By dzieci nie znały mamy tylko ze zdjęć... Pomóż Ani wrócić do rodziny!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 201 osób
6 042,88 zł (7,36%)
Brakuje jeszcze 75 979,12 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Trzymiesięczny turnus rehabilitacyjny

Anna Sitek, 47 lat

Bielawa, dolnośląskie

Stan po wypadku

Rozpoczęcie: 6 Listopada 2020
Zakończenie: 20 Stycznia 2021

Kilka sekund zburzyło poczucie bezpieczeństwa, rozdzieliło kochającą się rodzinę. Zmieniło życie w ciągłą walkę… Niepewność, strach, oczekiwanie i nadzieja, która będzie trwała do samego końca. 

Ten wypadek mógł zdarzyć się każdemu. Ta świadomość nie sprawia, że obrażenia bolą mniej, a bezsilność jest mniej uciążliwa. Kilka sekund zmieniło bieg historii nie tylko Anny, ale całej naszej rodziny, która w tej walce nie zamierza się poddać. 

Tego dnia w jednym aucie jechały moje dwie siostry. Ania na miejscu pasażera. To na nią spadła siła uderzenia. Długo nie wiedzieliśmy, co będzie dalej. Gorączkowo zadawane pytania, buzujące emocje… to wszystko musieliśmy odłożyć na bok po słowach lekarza informujących o tym, że musimy czekać. To zdawało się trwać w nieskończoność... Nasza cierpliwość została wynagrodzona - Ania została wybudzona! Żyje! Wtedy to była najważniejsza wiadomość, wyczekana przez wszystkich. 

Po wybudzeniu udało nam się zdobyć miejsce w jednej z najlepszych krakowskich klinik zajmujących się osobami po wypadkach. To tam, Ania otrzymała opiekę, wsparcie specjalistów oraz pobudzanie ośrodków. Krok po kroku chcemy dążyć do odzyskania tego, co zostało utracone w wyniku wypadku. Niestety, rehabilitacja po takim zdarzeniu jest bardzo wymagająca, a efekty trudne do przewidzenia. Tymczasem koszty rosną nieprzerwanie, każdy miesiąc pobytu w ośrodku to duże kwoty… A my jesteśmy właściwie dopiero na początku naszej drogi.

Ania się obudziła, ale przed nią masa wyzwań. Wciąż nie może się do nas odezwać, bo rurka tracheotomijna odbiera jej głos. Nie może ruszyć, chociażby ręką czy samodzielnie utrzymać głowy. Nie jest w stanie samodzielnie wstać. Nie może zająć się własnymi dziećmi, a przez problemy z mową, nawet przez telefon nie może przekazać im jak bardzo je kocha… 

Praca, którą będzie musiała wykonać pod okiem specjalistów będzie wymagała poświęcenia, wysiłku i ogromnego zaangażowania. Nie tylko Ania potrzebuje wsparcia. My, jej rodzina, by zapewnić jej wszystko, co niezbędne do powrotu. Niestety, nasze możliwości są ograniczone, a koszty stale rosną. Na tym etapie wiemy, że potrzebujemy kilkudziesięciu tysięcy złotych… Kwota ogromna, zupełnie poza naszym zasięgiem. A te środki to gwarancja, że o Anię będziemy mogli zawalczyć, że będzie miała okazję korzystać ze wsparcia najlepszych specjalistów. Pomóż, proszę! Daj nam szansę na nowe życie, zdrowie. I wreszcie na to, by dzieci nie widywały mamy tylko na zdjęciach… 

Wypadek zatrzymał nasze życie i całkowicie zmienił jego bieg. Nikt nie jest w stanie się na coś takiego przygotować. Niepewność jutra powoduje, że jesteśmy całkowicie sparaliżowani… Ania jest wojowniczką i już daje nam pierwsze znaki. To mobilizuje do walki i dodaje nam sił. Jeśli zechcesz się przyłączyć… Kto wie, być może niedługo zostaniesz bohaterem, który zmieni nasze życie!

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 201 osób
6 042,88 zł (7,36%)
Brakuje jeszcze 75 979,12 zł
Wesprzyj Wesprzyj