Zbiórka zakończona
Antoś Płócieniczak - zdjęcie główne

Jedyną nadzieją jest operacja... Antoś nie może dłużej czekać❗️POMOCY❗️

Cel zbiórki: Operacja zamknięcia stomii w szpitalu w Chicago, badania

Organizator zbiórki:
Antoś Płócieniczak, 7 lat
Wietrzno, podkarpackie
Choroba Hirschprunga
Rozpoczęcie: 12 czerwca 2024
Zakończenie: 12 sierpnia 2024
277 549 zł(100,36%)
Wsparły 5132 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0258749 Antoni

Cel zbiórki: Operacja zamknięcia stomii w szpitalu w Chicago, badania

Organizator zbiórki:
Antoś Płócieniczak, 7 lat
Wietrzno, podkarpackie
Choroba Hirschprunga
Rozpoczęcie: 12 czerwca 2024
Zakończenie: 12 sierpnia 2024

Rezultat zbiórki

Kochani!

Przepełnia nas niesamowita radość i wdzięczność! 💚 Po raz kolejny dzięki WAM Antoś przeszedł operację! 💚

Lekarzom udało się usunąć stomię i połączyć jelito cienkie z grubym. W chwili obecnej Antoś jest pod stałą kontrolą w Lurie Hospital w Chicago, do którego dojeżdżamy na wizyty. Nasz synek codziennie dużo ćwiczy, by wzmocnić mięśnie brzucha i odbytu. Jest bardzo dzielny! 

Jest to ciężki okres, dlatego że życie bez worka stomijnego jest dla naszego Antosia nowością. Z dwutygodniową przerwą miał go od pierwszych dni swojego życia. Jeśli wyniki będą zadowalające w połowie września Antoś będzie mógł wrócić z nami do Polski. 

Dziękujemy raz jeszcze za Waszą obecność, wsparcie, liczne wpłaty i słowa otuchy! Wierzymy, że dobro, które płynęło z Waszych serc wróci do Was z podwójną siłą! 

Rodzice Antosia

Aktualizacje

  • Mamy coraz mniej czasu❗️Do 100% brakuje niewiele – czy uda się dzisiaj?

    Patrząc na naszego uśmiechniętego syna Antka, trudno uwierzyć, że mimo tak młodego wieku przeszedł tak wiele operacji i ciągle czeka na tę ostatnią. 

    Jedyną szansą dla niego jest bardzo kosztowne leczenie w USA, dlatego każdego dnia robimy wszystko, co w naszej mocy, by jak najszybciej uzbierać potrzebną kwotę. 

    Jak wiecie, kilka tygodni temu zostaliśmy bez grosza. Komplikacje pooperacyjne, dodatkowe badania i zabiegi pochłonęły wszystkie nasze oszczędności. Byliśmy załamani, ale musieliśmy działać! 

    Antoni Płócieniczak

    Teraz, gdy jesteśmy tak blisko, chcemy raz jeszcze zaapelować do Was o pomoc! Gdyby każda osoba, do której dotrze ta wiadomość wpłaciłaby chociażby złotówkę, już dzisiaj pasek na zbiórce zazieleniłby się na 100%!

    Dzięki Wam po raz kolejny uwierzyliśmy, że jest to możliwe! Dziękujemy Wam za każde dobre słowo i wsparcie! Będziemy za wszystko wdzięczni do końca życia!

    Waldemar i Barbara Płócieniczak, rodzice Antosia

Opis zbiórki

Walczę z całych sił, walczę bo wiem, że na szali leży życie mojego malutkiego synka. Choć czasem brakuje już tchu, nie mogę się poddać. Antoś przyszedł na świat jako skrajny wcześniak obciążony bardzo ciężką chorobą. Jedyną szansą jest dla niego niezwykle kosztowne leczenie operacyjne w USA!

Mamy zaledwie kilka tygodni, by zebrać całą kwotę! Nie mam takich pieniędzy i nigdy mieć nie będę! Muszę jednak zrobić wszystko, by ratować jego zdrowie, dlatego jestem tu i BŁAGAM Was o pomoc!

W pierwszym tygodniu życia u Antosia zdiagnozowano wrodzoną chorobę Hirschsprunga. Niemal od razu przeprowadzono operację wyłonienia stomii na jelicie cienkim. Był wtedy taki mały, że z bólem przypominam sobie tamten okres…

Sześć miesięcy później konieczny był kolejny zabieg. Tym razem celem było połączenie jelit. W konsekwencji mój synek stracił ponad 50% jelita grubego! Tydzień później, w wyniku rozszczelnienia jelita, dostał sepsy i znowu musiał walczyć o życie!

Antoni Płócieniczak

Myślałem, że ten koszmar nigdy się nie skończy! Ciągłe pytania zaczynające się od "dlaczego" nie dawały żadnego ukojenia… Tymczasem świat gnał do przodu, a wyniki badań stawały się coraz mniej optymistyczne. 

Antosia czekała kolejna wizyta w szpitalu. Przeprowadzono operację wyłonienia stomii, z którą żyje do dziś. Gdy patrzę, na mojego czterolatka jak bardzo się męczy i ile przeszedł, ściska mnie w gardle!

Najgorsze jest to, że wiem, iż to jeszcze nie koniec leczenia. Nie chcę, aby mój syn co chwilę musiał być hospitalizowany i co kilka lat operowany. Dzieciństwo i tak w wystarczającym stopniu ma już utrudnione. Nie mogę dopuścić, aby jego okres dorastania i młodości okuty był tak dużym cierpieniem!

Jedyną szansą na powrót do normalnego życia i odzyskania zdrowia są bardzo drogie operacje w USA w szpitalu Lurie w Chicago. Dzięki dotychczas zebranym środkom wylecieliśmy za ocean i podjęliśmy leczenie. Niestety na skutek komplikacji operacyjnych Antoś przebywał dłużej w szpitalu niż zakładaliśmy. Przekroczył liczbę dni, które były zaplanowane na dwie operacje. Potrzebował dodatkowych zabiegów i badań. To wszystko pochłonęło kwotę, która była zaplanowana na obie operacje. Pozostaliśmy bez grosza...

Antoni Płócieniczak

Pojawiły się też komplikacje. Kilka dni temu Antek przeszedł badanie w znieczuleniu ogólnym, które wykazało, że nie jest gotowy do przeprowadzenia kolejnej operacji. Syn będzie potrzebował jeszcze raz tego samego badania za około 6 tygodni, po którym mamy nadzieję, będzie mógł już przejść operację zamknięcia stomii.

Koszt tego badania plus operacja i pobyt w szpitalu to blisko 280 tys. złotych. Jesteśmy przerażeni, bo mamy zaledwie kilka tygodni, by uzbierać brakującą kwotę, dlatego raz jeszcze z całego serca błagamy Was o pomoc!

Jestem ojcem. Dla mojego syna zrobię wszystko, ale niektórych przeszkód po prostu nie da się przeskoczyć. Chciałbym sam uratować moje dziecko, ale wiem, że to nierealne. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Zostajecie nam tylko Wy i Wasze dobre serca! 

Waldemar, tata 

🎥

Antoni Płócieniczak

➡️ Zbiórkę Antosia możesz wesprzeć także poprzez LICYTACJE! (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Antoś Płócieniczak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj