
U Antosia zdiagnozowano ANEMIĘ FANCONIEGO❗️Wesprzyj go w walce❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Po terapii lekowej na skórze Antosia pojawiły się niepokojące zmiany❗️Wciąż walczymy o jego zdrowie. POMOCY!
Stan zdrowia Antosia powoli się poprawia, choć proces ten wymaga czasu i cierpliwości. Mimo moich nadziei na szybką poprawę wciąż pojawiają się nowe komplikacje.
15 czerwca konieczny był przeszczep mikrobioty jelitowej, ponieważ długotrwała antybiotykoterapia doprowadziła do wyjałowienia jelit. W maju, w wyniku zdiagnozowanej grzybicy zatok, która powodowała krwotoki z nosa, Antoś przyjmował leki przeciwgrzybicze. Niestety, terapia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Musieliśmy podjąć decyzję o zabiegu oczyszczenia zatok. Synek zniósł go bardzo dzielnie.

Mieliśmy nadzieję, że długie hospitalizacje mamy już za sobą, jednak niedawno na skórze Antosia pojawiły się niepokojące zmiany pęcherzowe. Po pilnej konsultacji w szpitalu okazało się, że problem narasta. Wykonana biopsja potwierdziła, że są to zmiany polekowe, będące najprawdopodobniej reakcją na zastosowane wcześniej leki przeciwgrzybicze.

Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo. Ciągle szpitale, badania i problemy. Chciałabym, aby to wszystko się skończyło i aby mój synek mógł się cieszyć zwyczajnym życiem 9-latka. Proszę, pomóżcie nam!
Marta, mama Antosia
Antoś znów trafił do szpitala❗️Błagam, pomóż mojemu synkowi
Kochani, znów trafiliśmy do szpitala!
Od 3 marca 2026 roku w domu byliśmy tylko 11 dni. Całe nasze życie toczy się wśród szpitalnych ścian, bólu i strachu o to, co przyniosą kolejne wyniki.
Zmiany na jelitach Antosia powoli się cofają. Mimo to synek został poddany zaawansowanej terapii komórkowej, a ponadto czeka nas przeszczep mikroflory jelitowej w Gdańsku.
Niestety, leki, które przyjmuje Antoś, powodują powikłania, pojawiły się problemy m.in. z zatokami. Krwotok z nosa sprawił, że wróciliśmy do szpitala dużo wcześniej, niż to było planowane.
Mimo wszystko Antoś bardzo dzielnie znosi leczenie. Niestety, widok mojego synka na łóżku szpitalnym za każdym razem łamie mi serce...
Nasza walka wciąż trwa i trwać będzie jeszcze długi czas. Dlatego proszę, nie zostawiajcie nas. Zostańcie z nami i pomóżcie nam wygrać! Jako mama będę z całego serca wdzięczna za każdy gest!
Marta, mama
Nowe wieści o stanie Antosia!
Kochani, piszę te słowa ze łzami w oczach. 18 września Antoś miał zaplanowany pobyt w szpitalu na jedną noc, aby otrzymać lek. Mieliśmy wrócić szybko do domku. Niestety...
Utknęliśmy w szpitalu na trzy tygodnie. Diagnoza: przewlekła choroba przeciw biorcy postać jelitowa! Antoś dzielnie znosi leczenie sterydami. Jednak nie wiemy, co nas czeka po kolejnych badaniach.
Najgorsza jest niepewność. Wyszliśmy na tydzień do domu i znów mamy zaplanowany pobyt w szpitalu. Ile czasu tam spędzimy? Tak naprawdę nikt nie wie. Wszystko zależy od wyników badań.
Z całego serca dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie, to dla mnie naprawdę dużo znaczy. Ale Antoś cały czas potrzebuje pomocy. Dlatego proszę, wesprzyjcie go choćby drobną wpłatą!
Marta, mama Antosia
Opis zbiórki
Każda mama chciałaby móc uchronić swoje ukochane dziecko przed wszystkim, co złe. Schować w swoich ramionach i przeprowadzić przez wszelkie trudności. Udawało mi się to przez całe pierwsze cztery lata życia Antosia, ale później okrutny los postawił na naszej drodze okrutną diagnozę…
Wszystko zaczęło się od zapalenia płuc. Trafiłam z synkiem do szpitala. Wtedy podczas podstawowych badań krwi wyszło, że Antoś ma znacznie obniżony poziom płytek krwi. Początkowo nie wywołało to wielkiego poruszenia, lekarze rozpoczęli dodatkową diagnostykę i leczenie. Niestety ono nie pomogło!
Antoś został przeniesiony na oddział hematologii, gdzie miał wykonane liczne trypanobiopsje, bo pojawiło się u niego podejrzenie zespołu mielodysplastycznego. Jednak w wynikach badań nic nie wychodziło, tylko tyle, że jego szpik jest bardzo słaby i niskokomórkowy.
W 2022 roku zostało wykonane specjalistyczne badanie, które jest podstawą do zdiagnozowania niedokrwistości Fanconiego i wyszło, że Antek cierpi na to schorzenie, ale w mozaikowej postaci, czyli niepełnoobjawowej. Dodatkowe badania genetyczne potwierdziły diagnozę. To był ogromny cios wymierzony prosto w moje matczyne serce!

Nagle wszystko zaczęło dziać się tak szybko, szpital stał się drugim domem dla Antosia. Szczególnie że choroba bardzo agresywnie postępuje. We wrześniu 2024 roku syn mógł jeszcze chodzić do szkoły, a w listopadzie w domu byliśmy tylko 6 dni. Zawsze mam gotową walizkę na wypadek, gdybyśmy nagle musieli jechać do szpitala. Cierpię, gdy muszę zostawiać drugiego syna pod opieką bliskich, ale tu liczy się zdrowie i życie jego młodszego brata!
Antoś na początku 2025 roku ma przejść przeszczep szpiku, jednak lekarze nie są w stanie podać konkretnej daty ze względu na stan zdrowia jego zdrowia. Żyjemy w zawieszeniu, a ze względu na ciągle wizyty w szpitalu i chorobę Antosia nawet łącznie obowiązków służbowych z opieką nad dzieckiem stało się niezwykle trudne.
Przed nami długa i ciężka walka, która będzie pełna poświęceń, trudności, ale również kosztów, które każdego dnia rosną. Dojazdy do szpitala oddalonego o 600 kilometrów, liczne wizyty u specjalistów, leczenie, rehabilitacja – to wszystko kosztuje majątek! Choć dotychczas starałam się dawać sobie radę, dziś drżę o przyszłość. Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Tylko z Waszym wsparciem się uda!
Marta, mama Antosia
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- AnnaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa150 zł