
Antoś Zieliński, 8 lat
Są słowa, których żaden rodzic nigdy nie powinien musieć wypowiadać… Nasz synek, nasz ukochany Antoś dzisiaj zasilił grono Aniołów. Miał tylko 8 lat...
8 małych lat, w których było więcej bólu, walki i strachu niż w całym dorosłym życiu… a jednocześnie tyle światła, miłości i odwagi, że starczyłoby dla wielu z nas. Przez 6 lat walczył z największym wrogiem – siatkówczakiem. Walczył dzielniej niż ktokolwiek kogo znamy. Dzielnie znosił trudy leczenia, które dawały nadzieje, ale i też kolejne rozczarowania. A on mimo wszystko się uśmiechał, bardzo chciał żyć i pokonać swojego wroga...
W grudniu przyszła kolejna wznowa. Ta, której już nie zdołaliśmy zatrzymać… Antoś walczył do samego końca. Nie poddał się ani na chwilę. A kiedy przyszedł czas, odszedł tak, jak żył – na własnych warunkach. Spokojnie, wśród tych, którzy kochali go najbardziej. Otulony miłością, czułością i naszymi ramionami.
Nie ma bólu większego niż ten, który teraz czujemy. Nie ma ciszy głośniejszej niż ta, która po nim została. Ale jest też miłość. Ogromna, bezwarunkowa, wieczna. I ona nigdy nie odejdzie. Antosiu – dziękujemy Ci za każdą sekundę, za każdy uśmiech, przytulas, za każdą lekcję siły i odwagi. Byłeś naszym cudem. Naszym bohaterem. Naszym całym światem.
Kochamy Cię na zawsze. Do zobaczenia, jeszcze się przytulimy.
Rodzice
- Wpłata anonimowaX zł
- Jolanta10 zł
- Jolanta10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Jolanta10 zł
- Jolanta10 zł