Pilne!
Antoni Aleksander - zdjęcie główne

Antoś ma tylko 4 latka i diagnozę NOWOTWORU❗️Pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoni Aleksander, 4 latka
Tęgoborze, małopolskie
Nefroblastoma, wtórny nowotwór złośliwy nerki i miedniczki nerkowej
Rozpoczęcie: 2 stycznia 2026
Zakończenie: 2 kwietnia 2026
59 454 zł
WesprzyjWsparło 715 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0884999
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0884999 Antoni
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Antoniemu poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoni Aleksander, 4 latka
Tęgoborze, małopolskie
Nefroblastoma, wtórny nowotwór złośliwy nerki i miedniczki nerkowej
Rozpoczęcie: 2 stycznia 2026
Zakończenie: 2 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Zaczęło się niewinnie. Antosia bolał brzuch, a kiedy pojawiły się wymioty, od razu zabraliśmy synka do szpitala. Lekarz, który go przyjął, wyczuł coś pod palacami na nerce i dlatego niezwłocznie wykonał USG. Późniejszy tomograf potwierdził najgorsze...

Okazało się, że to NOWOTWÓR. Nie mogliśmy uwierzyć, że nasz syn, 4-letnie dziecko, na które czekało całe życie, jest śmiertelnie chore! Niedługo później Antoś musiał zamienić swój dziecięcy pokój na szpitalną salę na oddziale onkologii. Synkowi podano tam cztery cykle chemii, która miała doprowadzić do zmniejszenia guza. Na szczęście leczenie zadziałało i Antoś mógł przejść operację wycięcia nerki.

Początkowo wydawało się, że wszystko przebiegło pomyślnie, ale niedługo potem pojawiły się komplikacje. Okazało się, że guz pękł, a lekarze nie byli w stanie stwierdzić, kiedy. Czy w czasie chemioterapii, czy jeszcze wcześniej.

Badania wykazały nacieki na węzły chłonne, a także na trzustkę. Pani doktor powiedziała, że konieczna jest radioterapia, którą niedawno zakończyliśmy. Przed nami jeszcze 14 cykli chemii. Widzimy, że leczenie osłabiło Antosia. Raz czuje się lepiej, a raz gorzej. Ale najtrudniejsze są noce, bo wszystko go boli i synek bardzo kopie nóżkami...

Nigdy nie sądziliśmy, że kiedykolwiek przyjdzie nam zmierzyć się z czymś tak potwornie trudnym. Nie jesteśmy nawet w stanie opisać, jak bardzo cierpimy. Na zewnątrz staramy się być silni dla synka, ale w środku czujemy strach, bezsilność i złość. 

Postanowiliśmy poprosić o pomoc, dlatego że Antoś będzie potrzebował specjalistycznej rehabilitacji i opieki wielu specjalistów. Jednak to wszystko wiąże się z bardzo wysokimi kosztami, a my musimy zrobić WSZYSTKO, żeby wesprzeć synka. Dlatego prosimy, jeżeli tylko możecie, przekażcie choćby drobną wpłatę. By Antoś znów mógł cieszyć się dzieciństwem jak jego rówieśnicy. By mógł biegać, śmiać się i po prostu być dzieckiem...

Rodzice 

Wybierz zakładkę
Sortuj według