Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Antoni Kołodyński - zdjęcie główne

Zawsze był dla innych... Dziś to Antoni potrzebuje Twojej pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoni Kołodyński, 64 lata
Biała Podlaska - Konstantynów
Ostry zawał serca, stan po zatrzymaniu krążenia, przewlekła niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 12 lutego 2026
Zakończenie: 12 maja 2026
127 867 zł(69,08%)
Brakuje 57 240 zł
WesprzyjWsparły 752 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0923185
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0923185 Antoni

Stała pomoc

4 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Antoniemu poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
  • 🍀
    🍀wspiera już miesiąc
  • 💚🌲💚🌳
    💚🌲💚🌳wspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoni Kołodyński, 64 lata
Biała Podlaska - Konstantynów
Ostry zawał serca, stan po zatrzymaniu krążenia, przewlekła niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 12 lutego 2026
Zakończenie: 12 maja 2026

Opis zbiórki

Antoni – dla przyjaciół „Antek”, dla rodziny Tadzio. Człowiek, którego nie dało się nie lubić. Przez lata pracował w Nadleśnictwie Biała Podlaska, dbając o ludzi wokół siebie. Dusza towarzystwa, inicjator rodzinnych spotkań, człowiek, który nigdy nie odmówił pomocy.

Miał przed sobą jasny plan: jeszcze tylko pół roku pracy i zasłużona emerytura. Czekał na ten moment, snuł plany o spokojnym czasie z i odpoczynku po latach intensywnego życia zawodowego. Los miał jednak inny, brutalny scenariusz...

19 grudnia, gdy wszyscy przygotowywali się do świąt, świat Antka i jego rodziny nagle się zatrzymał. Rozległy zawał serca. Walka lekarzy o jego życie była dramatyczna i niepewna. Przez długi czas Antoni przebywał w śpiączce farmakologicznej, a my trwaliśmy w zawieszeniu między nadzieją a rozpaczą.

Antoni Kołodyński

Wydarzył się cud – Antek przeżył. Po odstawieniu leków otworzył oczy. Patrzy na nas, ale jego ciało stało się więzieniem. To, co dla nas jest oczywiste – ruch ręką, słowo, samodzielne kroki – dla niego jest obecnie szczytem nie do zdobycia bez specjalistycznej pomocy. Niestety walka o sprawność kosztuje fortunę...

Obecnie Antoni przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym w Sawicach. To tam, pod okiem specjalistów, robi postępy w walce o powrót do sprawności. Widzimy minimalną poprawę, ale wiemy też, że przed nami mordercza, mozolna praca. Koszt zaledwie jednego miesiąca intensywnego turnusu rehabilitacyjnego to aż 28 tysięcy złotych. Przewidujemy, że będzie potrzebne kilka miesięcy pobytu i intensywnej rehabilitacji.

Antoni Kołodyński

To kwota, która przekracza możliwości naszej rodziny. Nie możemy jednak pozwolić, by brak pieniędzy odebrał Antkowi szansę na życie, na które tak ciężko pracował. Nie możemy pozwolić, by jego plany o spokojnej emeryturze zniknęły na szpitalnym korytarzu. Dlatego zwracamy się do Was – ludzi o wielkich sercach, kolegów z pracy, znajomych i nieznajomych. Pomóżmy Antkowi wrócić do sprawności.

On zawsze był pierwszy, by pomagać innym, dziś sam stoi na starcie najtrudniejszej drogi w swoim życiu. Każda złotówka to minuta rehabilitacji to szansa na sprawną rękę, na pierwsze wypowiedziane słowo, na powrót do domu. Podejmijmy tę walkę wspólnie! Z góry dziękujemy za każdy gest wsparcia.

Rodzina

Wybierz zakładkę
Sortuj według