
Tosieńka po porodzie spędziła w szpitalu aż 70 dni! Dziś trwa walka o jej samodzielną przyszłość – pomożesz?
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Iza.Pzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Dwie kreski na teście ciążowym. Pierwsza radość, pierwsze łzy wzruszenia. Pierwsze rozmowy o tym, jak bardzo czekamy na moment, gdy weźmiemy nasze maleństwo w ramiona. A potem pierwsze badania prenatalne, które wywróciły wszystko do góry nogami…
Usłyszeliśmy, że nasza Antosia urodzi się z wytrzewieniem, rozszczepem wargi i podniebienia oraz deformacją palców rąk. Szok? Niedowierzanie? Strach? Żadne słowa nie są chyba w stanie dobrze opisać, co wtedy czuliśmy. W tamtym momencie straciliśmy grunt pod nogami. Wiedzieliśmy jednak, że kochamy córeczkę całym sercem i że musimy sobie z tym poradzić. Dla niej.

Tosia przyszła na świat w zaledwie 31. tygodniu ciąży. Ważyła 1300 gramów, mierzyła 35 cm. Była taka maleńka, bezbronna i krucha. Nie mieliśmy czasu się nacieszyć pierwszymi wspólnymi chwilami. Od razu rozpoczęła się walka o życie naszej córeczki. Zamykanie i „upchanie" jelit do brzuszka trwało tydzień, a nasza Tosieńka spędziła w szpitalu łącznie aż 70 długich dni.
Bardzo chcielibyśmy, żeby na tym zakończyły się problemy ze zdrowiem naszej córeczki. Niestety, Tosia mierzy się także z retinopatią wcześniaczą, cechami osteopenii wcześniaczej i zaburzeniami w rozkładzie napięcia mięśniowego. Dodatkowo wyszły u niej nieprawidłowe wyniki słuchu. W wieku zaledwie 4 miesięcy znajduje się pod opieką aż 10 różnych poradni specjalistycznych! Dodatkowo, gdy będzie miała roczek lub dwa dowiemy się także czy można będzie w przyszłości operować jej rączki…

Córeczka wciąż zmaga się z silnymi bólami brzuszka, które powodują u niej niekontrolowany płacz. Próbujemy wtedy otoczyć ją troską, opieką i miłością, jednak ukojenie takiego cierpienia nie przychodzi łatwo. W momentach największej bezsilności płaczemy razem z Tosią.
Mimo że bywa bardzo trudno, to nie poddajemy się. Wierzymy, że Tosieńka ma szansę na samodzielną przyszłość i trzeba jej tylko w tym pomóc. Niestety, koszty związane z opieką specjalistów i rehabilitacją są bardzo wysokie. Dlatego prosimy: wesprzyjcie naszą dzielną córeczkę! Wspólnymi siłami możemy naprawdę wiele!
Rodzice Tosi
- Liski20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł