Antoś potrzebuje Aniołów, które uratują go od cierpienia... Czy Ty też się nim staniesz?

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 312 osób
46 640 zł (109,6%)
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Terapia komórkami macierzystymi - 5 podań

Antoś Plewiński , 4 latka

Pawłów, świętokrzyskie

Mózgowe Porażenie Dziecięce, padaczka lekooporna

Rozpoczęcie: 6 Listopada 2019
Zakończenie: 25 Lutego 2020

Poprzednie zbiórki

119 516,83 zł (76,09%)
Operacja bioderek w Paley European Institute

3 178

28.05.2019 - 02.09.2019

Operacja bioderek w Paley European Institute

3 178

119 516,83 zł

28.05.2019 - 02.09.2019

12 Grudnia 2019, 14:25
Mamy 100%! Dziękujemy!

Radość mamy Antosia nie ma granic! Udało się, kolejny raz! Dzięki Wam po ciężkiej operacji chłopiec będzie mógł przejść terapię komórkami macierzystymi, które mają za zadanie wzmocnić efekty. 

Dziękujemy!

"Marzę tylko o tym, by mój synek nie cierpiał. Chciałabym też usłyszeć w końcu z jego ust "mama"... Czekam na to już 4 lata...

Dzięki Wam wierzę, że tak się stanie! Dziękuję z całego serca."

Zuzanna, mama Antosia

Ból, który nie mija. Cierpienie, na które nie powinien być narażony nikt, zwłaszcza małe dziecko… Niczemu nie zawinił, nikomu nie zrobił nic złego! Dlaczego ta kara, dlaczego tak trudny los spotkał właśnie mojego synka? Wcześniej nawet nie pomyślałabym, ile człowiek jest w stanie wypłakać łez. Dziś nie umiem ich powstrzymać, gdy patrzę na cierpienie synka i kolejny raz proszę o pomoc dla niego…

Kilka dni temu Antoś przeszedł ciężką operację nóg i bioder. Była niezbędna, by po latach w końcu dostał szansę na samodzielne chodzenie, na swoje pierwsze kroczki, na mniej bólu... To było możliwe także dzięki Waszej pomocy - tysięcy dobrych serc, których poruszył los mojego synka. Do końca życia będę wdzięczna Wam za to… Niestety, choroba Antosia jest ciężka, będziemy się w nią zmagać do końca jego dni. Jako mama muszę zrobić wszystko, by mojemu synkowi w tym jego trudnym życiu było możliwie dobrze… Komórki macierzyste dają na to nadzieję! Niestety, to ogromne pieniądze. Pieniądze, których nie mam…

Antoś Plewiński

Antoś ma dopiero 4 latka. Mógłby być zdrowym chłopcem… Niestety, jego życie zostało naznaczone przez ludzki błąd… Gdy po porodzie inne mamy tuliły swoje zdrowe maluszki, mój synek walczył o życie. Gdy radość malowała się na ich twarzach, ja wycierałam łzy w poduszkę… Liczne komplikacje w czasie porodu sprawiły, że Antoś jest bardzo chory. Nikt nie będzie w stanie sobie wyobrazić, jak cierpi, dopóki nie przyjdzie, nie zobaczy go, dopóki serce nie ściśnie żal i bezradność... Proszę, poznajcie historię Antosia.

Walka o zdrowie mojego synka nigdy się nie skończy. Choć ciąża przebiegała prawidłowo i przyszedł na świat o czasie, ciężka zamartwica i niewydolność oddechowa wydały wyrok na kolejne lata… Padaczka lekoopornam MPD, oczopląs, wada wzroku. Wiele długich tygodni w specjalistycznych ośrodkach, ale poprawa niewielka. Antek nadal nie siedzi samodzielnie, nie raczkuje, nie chodzi. Jest całkowicie zależny ode mnie i innych osób. Mamy nadzieję, że operacja, a potem terapia komórkami macierzystymi mu pomogą. Jeśli tylko zdołamy uzbierać na nią pieniądze...

Antoś Plewiński

Mój cały świat kręci się wokół Antosia, moje życie to synek. Mija dzień za dniem, każdy tak samo trudny, wypełniony wizytami u specjalistów, rehabilitacją, walką o każdy zjedzony przez synka kęs. Bo nawet jedzenie niesie za sobą widmo zadławienia i… Nawet nie jestem w stanie o tym myśleć. Matka jest jednak w stanie znieść wiele…

Chociaż czasami miewam dni słabości, uśmiech Antosia daje mi siłę do dalszej walki. Gdy wydaje się, że zaczyna być troszkę lepiej, los pokazuje, jak bardzo jest okrutny. Jak wtedy, gdy w nasze życie wkroczyła sepsa, chcąc znów zabrać życie mojemu dziecku! Pamiętam słowa lekarzy: “Proszę się modlić, teraz już wszystko w rękach Boga”. Bóg wysłuchał modlitw! Antoś to przeżył. Walczy dalej…

Tak wiele dni w szpitalu, zmagań ze śmiercią… Czasami trudno mi uwierzyć, że mój maleńki, tak ciężko chory synek z nią wygrał. Jego życie jest ciężkie, a jednak on tak bardzo je kocha! Tak chce żyć… 

Antoś Plewiński

Ciągle mam przed oczami widok lekarzy reanimujących synka, przychodzi do mnie w koszmarach. Tak bardzo chciałabym jego cierpienie wziąć na siebie, ale tak się nie da. Leczenie Antka jest bardzo kosztowne, nie stać mnie nie… Terapia komórkami macierzystymi to dla nas kolejna, ogromna nadzieja w walce o lepsze dni. Przecież muszą w końcu nadejść, limit nieszczęścia musi się wreszcie wyczerpać… Proszę, pomóż mojemu synkowi.

Mama

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 312 osób
46 640 zł (109,6%)
Wesprzyj Wesprzyj