
Antoś nie może dłużej czekać na operację! Każdy dzień to potworne ryzyko!
Cel zbiórki: Operacja serca w USA, przelot, pobyt
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja serca w USA, przelot, pobyt
Aktualizacje
Aktualizacja
Kochani – garść dobrych wieści z frontu:
Antoś 27 stycznia przeszedł operacje serca w Klinice w Pittsburghu. Szczęśliwie do Polski wróciliśmy 10 lutego. Dalej chodzimy na kontrolę i różne badania. Dziękujemy Wam za pomoc, bez której to wszystko by się nie wydarzyło.

Pozostały dwa dni do końca❗️Potrzebujemy Waszej pomocy
Po ostatnich badaniach jestem bardziej przestraszona – chyba wolę nie mieć świadomości co się dzieje u Antosia w serduszku..
Ja mam czas, wy macie czas, ale nie Antoś on nie ma czasu – małe dziecko niczemu winne walczy o każdy dzień, gdzie niedługo będę go kłaść do łóżeczka, czy...
To nie są żarty, gdy dodaje zdjęcie Antosia, jak jest zadowolony, myślicie, że choroba sama przeszła, że nic mu nie jest ?

Przyjdźcie do nas do domu, zobaczcie, jak sinieje, ile bierze leków, jak budzi się z ogromnym płaczem w nocy i nie wiem, co mu jest, jak łapie się za klatkę piersiową i płaczę, a w oczach jego widzę ból...
Błagam całą grupę o pomoc, całe media społecznościowe o pomoc – to jest walka o życie Antosia
Kochani – dramatyczna sytuacja❗️ Potrzebne pieniądze na transport medyczny!
Antoś wymaga transportu lotniczego w asyście medycznej! Mamy 10 dni!
16 grudnia ma odbyć się operacja serca, a 14-15 mają odbyć się badania w Pittsburghu mamy mało czasu...
Mamy już pieniądze, by opłacić operację, ale nie mamy pieniędzy na przelot! Serduszko jest zbyt słabe, by polecieć samolotem rejsowym. Jedyną szansą, by dotrzeć do Stanów zjednoczonych z tak chorym dzieckiem, jest transport medyczny!
Otrzymaliśmy właśnie wycenę takiego lotu- cena zwala z nóg i musimy prosić Was o pomoc! Błagamy Was ze wszystkich sił, bo nie wiemy już co robić!
Kolejny raz mamy przed sobą mur! Musimy zdobyć ponad 270 tys. złotych w 10 dni!

Błagamy, nie zostawiajcie nas!
Opis zbiórki
Kochani!
Antoś zbiera już pół roku na operację serca w Pittsburghu. Przez ten okres, jego stan dramatycznie się pogorszył! Nie mamy czasu, musimy działać pilnie! Równocześnie złożyliśmy wniosek do NFZ o refundację operacji, ale nie jesteśmy pewni, czy zostanie on rozpatrzony pozytywnie... Nie możemy trwać w bezczynności - musimy być przygotowani na każdą porażkę... Błagamy Cię o pomoc.
Jestem żoną, córką i mamą. Przede wszystkim mamą cudownej dwójki urwisów. Do czterech ścian naszego domu zakradła się choroba. Mój synek Antoś urodził się śmiertelnie chory... Jego serduszko w każdym momencie może się zatrzymać.
Od pierwszego dnia swoich narodzin Antoś walczy z Zespołem Ebsteina - wrodzoną, przewodozależną, siniczą wadą serca, która dotyczy zastawki trójdzielnej. Jego usta i rączki są sine, dopadają go ataki duszności, a serduszko bije zaburzonym rytmem, nie tolerując wysiłku. Patrząc na duszącego się synka ja duszę się razem z Nim. Gdy płacze – pokazuje, że boli serduszko... Moje serce również boli i płacze razem z Nim. Na dodatek po kolejnych badaniach okazało się, że jest przerwany łuk aorty i ubytek w przegrodzie międzykomorowej! Czym to grozi? Śmiercią!

Serduszko Antosia to tykająca bomba. Ile ma czasu? Nie wiem. Ale wiem, że muszę walczyć o życie Antosia już teraz! Kocham go mojego maleńkiego synka i nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym spełniają się wszystkie najczarniejsze myśli.
Jeśli go zabraknie, pęknie moje serce i runie świat! Dlatego proszę już teraz o pomoc! O ratunek małego serduszka, które jest częścią mojego!
Kocham go... Kocham jego zapach i każdy jego uśmiech. Kocham wszystko, co jest z Nim związane. Gdy mi go zabraknie... Umrze z Nim część mnie... Śniadanie straci swój smak... Spacer zmieni swój rytm... Sen bez buziaka od synka nie będzie snem... Gdy go zabraknie... pęknie moje serce i runie świat!
Sandra - mama Antosia

❤️ Blog Antosia (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa10 zł