Zbiórka zakończona
Antoni Sobecki - zdjęcie główne

Potrzebna kolejna operacja serduszka❗️Mamy czas do końca grudnia....

Cel zbiórki: 2 etap operacji serduszka w Genewie

Organizator zbiórki:
Antoni Sobecki, 5 lat
Świebodzice, dolnośląskie
HLHS - Zespół hipoplazji lewego serca
Rozpoczęcie: 31 października 2022
Zakończenie: 16 stycznia 2023
1 150 399 zł(103,75%)
Wsparło 19 435 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0087825 Antoni

Cel zbiórki: 2 etap operacji serduszka w Genewie

Organizator zbiórki:
Antoni Sobecki, 5 lat
Świebodzice, dolnośląskie
HLHS - Zespół hipoplazji lewego serca
Rozpoczęcie: 31 października 2022
Zakończenie: 16 stycznia 2023

Aktualizacje

  • RATUNKU❗️To ostatnie dni zbiórki... Ostatnia szansa na uratowanie życia Antka!

    Czas działa na naszą niekorzyść... Musimy zebrać środki na operację Antosia do końca grudnia. To jego jedyna szansa na uratowanie życia. DLATEGO BŁAGAMY O POMOC!

    Antoś jest bardzo osłabiony, dużo śpi. Każda procedura medyczna powoduje płacz i spadki saturacji, co jest na tym etapie bardzo niebezpieczne dla dopiero co zoperowanego serduszka!

    Antoni Sobecki (otwiera nową kartę)

    Dlatego błagamy Was o to, żeby cierpienie Antosia i jego walka po operacji nie poszły na marne... Przed Antosiem drugi etap operacji, bez którego Antoś umrze... A na który cały czas brakuje środków!

    Czekanie z tykającą bombą to ogromne ryzyko udaru, zdeformowanej klatki piersiowej, ciężkiej niewydolności krążeniowej i oddechowej... Jedyne co możemy zrobić, to zdążyć z drugim etapem operacji.

    Nie możemy czekać, aż stan serca ponownie będzie krytyczny... Wtedy go stracimy!

    Rodzice
     

  • BARDZO PILNE: Antek po pierwszej operacji serduszka! Kolejna musi odbyć się jak najszybciej❗️❗️❗️

    Czekanie przed salą operacyjną, gdzie właśnie odbywa się operacja serduszka Twojego małego synka, to coś okrutnie trudnego. Każda minuta czekania trwa jak wieczność!

    Gdy otworzyły się drzwi sali, a z nich wyszedł lekarz, nie wiedzieliśmy, co myśleć – choć w głębi duszy nie dopuszczaliśmy do siebie złych myśli. Przecież Antek to wojownik!

    Pierwsza doba była bardzo kryzysowa i nie wiedzieliśmy, jak może się skończyć. Jednak ostatecznie pierwszy etap operacji serca przebiegł pomyślnie. Antoś oddycha samodzielnie, ale...

    Antoni Sobecki (otwiera nową kartę)

    Mamy czas TYLKO DO KOŃCA GRUDNIA, by zebrać środki na drugi etap operacji. Lekarze nie pozostawiają złudzeń...

    Zmasakrowane serduszko naszego synka musi, być zoperowane tuż po Nowym Roku, a my nie jesteśmy nawet w połowie drogi, by zebrać pieniądze na operację... Umieramy ze strachu!

    Błagamy o ratunek! Inaczej jego serduszko zatrzyma się na zawsze, a my stracimy nasz skarb!

    Rodzice

  • BARDZO PILNE❗️Ostatnia szansa na uratowanie serduszka Antosia...

    BŁAGAMY – POMÓŻ NAM OCALIĆ ANTOSIA... To jego ostatnia szansa na życie!

    Jesteśmy w Genewie od 28 listopada. Pisząc te słowa, czekamy przed salą operacyjną. Trwa operacja Antka, na którą udało nam się zebrać środki na poprzedniej zbiórce. Oznacza to, że musimy jak najszybciej zarezerwować termin drugiej operacji... Inaczej wszystko przepadnie!

    Antoś cierpi... Krzyczy z bólu i patrzy na nas smutnymi oczami, błagając o pomoc. A my? Choć staramy się być silni, to płaczemy razem z nim – ze strachu, że nie uzbieramy środków na drugą operację...

    Zbiórka drastycznie zwolniła. Do końca grudnia musimy zazielenić pasek. Od nowego roku cena operacji może wzrosnąć o kilkaset tysięcy... Dlatego jeszcze raz błagamy o pomoc!

    Rodzice Antosia

Opis zbiórki

Gdy usłyszeliśmy diagnozę na badaniach prenatalnych, maleńki Antoś był jeszcze w brzuchu. ,,Wasz synek ma wadę serca, jest to najcięższa ze wszystkich wad, ma połowę serduszka - to HLHS..." Zawalił nam się cały świat. Jeździliśmy do różnych specjalistów w całym kraju, by szukać ratunku. Wszyscy potwierdzali brutalną diagnozę, a my z każdą kolejną wizytą baliśmy się coraz bardziej… To wtedy rozpoczął się nasz koszmar i niekończąca się walka o życie naszego synka. 

Antoś w 7 dobie życia przeszedł pierwszą operację. Powiedziano nam, że bez niej Antoś umrze. Nie da się opisać słowami, co czują rodzice, którzy patrzą na swoje kilkudniowe dziecko z myślą, że to mogę być jego ostatnie chwile. Niestety, operacja nie powiodła się ze względu na stan zdrowia synka. Lekarze mogli tylko założyć bandingi na tętnice płucne, a mimo tego i tak doszło do komplikacji - Antoś jednej doby był otwierany 3 razy i doszło do krwotoku. Synek leżał zaintubowany prawie 2 tygodnie i walczył o każdą minutę, każdą godzinę, każdy dzień. 

Antoni Sobecki

Przed Bożym Narodzeniem Antoś ponownie pojechał na blok operacyjny. Był bardzo wycieńczony poprzednią operacją. Jego serduszko mogło się zatrzymać w każdym momencie. Po operacji leżał z otwartą klatką piersiową przez 8 dni. Lekarze bali się, że jej zamknięcie po operacji go zabije!. Był to najgorszy czas w naszym życiu. Byliśmy setki kilometrów od domu, gdzie czekała na Antosia jego siostrzyczka, która jeszcze go nie widziała… Gdy, po około 3 tygodniach, synek został przewieziony na oddział kardiochirurgi, byliśmy najszczęśliwsi na świecie. Mogliśmy w końcu go dotknąć, tulić, całować i cały czas z nim być. Wiedzieliśmy, że dzieli nas tylko krok od wyjścia ze szpitala. 

Domem niestety nie cieszyliśmy się długo. Po miesiącu, przy kontrolnej wizycie u kardiologa znowu usłyszeliśmy miażdżące słowa - ,,Syn musi przejść natychmiast kolejną operację - operacje Glenna - to jest jedyne wyjście, aby go ratować" Z wizyty kontrolnej do domu już nie wróciliśmy. Antoś został przyjęty na oddział intensywnej opieki kardiologicznej. Jego serce było w krytycznym stanie. Musiał przejść natychmiast cewnikowanie, balonowanie aorty i tętnicy płucnej. Tylko tak mógł dożyć kolejnej operacji. 

Antoni Sobecki

30 marca, Antoś znów wylądował na stole operacyjnym. Przeprowadzono operację Glena, która miała zapewnić, że słabe serduszko nie będzie traciło sił z każdym uderzeniem. Czekanie przed blokiem operacyjnym to coś, co już znamy, ale każda kolejna wizyta przeraża bardziej. Moment wybudzenia i kolejne informacje lekarzy, że nie wszystko przebiegło zgodnie z planem, a nasz mały bohater musi nabierać sił, by niebawem znów stanąć do walki. 

Okazało się, że w trakcie zabiegu doszło do zwężenia aorty, przez to Antoś nie był w stanie sam oddychać i jego stan pogarszał się z godziny na godzinę. Lekarze bali się kolejnego zabiegu, ale nie było innego wyjścia. Synek znowu pokazał swoją siłę i determinację, a po 5 miesiącach walki mogliśmy pojechać do domu na dłużej. 

Spędziliśmy razem piękne lato w domu. Niestety, po wakacjach nadszedł kolejny cios - ,,Musimy ratować jego tętnice płucne, bo ma krytyczne zwężenie". Była to już piąta operacja. Każda odbywała się w głębokiej hipotermii z zatrzymaniem krążenia, co było bardzo obciążające dla jego już i tak chorej połowy serduszka. Wtedy synek nie miał nawet roku. Kiedy odprowadzaliśmy malutkiego na blok, nie mogliśmy złapać oddechu, a łzy zalewały nam twarze. Mieliśmy już dosyć niesprawiedliwości. Modliliśmy się do Boga o życie i zdrowie synka. Chcieliśmy, aby Antoś, przestał w końcu cierpieć i mógł cieszyć się dzieciństwem jak inne dzieci. 

Antoni Sobecki

Synek ma teraz półtora roku. Jest cudownym, pogodnym dzieckiem. To, że rozwija się normalnie, sam chodzi po tylu operacjach, jest po prostu cudem. Spędziliśmy 6 miesięcy poza murami szpitala, tyle czasu minęło od ostatniej operacji. 

W tej chwili wiemy, niemal natychmiast musimy przeprowadzić też drugi etap korekty serduszka. Szpital już gotowy jest szukać najbliższego terminu dla Antosia...

Jesteśmy przerażeni, bo małe serce wciąż nie bije prawidłowo! Dźwięk szpitalnych maszyn znamy lepiej niż tykanie zegara. Błagamy, bo bez Was to się nie uda. Błagamy, bo wiemy, że z Waszą pomocą Antoś przezwycięży trudności i tym razem. Kochamy go bezgranicznie i bezwarunkowo. Nigdy się nie poddamy i będziemy walczyć o niego do ostatniego oddechu. Nigdy nie przestaniemy wierzyć, że przyjdzie dla nas czas spokoju. Kochani, pomóżcie nam zawalczyć o życie naszego synka. 

Zrozpaczeni Rodzice

*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.

Antoni Sobecki

Walkę Antka możesz obserwować także na Facebook'u (otwiera nową kartę)

➤ Wspieraj poprzez licytacje na Facebook'u (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Antoni Sobecki wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj