Antoni Schmidt - zdjęcie główne

Brak tarczycy, zaburzenia, padaczka, hiperlipidemia... To za dużo na jednego chłopca! Pomóż Antkowi!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Antoni Schmidt, 11 lat
Stary dzierzgon, pomorskie
Zaburzenia przemiany węglowodanów, niepełnosprawność intelektualna lekkiego stopnia, padaczka, zaburzenia zachowania, zaburzenia ze spektrum autyzmu, zaburzenia uwagi, insulinooporność, hiperlipidemia, stan po omdleniu i zapaści
Rozpoczęcie: 12 stycznia 2026
Zakończenie: 12 kwietnia 2026
429 zł(4,03%)
Brakuje 10 210 zł
WesprzyjWsparło 8 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0690412
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0690412 Antoni
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Antoniemu poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Antoni Schmidt, 11 lat
Stary dzierzgon, pomorskie
Zaburzenia przemiany węglowodanów, niepełnosprawność intelektualna lekkiego stopnia, padaczka, zaburzenia zachowania, zaburzenia ze spektrum autyzmu, zaburzenia uwagi, insulinooporność, hiperlipidemia, stan po omdleniu i zapaści
Rozpoczęcie: 12 stycznia 2026
Zakończenie: 12 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Mój synek przyszedł na świat bez tarczycy. Jego walka o zdrowie rozpoczęła się wraz z pierwszym haustem powietrza. Lata mijają, a przed nami coraz więcej wyzwań, z którymi potrzebujemy Twojej pomocy!

Antek choruje na niedoczynność tarczycy, spowodowany jej agenezją, epilepsję oraz zaburzenia przemiany materii. Zmaga się również z niepełnosprawnością intelektualną.

Start Antka nie był łatwy. Już pierwsze tygodnie życia spędziliśmy na wizytach u licznych specjalistów. Pamiętam, jak ostrożnie rozpuszczałam w wodzie tabletki, by podać je mojemu maleńkiemu synkowi do buźki. 

Byłam przerażona, czuwając przy nim podczas sennych ataków padaczki. Bałam się o jego życie, gdy sztywne ciało drżało po dziesięć, dwadzieścia razy w ciągu nocy. Od tego czasu minęło ponad dziesięć lat, a nasza walka nadal trwa.

Dziś niestety nie mogę powiedzieć, że jest lepiej... Od ostatniego etapu zbiorki stan Antka się pogorszył. Ataki padaczki się nasiliły i teraz dochodzi nawet do 3-4 napadów dziennie! Synek wtedy robi się niespokojny, odcięty od świata, a oczy „uciekają" mu do góry.

Na domiar złego zdarzyło się, że Antek kilka razy zemdlał w szkole. W szpitalu stwierdzili, że to może być wina za niskich cukrów i na razie kontrolujemy sytuację specjalnymi sensorami. Ale są poważne podejrzenia hiperinsulinizmu oraz diagnozy cukrzycy.

Do tego niepełnosprawność odbiera mu możliwość rozwoju w takim tempie, jak jego rówieśnicy. Boryka się z brakiem koncentracji, nie potrafi odnaleźć się w grupie osób. Chcę mu pomóc, ale nie mam jak.

Jedyną nadzieją jest kontynuowanie leczenia i rehabilitacji. Niestety, koszty, z jakimi musimy się zmierzyć, są bardzo duże. Jeśli zechcecie wesprzeć nas w tej trudnej sytuacji, będę niezwykle wdzięczna.

Mama Antosia

Wybierz zakładkę
Sortuj według