Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Trwa walka o małe serduszko! Życie Antosia można uratować... Pomocy!

Antoni Łukasz Sobecki

Trwa walka o małe serduszko! Życie Antosia można uratować... Pomocy!

156 033,28 zł
Wsparło 2358 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0087825
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0087825 Antoni
Cel zbiórki:

Nierefundowane leczenie skomplikowanej wady serca

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Antoni Łukasz Sobecki, 15 miesięcy
Świebodzice, dolnośląskie
HLHS - Zespół hipoplazji lewego serca
Rozpoczęcie: 12 Października 2020
Zakończenie: 5 Kwietnia 2022

Aktualizacje

Walka o zdrowie i życie Antosia trwa

Kochani, jesteśmy bardzo wdzięczni za Wasze wsparcie, które od Was otrzymujemy. Niestety, spokój trwa zawsze tylko krótką chwilkę i zawsze jest okupiony strachem. Bo gdzieś w głębi duszy wiemy, że niebezpieczeństwo czeka tuż za rogiem.

Przedłużające się pobyty w szpitalu sprawiają, że nasza rodzina jest rozdzielona, a siostrzyczka widuje Antosia przerażająco rzadko. My też mijamy się gdzieś pomiędzy szpitalną salą, a domem. Godziny badań, setki wkłuć, trudne zabiegi - nie możemy się pogodzić z tym, jak wygląda codzienność naszego maleńkiego synka… 

Antoni Łukasz Sobecki

Walczymy o niego z całych sił. Poświęciliśmy wszystko, ale to wciąż za mało… Jesteśmy w stałym kontakcie z kliniką w Munster, która specjalizuje się w leczeniu podobnych wad u dzieci. Na chwilę obecną wiemy jedno: operacja może być potrzebna w każdej chwili. Każdego dnia walczymy o stabilizację stanu synka, ale musimy być gotowi na to, by w razie konieczności opłacić operację. 

Antoni Łukasz Sobecki

Nie mamy wyboru - to kwota zupełnie poza naszym zasięgiem! Proszę, zostań z nami, udostępnij nasz apel. Antoś musi żyć! 

Tak bardzo chcemy pokazać Antosiowi, że za murami szpitala istnieje świat. Marzymy o wspólnych, rodzinnych świętach bez przerażającej myśli, że mogą być pierwszymi i jednocześnie ostatnimi...

Pomóż nam, proszę.
Rodzice

Opis zbiórki

Pik, pik, pik… Ten dźwięk jednocześnie daje nadzieję, ale też uświadamia, że niestety nic się nie zmieniło. Nasze życie od pół roku toczy się w trybie wyznaczanym przez kolejne operacje, zabiegi i niekończącą się nadzieję na to, że nasz synek, choć na krótką chwilę będzie mógł wrócić do domu. 

30 marca, Antoś znów wylądował na stole operacyjnym. Przeprowadzono operację Glena, która miała zapewnić, że słabe serduszko nie będzie traciło sił z każdym uderzeniem. Czekanie przed blokiem operacyjnym to coś, co już znamy, ale każda kolejna wizyta przeraża bardziej. Moment wybudzenia i kolejne informacje lekarzy, że nie wszystko przebiegło zgodnie z planem, a nasz mały bohater musi nabierać sił, by niebawem znów stanąć do walki. 

Jesteśmy przerażeni, bo małe serce wciąż nie bije prawidłowo! Czeka nas jeszcze długa droga - przed nami cewnikowanie, badania, konsultacje i kolejny etap operacji, który być może zostanie przeprowadzony za granicą. Bierzemy pod uwagę różne ośrodki, każdy z nich jest gotowy przyjąć naszą dokumentację medyczną, ale na drodze może stanąć poważny problem, bo koszty leczenia mogą sięgnąć setek tysięcy złotych. Kwota, która na ten moment nasz przeraża, a jest jedyną szansą na ratowanie naszego dziecka.

Antoni Łukasz Sobecki

Prosimy, ratuj naszego synka! My nie mamy wyboru, poświęciliśmy już wszystko. Niestety, wszystko to za mało. Potrzebujemy wsparcia, by Antoś mógł zobaczyć, że świat nie kończy się na szpitalnej sali. By strach przed śmiercią zniknął z naszej codzienności. 

Na Atosia czeka w domu siostrzyczka, z którą my Rodzice, widujemy się pomiędzy kolejnymi wizytami w szpitalu. Tęsknota czasem łamie nam serca... Życie podporządkowane jest operacjom, wizytom w szpitalach, kolejnym konsultacjom ze specjalistami. 

Antoni Łukasz Sobecki

Marzymy tylko o codzienności bez lęku, o tym, by każde kolejne święta spędzać całą rodziną. Walka będzie trwała, dopóki jest nadzieja na życie! Proszę, pomóż nam zawalczyć o przyszłość naszej rodziny, by nasz synek wreszcie miał okazję zobaczyć świat za szpitalnymi murami. 

Rodzice

156 033,28 zł
Wsparło 2358 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0087825
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0087825 Antoni

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki