Antoś Bydołek - zdjęcie główne

„Nie mogłam uwierzyć własnym uszom!” – Antoś choruje na karłowatość...

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoś Bydołek, 3 latka
Szczecin, zachodniopomorskie
Achondroplazja, brak oczekiwanego prawidłowego rozwoju fizycznego, podejrzenie naczyniaka wątroby
Rozpoczęcie: 2 października 2023
Zakończenie: 11 kwietnia 2026
3055 zł
WesprzyjWsparły 84 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0353995
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0353995 Antoni
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Antoniemu poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoś Bydołek, 3 latka
Szczecin, zachodniopomorskie
Achondroplazja, brak oczekiwanego prawidłowego rozwoju fizycznego, podejrzenie naczyniaka wątroby
Rozpoczęcie: 2 października 2023
Zakończenie: 11 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Jakim cudem? Jak to możliwe? Ciąża przebiegała idealnie, nie było żadnych komplikacji… ŻADNYCH! A tu taka diagnoza. Nie wiem, co teraz będzie. Proszę Cię, pomóż!

Zaraz po urodzeniu lekarze zadecydowali o wystawieniu dla Antosia skierowania do poradni genetycznej. Jego nóżki i rączki były zdecydowanie za krótkie w stosunku do reszty ciała. Wynik badań dostałam dopiero po 3 miesiącach. Diagnoza mocno mną wstrząsnęła. Nie potrafiłam się z nią pogodzić. Jesteśmy już po paru wizytach w szpitalu, gdzie lekarze niestety potwierdzili jednostkę chorobową. 

Antoni Bydołek

U Antosia specjaliści zdiagnozowali achondroplazję, inaczej znaną jako karłowatość lub niskorosłość. Ta choroba jest związana ze specyficzną budową kości, które są znacząco krótsze, niż u zdrowych ludzi. Maksymalny wzrost, który można osiągnąć to 130 cm. 

Antoni Bydołek

Dodatkowo synek cierpi na wzmożone napięcie mięśniowe. Również rozwój psychoruchowy synka jest nieznacznie opóźniony, z tym wiąże się potrzeba rehabilitacji – niestety prywatnej, gdyż na Narodowy Fundusz Zdrowia musimy czekać 3 miesiące. Wszystko wiąże się z wysokimi kosztami finansowymi, których w związku z ciężką sytuacją i samotnym wychowywaniu synka nie jestem w stanie sama pokryć.

Martwi mnie również u synka podejrzenie naczyniaka wątroby, czyli nowotworu… Czekamy też na rezonans magnetyczny kręgosłupa. Bardzo proszę Cię o pomoc. Tylko z Twoim wsparciem będę w stanie opłacić leczenie synka.

Klaudia, mama Antosia

Wybierz zakładkę
Sortuj według