Antoni Klonowski - zdjęcie główne

Nie pozwól, by autyzm zamknął mojego syna w swoich sidłach! Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoni Klonowski, 5 lat
Bartniczka
Autyzm, głuchota
Rozpoczęcie: 5 stycznia 2026
Zakończenie: 5 kwietnia 2026
1341 zł(12,6%)
Do końca: 2 dniBrakuje 9298 zł
WesprzyjWsparło 36 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0885392
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0885392 Antoni

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Antoniemu poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoni Klonowski, 5 lat
Bartniczka
Autyzm, głuchota
Rozpoczęcie: 5 stycznia 2026
Zakończenie: 5 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Antoś ma dziś cztery lata, a ja wciąż pamiętam moment, w którym po raz pierwszy usłyszałam ciszę, która bolała bardziej niż jakiekolwiek słowa. Dwa lata temu padła diagnoza: autyzm dziecięcy. Od tamtej pory każdego dnia uczę się świata razem z moim synkiem, świata bez słów, bez odpowiedzi, bez sygnałów, które dla innych dzieci są naturalne.

Antoś nie mówi, nie rozumie poleceń, nie potrafi powiedzieć, że jest mu źle lub coś go boli i że czegoś potrzebuje. Każdy dzień to zgadywanie, domyślanie się, patrzenie w oczy i próba odczytania tego, czego nie da się usłyszeć.

Kilka miesięcy temu przyszła kolejna diagnoza, niedosłuch. W jednej chwili zrozumiałam, że cisza, w której żyje mój syn, jest jeszcze głębsza, niż myślałam. Że świat, który do niego dociera, jest urwany, zniekształcony, niepełny. A przecież każde dziecko ma prawo usłyszeć głos mamy, śmiech, swoje imię. Żeby Antoś miał szansę się rozwijać, potrzebuje specjalistycznego aparatu słuchowego, regularnej rehabilitacji, intensywnej terapii logopedycznej i stałej opieki wielu specjalistów. To nie są jednorazowe wizyty, to długa, trudna droga, która musi zacząć się teraz, bo czas w jego przypadku jest bezcenny.

Niestety koszty leczenia, terapii i sprzętu przerosły nasze możliwości. Każda wizyta jest jak kolejny cios, a ja coraz częściej łapię się na myśli, że sama nie dam rady. A jednocześnie wiem, że nie mogę się poddać, bo Antoni ma tylko mnie i tę jedną szansę, by zawalczyć o przyszłość. Marzę o dniu, w którym mój syn spojrzy na mnie i da znak, że mnie słyszy, że mnie rozumie, że jest z nami w tym świecie.

Dlatego proszę o pomoc. Każda złotówka to krok bliżej do małych postępów, które dla nas będą wielkimi cudami. Dziękuję z całego serca wszystkim, którzy zdecydują się wesprzeć Antosia i pomóc mu usłyszeć świat, który na niego czeka.

Mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według