Zbiórka zakończona
Antoni Mierzejewski - zdjęcie główne

Zdrowie warte milion. Przyszłość Antosia można jeszcze odmienić!

Cel zbiórki: Operacja naprawienia rączki i nóżki Antka w Paley Institute w USA

Organizator zbiórki:
Antoni Mierzejewski, 9 lat
Gąbin, mazowieckie
Prawostronne zniekształcenie rączki i nóżki (fibular hemimelia)
Rozpoczęcie: 20 września 2017
Zakończenie: 18 stycznia 2019
91 790 zł(100%)
Wsparło 4719 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0032250 Antoni

Cel zbiórki: Operacja naprawienia rączki i nóżki Antka w Paley Institute w USA

Organizator zbiórki:
Antoni Mierzejewski, 9 lat
Gąbin, mazowieckie
Prawostronne zniekształcenie rączki i nóżki (fibular hemimelia)
Rozpoczęcie: 20 września 2017
Zakończenie: 18 stycznia 2019

Aktualizacje

  • Zmiana terminu operacji

    Kochani,

    otrzymaliśmy informację z USA, że w styczniu dr Paley przyjeżdża do Polski i zakwalifikował Antosia do operacji w kraju. Nie musimy zatem lecieć do Stanów, co oznacza, że cena za operację jest znacznie niższa. Niestety jest też zła wiadomość. Pieniądze trzeba włacić na konto kliniki znacznie wcześniej – do 18 stycznia. Mamy zatem znacznie mniaj czasu, niż przewidywaliśmy. Prosimy o pomoc, bo tylko z nią będziemy w stanie zawalczyć o zdrowie Antosia!

Opis zbiórki

Istnieje tylko jedna rzecz, która boli o wiele bardziej, niż własne cierpienie – to cierpienie dziecka, które kocha się całym sercem. Gdybym mogła zamienić się z Antosiem, zrobiłabym to bez wahania. Zabrałabym ból i dała przyszłość, na jaką zasługuje. Dzisiaj nad przyszłością Antka ciąży widmo kalectwa. Mój synek urodził z brakiem kości strzałkowej, zdeformowaną nóżką i rączką.

Jeśli jak najszybciej nie dojdzie do operacji, czeka go wózek. Mamy mało czasu, bo operacja musi się odbyć, zanim Antoś skończy dwa latka. Później wada będzie się pogłębiać, a wizja jego sprawności oddalać. Błagam, pomóż mi zdążyć...

Antoni Mierzejewski

Kiedy na świat ma przyjść pierwsze dziecko, wszystko zaczyna kręcić się wokół jednego – wokół przygotowań do wspólnego życia. W domu ten temat właściwie nie znika. Pojawiają się plany, pierwsze wyobrażenia. W moich wyobrażeniach Antoś był zdrowy. Nie przeszło mi nawet przez myśl, że może okazać się inaczej. Badania tylko to potwierdzały, że powinnam być spokojna,  a lekarz na każdej wizycie powtarzał, że urodzę zdrowego, silnego chłopca. Z badań wracałam jak na skrzydłach, ze zdjęciem USG, na których widziałam już buźkę. Wchodziłam do pokoiku urządzonego dla Antosia i nie mogłam się doczekać chwili, w której wreszcie zobaczę go w łóżeczku.

Odliczałam dni do wyznaczonego terminu porodu. Antoś urodził się zgodnie z planem. 17 lipca zostałam mamą! Zanim lekarz zdążył cokolwiek powiedzieć, zobaczyłam prawą nóżkę Antosia. Była zdeformowana, krótsza od lewej. To samo samo było z prawą rączką. W głowie zadawałam sobie pytania: jak to możliwe, że badania w czasie ciąży nic nie pokazały? dlaczego nikt tego nie zauważył? Nawet nie brałam pod uwagę tego, że Antoś może nie chodzić. Od razu obiecałam sobie, że zrobię wszystko, by był sprawny, by ta wada nie zniszczyła mu życia. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że będzie to aż tak trudne...

Antoni Mierzejewski

Antek urodził się z prawostronnym zniekształceniem kończyn oraz przykurczem w kolanie. Jego prawa noga jest znacznie krótsza od lewej, brakuje w niej kości strzałkowej. Stópka wygląda inaczej niż zdrowa, bo ma tylko trzy paluszki. Tak samo zdeformowana jest prawa dłoń.

Antoś niedawno skończył 1,5 roku. Próbuje naśladować inne dzieci – te zdrowe, które już dawno zaczęły chodzić. Kiedy próbuje wstać tak jak one, upada i patrzy na mnie, nie rozumiejąc dlaczego tak się stało. Kiedy chwyta zabawkę w obie rączki, zabawka często wypada, bo prawa rączka nie jest w stanie jej utrzymać. Jeszcze teraz Antoś jest mały i całkowicie nieświadomy tego, co czeka go, jeśli nie dojdzie do operacji. Boję się, że niedługo zrozumie, a ja wtedy stanę przed najtrudniejszym pytaniem w swoim życiu.

Antoni Mierzejewski

Czasem chwytam Antosia za jego chorą rączkę i wyobrażam sobie, że jeszcze kiedyś poda mi ją, a ja zobaczę wszystkie pięć paluszków. Teraz jestem szczęśliwą mamą, bo Antoś to mój skarb, ale najszczęśliwsza będę dopiero wtedy, kiedy mój synek będzie zdrowy.

Antoś ma tylko jedną szansę, aby być sprawnym, bo tylko operacja może postawić go na nóżki i pozwolić być szczęśliwym. Lekarze w Polsce zaoferowali nam wieloetapowy, znacznie dłuższy proces naprawiania wady. Przeraża mnie wizja długotrwałego narażania Antosia na ból. Jako matka muszę zrobić wszystko, by moje dziecko cierpiało jak najmniej. Ratunek znalazłam za granicą. W maju byliśmy na konsultacji u dr. Paley’a, który takie wady jak u Antosia leczy jednoetapowo i z dużo większym powodzeniem, niż w Polsce. Dzieci po  przeprowadzonych przez niego operacjach  wracają do kraju o własnych siłach. Tak samo może być z Antosiem – pod warunkiem, że uda nam się zebrać pieniądze na operację.

Antoni Mierzejewski

Kosztorys, który otrzymaliśmy powalił nas na kolana. Zdrowie Antosia kosztuje niemal milion złotych… Choćbyśmy razem z mężem stawali na głowie, nigdy nie zdobędziemy takich pieniędzy. Jako rodzice nie możemy jednak przestać wierzyć w cud. Dzisiaj nie ma dla nas nic ważniejszego,  niż zdrowie Antka. Prosimy, pomóżcie nam w tej walce...

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Daria
    Daria
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Życzę Wam z całego serca, aby się udało!

  • Szymek
    Szymek
    Udostępnij
    1000 zł

    Damy radę!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj