzusznego, kosza biodrowego i protezy całej kończyny dolnej. Dzięki niej będę mogła od nowa nauczyć się chodzić.
Tak ogromny wydatek przekracza moje możliwości finansowe. Dlatego pełna nadziei zwracam się do Ciebie o wsparcie. Moja przyszłość jest w Twoich rękach! Pomóż, proszę!
Anna
- lolo20 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Dorota20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł