Zbiórka zakończona
Antoś Jaworski - zdjęcie główne

Pomóż Antosiowi pokonać ZŁOŚLIWY NOWOTWÓR❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoś Jaworski, 7 lat
Wrocław, dolnośląskie
Medulloblastoma - guz IV komory mózgu
Rozpoczęcie: 12 lutego 2024
Zakończenie: 23 kwietnia 2024
109 345 zł
Wsparły 1022 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0482091 Antoni

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoś Jaworski, 7 lat
Wrocław, dolnośląskie
Medulloblastoma - guz IV komory mózgu
Rozpoczęcie: 12 lutego 2024
Zakończenie: 23 kwietnia 2024

Rezultat zbiórki

Dziękujemy za pomoc! Wierzymy z całego serca, że pokonamy tego potwora, który zaatakował nasze dziecko. Bardzo dziękujemy za okazane serce, wsparcie i wpłaty! 

Rodzice

Opis zbiórki

Nasz Antoś jest bardzo pogodnym i uśmiechniętym dzieckiem. W lipcu, po długich oczekiwaniach w końcu został starszym bratem! Nie mógł się doczekać. Wszystko było idealnie, ale niestety jeden dzień zmienił wszystko… Uśmiech Antosia zmienił się w łzy, na które nam jako rodzicom bardzo ciężko patrzeć.

Nasz synek zachorował na zapalenie stawów, gdy miał 1,5 roku. To dla nas cios, ale nie poddaliśmy się i robiliśmy wszystko, by mu pomóc. Na szczęście się udało! Synek przyjmował zastrzyki, był w trakcie leczenia, które miało mu pomóc zwyciężyć z chorobą. Jednak w połowie stycznia Antosiowi spuchło kolanko. Teraz jesteśmy wdzięczni, że tak się stało, bo dzięki temu, dowiedzieliśmy się o tej potwornej chorobie, która rozwijała się w jego organizmie.

Trafiliśmy do pani neurolog, która zbadała naszego synka. Zachowanie Antosia bardzo jej się nie podobało – synek tracił równowagę, był apatyczny, nie utrzymywał kontaktu wzrokowego…  Pani Doktor powiedziała, że jak już jesteśmy w szpitalu, to zanim zajmiemy się kolankiem, chciałaby wykonać kontrolny tomograf.

Antoni Jaworski

Gdy wróciła z wynikiem, od razu zauważyłam na jej twarzy coś, co mnie bardzo zaniepokoiło. I właśnie tego dnia – 23.01.2024 roku zawalił nam się świat. Jej słowa zapamiętam do końca życia. Pani Doktor poprosiła mnie na osobności i powiedziała „mamy guza". W jednym momencie zrobiło mi się duszno, gorąco, a zarazem zimno. Nie mogłam zatrzymać łez i uwierzyć w to, co usłyszałam. Nie chciałam przyjąć tego do siebie i powtarzałam tylko:  „To niemożliwe, to nie może być prawda…”

Niestety to był początek koszmaru, który stał się naszą rzeczywistością. Na drugi dzień przeprowadzono rezonans, który potwierdził tę przerażającą diagnozę. Było to dla nas bardzo ciężkie, ale obiecaliśmy sobie z mężem, że się nie poddamy i będziemy walczyć o nasze dziecko… Że zrobimy wszystko, co w naszej mocy…

Antoś jest już po operacji, ale niestety jest bardzo słaby. Nie ma sił, nie patrzy na nas, chociaż wiemy, że dzięki Bogu widzi… Prawdopodobnie podczas operacji został naruszony nerw wzrokowy. Ciężko mu chodzić, ponieważ ma niedowład lewej strony i musi poruszać się na wózku. Motywujemy go do wstawania i chodzenia, ale nie jest łatwo...

Antoni Jaworski

Pierwszego lutego los zadał nam kolejny cios. Okazało się, że guz, który rozwijał się w główce naszego synka, to guz IV komory mózgu Medulloblastoma — złośliwy nowotwór!

Przed nami ciężka walka i bardzo długa droga, ale zrobimy wszystko dla naszego dziecka. Musimy go uratować! Antosia czeka leczenie onkologiczne i rehabilitacja, aby mógł dalej prawidłowo się rozwijać i wrócić do normalnego życia, do swoich kolegów i do przedszkola. Synek był zawsze pogodny, uśmiechnięty, radosny... Teraz przez tę podłą chorobę bardzo posmutniał, zmienił się. Wiemy tylko tyle – nie poddamy się! On nas teraz bardzo potrzebuje!

Musimy poprosić o pomoc – każda najdrobniejsza kwota jest dla nas bardzo cenna. 

Pragniemy, by synek znowu zaczął cieszyć się z dzieciństwa, które na ten moment zostało przerwane. Wierzymy z całego serca, że pokonamy tego potwora, który zaatakował nasze dziecko. Już teraz bardzo dziękujemy za okazane serce, wsparcie i wpłaty! Uśmiech naszego dziecka musi wrócić!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Antoś Jaworski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj